RecenzjeCzego teraz słuchacie

Przesłuchałeś kolejną płytę... Podoba ci się? Nie? Napisz o tym!

Moderator: fantomasz


snowyear
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 20 lip 2008, 22:08
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #103585 autor: snowyear » 02 cze 2013, 11:43

Ostatni post z poprzedniej strony:

Opium i Sostrah Tinnitus - Stain

Obrazek

Świetna, zachmurzona, dryfująca muzyka, pod którą czai się jednak dużo słońca. W jednym utworze mam wrażenie, że do gry dołącza Pauline Oliveros ze swoim malowniczym akordeonem, niczym na Deep Listening. Piękne.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

a_tomek
Beton
Posty: 826
Rejestracja: 03 lis 2004, 19:19
Lokalizacja: kanalizacja
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103588 autor: a_tomek » 02 cze 2013, 12:09

Midnight Juggernauts

australijskie trio w klimatach, tu cytuję: The band has been described as anything from 'prog dance meets cosmic film scores', to 'slasher-flick disco' to 'deadpan landscape' :roll:

dwa ich dotychczasowe wydawnictwa: Dystopia i The Crystal Axis

Obrazek
Obrazek

fajne na co dzień, fajne na rower, po prostu - fajne :listen:

ps.
a tu ich najnowszy kawałek, też...fajny :razz:

https://www.youtube.com/watch?feature=p ... kxHj5OVfu4
Próbowałem dosięgnąć gwiazd...ale mi koszula pękła pod pachą

/z tomiku Myśli Niewydane/

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103604 autor: Geronimo » 04 cze 2013, 21:21

Steve Roach - Future Flows


Obrazek


Najnowsza płyta Steve'a Roacha przynosi muzykę zbliżoną klimatem do największego dzieła artysty "Mystic Chords & Sacred Spaces".Nawiązanie zatem dość zaskakujące, bo odległe w czasie - różnica 10 lat pomiędzy "MCh&SS" a "Future Flows". Jest tu też piękne nawiązanie do niedawno opublikowanej płyty z D.Serriesem "Low Volume Music" w postaci zbliżonego brzmieniowo i kolorystycznie utworu numer 4 .Jest też krótkie wspomnienie albumu poprzedzającego "Future Flows" , "Soul Tones" (pierwsza część tryptyku)-utwór "Rapt in Night" (po prostu fragment muzyki z "Soul Tones" ).

Muzyka na "Future Flows" to senne zapatrzenie w kolory drzew,liści .Głęboki oddech ,który porusza zmysły zapachem wilgotnego wrzosowiska.Ziemio,nosicielko życia, bądź błogosławioną..

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103605 autor: kraftpop » 04 cze 2013, 21:52

Cos szukalem na swojim dysku i znalazlem to i poslucham :

Obrazek

TUBEWAY ARMY - Replicas
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 593
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103627 autor: Depeche Gristle » 06 cze 2013, 0:15

Cabaret Voltaire - Colours [EP], 1991;
*****
Style: house, minimal, electro, dark-wave, new-wave
Obrazek


Colours - EP-ka poprzedzająca wydanie albumu studyjnego Cabaret Voltaire "Body And Soul" w 1991 roku, jest zapowiedzią kolejnej zmiany w twórczości formacji - odejściem od synthpopu i industrialnych korzeni i wkroczenie na grunt house'u i minimalu.
Tytułowy Colours, to klasyczny przykład house'u początku lat 90 połączony ze stylem electro oraz łagodnym i cichym wokalem Mallindera. Z trzech remixów najlepszy jest otwierający krążek Original Style Mix.
Minialbum zawiera także inne pozaalbumowe rarytasy w różnych odcieniach house'u; energetyczne electro Wildlife, Smooth z elementami muzyki afrykańskiej (tu i ówdzie elementy etniczne pojawiają się we wszystkich kawałkach) i najlepszy w zestawie klasycznie house'owy Alright domieszką soulu i mocnym wokalem Mala. Całość kończy minimalowy instrumental Ex.
Na krążku tym wyraźnie słychać minimalistyczno-house'owe fasynacje Kirky'ego i Mallindera, co znalazło swoje odzwierciedlenie nie tylko na Body And Soul, ale również i na następnych płytach Cabaret Voltaire.
Płytka jest warta polecenia, zwłaszcza że wszystkie utwory pochodzące z niej nie widnieją na żadnym pełnowymiarowym albumie formacji.
Entertainment Trough Pain
--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103631 autor: fantomasz » 06 cze 2013, 7:35

Depeche Gristle pisze:odejściem od synthpopu i industrialnych korzeni

A którą z płyt CV poleciłbyś szukającemu właśnie synthpopu i ech industrialnych?
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103636 autor: kraftpop » 06 cze 2013, 11:53

Ostatnio zmieniony 06 cze 2013, 11:55 przez kraftpop, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103641 autor: Belmondo » 06 cze 2013, 15:58

kraftpop pisze:TUBEWAY ARMY - Replicas


Plyta ikona dla tamtego okresu :listen:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103643 autor: kraftpop » 06 cze 2013, 16:28

Belmondo pisze:
kraftpop pisze:TUBEWAY ARMY - Replicas


Plyta ikona dla tamtego okresu :listen:


tak tak masz racje :handup: bo dzisaj to juz inna muzyka ktora mi sie nie podoba, ostatni album posluchalem tylko raz i dosc, wystarczy... OLD SCHOOL jest OLD SCHOOL :dance:

[ Dodano: 2013-06-06, 16:38 ]
Teraz poslucham:

Nitzer Ebb - Belief (1988) ****

i nastepne plyty na dzisaj sa:

Laibach - WAT (2003) ****

Ministry - With Sympathy (1983) ****

[ Dodano: 2013-06-07, 16:07 ]
a dzisaj zaczalem z tym:

Vangelis - The Best Of Vangelis (2002) ****

Fajne na tym BEST ze sa tylko utwory z lat 1975-1977, a podobaja mi sie glowne Alpha, Shine for Me, Dervish D i Pulstar


a teraz juz slucham kultowa plyte (skladanka):

Some Bizzare Album (Remastered) (2008) *****

no i na wieczor mam przygotowany tez unikat dla mnie:

Recoil - Bloodline (1992) *****

:hi:
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103671 autor: kraftpop » 07 cze 2013, 18:21

Recoil za mna a teraz synthi-pop z UK:

Soft Cell - The Very Best Of Soft Cell (2002) ****

na dzisaj juz chyba wystarczy, jeszcze wieczorem dam sobie cos od KRAFTWERK i fajny piatek za mna :dance:
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103677 autor: RadioactiveTangerine » 08 cze 2013, 10:41

"China" Vangelisa :) Tak na rozbudzenie. A teraz spokojnie wracam do pisania pracy :D
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1750
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103684 autor: Stefan » 08 cze 2013, 22:49

fantomasz pisze:
Depeche Gristle pisze:odejściem od synthpopu i industrialnych korzeni

A którą z płyt CV poleciłbyś szukającemu właśnie synthpopu i ech industrialnych?


No to chyba ja Ci cos zasugeruję: Crackdown, Code, Body and Soul z tych "miękkich" a z pewnością Hai jako jedną z najlepszych. Pozdro
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


snowyear
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 20 lip 2008, 22:08
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #103707 autor: snowyear » 11 cze 2013, 23:14

Oophoi - Dreams part one

Obrazek

Jedna z wielu ulubionych płyt Gasparettiego. Szczególnie ten "... white swan..."
Ostatnio zmieniony 11 cze 2013, 23:27 przez snowyear, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 593
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103708 autor: Depeche Gristle » 12 cze 2013, 1:19

Stefan pisze:
fantomasz pisze:
Depeche Gristle pisze:odejściem od synthpopu i industrialnych korzeni

A którą z płyt CV poleciłbyś szukającemu właśnie synthpopu i ech industrialnych?


No to chyba ja Ci cos zasugeruję: Crackdown, Code, Body and Soul z tych "miękkich" a z pewnością Hai jako jedną z najlepszych. Pozdro

Dorzuciłbym wszystkie płyty z lat 1978-84 :handup:
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

froese1983
Ekspert
Posty: 188
Rejestracja: 13 wrz 2009, 19:33
Lokalizacja: Ciekawe pytanie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103715 autor: froese1983 » 12 cze 2013, 22:44

A ja słucham sobie PERGE ATTALUS.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

alpha1
Stary wyga
Posty: 273
Rejestracja: 03 mar 2009, 15:36
Lokalizacja: Głogów
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103718 autor: alpha1 » 13 cze 2013, 10:39

froese1983 pisze:A ja słucham sobie PERGE ATTALUS.


Wariacje Grahama Getty na temat muzycznych dokonań T.D. Słychać to w zapożyczeniach min. z Monolight, Ricochet i Network23.
alpha1

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

froese1983
Ekspert
Posty: 188
Rejestracja: 13 wrz 2009, 19:33
Lokalizacja: Ciekawe pytanie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103720 autor: froese1983 » 13 cze 2013, 17:34

alpha1 pisze:
froese1983 pisze:A ja słucham sobie PERGE ATTALUS.


Wariacje Grahama Getty na temat muzycznych dokonań T.D. Słychać to w zapożyczeniach min. z Monolight, Ricochet i Network23.


Zgadza się, mnie to pasuje.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


snowyear
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 20 lip 2008, 22:08
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #103777 autor: snowyear » 17 cze 2013, 23:08

Lightwave - Mundus Subterraneus

Obrazek

Moja pierwsza muzyczna miłość. Szkoda, że zespół zapomniał o swoich fanach :sad:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 593
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103792 autor: Depeche Gristle » 19 cze 2013, 1:20

Psychic TV - Live in Thee Mean Fiddler, 1989;
*****
Style: new wave, house, dark-wave, techno, rock elektroniczny, rock psychodeliczny, rock eksperymentalny, hardrock, funk, glam rock, hip-hop
Obrazek


Live in Thee Mean Fiddler - kolejny przedstawiciel serii 23 albumów koncertowych Psychic TV, wydanych w limitowanym nakładzie 1000 sztuk (akcja wymierzona przeciw bootlegerom, wszystkie albumy w wersjach surowych, bez zbędnych cyfrowych poprawek). Live in Thee Mean Fiddler jest zapisem koncertu Psychic TV z 1989 roku, na którym grupa przedstawia swoje house'we oblicze, krocząc w kierunku nowoczesnego techno - niemal do złudzenia przypominającą późniejszą twórczość The Prodigy - łącząc to wszystko z rockiem, a nawet hardrockiem.
Całość rozpoczyna eksperymentalno-psychodeliczny Mean Fiddling, zaś następny utwór - Mu-Sick Non Stop! jest standartowym dla PTV połączeniem elektroniki z hardrockowym riffem, podobnie jest w przypadku Your Body, jednak już Look at That Picture jest zwrotem w stronę house'u (mieści się też trochę w kategorii EBM), z kolei instrumentalny Stick Insecticide to już styl techno rodem z The Prodigy, choć mocno pobrzmiewają tu ostre gitary. Glamrockowe akcenty słychać w I Can Hear Thee Voice Ov Unclean Spirit oraz funkującym Horror House Ov Cards. Ciekawym klasycznie house'wym kawałkiem z samplowanymi efektami jest króciutki kawałek będący kontynuacją utworu otwierającego album - Mean Fiddling, Pt. 2 - . Całość uzupełniają krótkie samplowane przerywniki Is This Sleeping Pleasure?, Very Horrid, narracja P- Orridge'a Four Directives oraz zamykający krążek 9-minutowy instrumentalny utwór bez tytułu w klimacie nowoczesnego house'u połączonego z hip-hopem, dark-wave, noise, industrialem i rockiem.
Live in Thee Mean Fiddler całościowo brzmi bardzo nowocześnie; to już jest ta elektronika charakterystyczna dla zarówno dla lat 90, jak i XXI wieku.


Psychic TV - Live In Berlin II, (live), 1989;
*****
Style: new wave, hardrock, rock elektroniczny, synthpop, dark wave, postpunk, disco-punk, funk, gospel, rock eksperymentalny, rock psychodeliczny
Obrazek


Live In Berlin II - kolejny przedstawiciel serii oficjalnie wydanych przez Psychic TV bootlegów - koncert zagrany w berlińskim klubie The Loft z dnia 6 kwietnia 1989 roku. Tym razem jest mniej awangardowo, bardziej piosenkowo, zaś muzycznie zespół prezentuje wyjątkową elektyczność - od ciężkiego hardrocka, po synthpop i funk. Uwagę zwracają przede wszystkim dwa utwory z repertuaru The Velvet Underground - hardcore'owy What Goes On? poprzedzony krótkim intrem Anger What What What oraz przepiękna hardrockowa ballada Candy Says (spopularyzowana także przez Martina L. Gore'a w 2003 roku); równie przepiękną rockową balladą jest wspaniały Pleasure Is a Weapon, który pod koniec rozkręca się do klimatów niemal metalowych. Jak już wspomniałem wcześniej nie brakuje tu elektroniki, a z tychże klimatów najlepiej prezentuje się energetyczny OM Acid Brown Acid (poprzedzony szamańską recytacją Twisted w stylu Jima Morrisona) w klimacie synthpopu i w duchu punkrocka nieco przypominającego twórczość New Order. Podobny jest - choć nieco wolniejszy - Black Paint Box, z kolei Sandoz Tabman utrzymany jest bardziej w duchu hardrocka; co ciekawe na początku utworu pojawia się refren zaczerpnięty z piosenki Hello, I Love You z repertuaru The Doors. Do twórczości The Doors Genesis P- Orridge wyraźnie odwołuje się w utworze Mental Mental zagranym a'capella, gdzie melodyjnie recytując tekst niczym indiański kaznodzieja (z czasem jego głos jest przetwarzany) przywołuje ducha Jima Morrisona.
Jednym z najbardziej podniosłych momentów jest krótka recytacja Satan Is a Bishop of Rome uzupełniona o miarowe odtwarzane z taśmy tytułowe zdanie "Satan Is a Bishop of Rome", w którym Genesis bezpardonowo atakuje kościół katolicki i papieża Jana Pawła II.
Z pozostałych kawałków interesująco prezentuje się dysklotekowy White Nights z gitarowymi solówkami w klimatach orientalnych oraz funkowy Crazy Vibes.
Album kończy ukryty utwór - Good Vibrations z repertuaru The Beach Boys, jednak w odróżnieniu od wersji studyjniej, tylko początek jest wokalny, potem utwór przechodzi w instrumental z funkowym rytmem oraz mocnymi hardrockowymi improwizacjami gitarowymi, zaś sam koniec utworu nawiązuje do psychodeli lat 60.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103798 autor: kraftpop » 19 cze 2013, 12:56

Fikcyjny projekt Daniela Millera (MUTE Rec.)

SILICON TEENS - Music for Parties (1980)

Obrazek
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 593
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104369 autor: Depeche Gristle » 31 lip 2013, 1:03

Cluster - Curiosum, 1981;
******
Style: synthpop, electro, minimal, experimental, rock psychodeliczny, ambient, krautrock, house
Obrazek


Curiosum - album studyjny formacji Cluster nagrany w Wiedniu i wydany w maju 1981 roku nakładem Sky Records, był zresztą ostatnim albumem Cluster nagranym dla tej wytwórni.
U progu lat 80 XX wieku niemieckie zespoły nurtu Krautrocka na ogół popadały w poważny kryzys - Can, Faust czy Neu! uległy rozwiązaniu, zaś inne, takie jak Kraftwerk, Tangerine Dream czy Ash Ra Tempel coraz bardziej unowocześniały swoje elektroniczne instrumentarium, stoponiowo przechodząc na cyfrowe syntezetory przy jednoczesnym braku pomysłów na nowe brzmienie, dlatego też nazwa wydanego w maju 1981 roku albumu Cluster "Curiosum" wydaje się w zupełności trafiona, bowiem album oferuje zupełny powrót do prostej analogowej elektroniki. Żeby było jeszcze bardziej kuriozalnie - dekadę wcześniej Cluster dysponował znacznie bardziej rozbudowanym elektronicznym instrumentarium niż ówczesne Kraftwerk i Tangerine Dream - teraz zaś było na odwrót.
Album Curiosum otwiera zupełnie pogodny niemal erotycznie sprośny kawałek Oh Odessa z powtarzalnym melodyjnym i łatwo wpadającym w ucho chwytliwym motywem klawiszowym. Dalsza część albumu prezentuje się bardziej mrocznie: utwory Proantipro i Seltsame Gegend oparte są na protohouse'owym pulsie basu sekwencerowego z charakterystycznymi syntetycznymi udziwnieniami dźwiękowymi podobnymi do tych z płyty Zuckerzeit (1974).
Druga część albumu zaczyna się od nastrojowego niespełna czterominutowego Helle Melange - jest to powrót do analogowej elektroniki początku lat 70, klimat niemal do złudzenia przypomina wczesne płyty Jeana Michela Jarre'a; kawałek mocno oscyluje w klimacie muzyki z gierek na Atari i Commodore.
Następny kawałek - króciutki Tristan in der Bar - jest powrotem do prostej moogowej elektroniki lat 60 duetu Perrey and Kingsley.
Charlic jest połączeniem mrocznego walczyka (sekwencerowy kręgosłup utworu) i chwytliwego analogowego pogodnego motywu klawiszowego rodem z wczesnego Jarre'a..
Całość kończy utwór Ufer nawiązujący tym razem do własnych korzeni; ponad ośmiominutowy utwór oparty na niemal jednostajnym psychodelicznym brzmieniu organów Farfisa, wokół którego rozbrzmiewają dźwięki ambientalnych syntetycznych szumów, delikatnych smyków, a nawet cichej sekcji dętej; przepiękny klimat z krainy jawy i snu. Ciekawostką albumu jest całkowity brak sekcji perkusyjnych, jednakże album świetnie utrzymują w rytmie (poza spokojnym Ufer) wyraziste pulsacje syntezatorowe.
Niestety wspomniany na wstępie kryzys zespołów nurtu Krautrocka nie ominął również Cluster; po wydaniu albumu Curiosum, formacja zawiesiła działalność na niemal 10 lat. Jednakże ze wszystkich płyt wydanych przez Krautrockowców na początku lat 80 Curiosum jest tą najspójniejszą i najciekawszą pod względem artystycznym.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia