Edgar Froese"Edgar Froese - grajek"

Moderator: fantomasz


Autor tematu
tangerinus
Banita
Posty: 172
Rejestracja: 24 paź 2004, 22:13
Lokalizacja: dolina Dramy
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

"Edgar Froese - grajek"

Post #22442 autor: tangerinus » 09 sty 2006, 18:06

Witajcie!
Takie mocne slowa padly z ust jednego z fanow, piszacych na stronie
forum.tangerinedream.... :!: :!: :!: Zdajemy sobie na pewno sprawe, ze Edgar lata swietnosci ma za soba. Mysle jednak, ze wielu z nas zafascynowal spora iloscia wspanialych kompozycji :!: . Malo tego, dla niektorych pozostanie ojcem wspanialej - berlinskiej szkoly. Dla "to piszacego" - Edgar jest tworca, ktory najbardziej trafil do jego muzycznej duszy... :lol: Mysle, ze szacunek sie nalezy Starszemu Froese'mu :wink:
Mysle tez, ze jeszcze nie nalezy skreslac Edgara.... Kompozytorem wszak jest wielkim....
A co Wy o tym sadzicie :?:
Ostatnio zmieniony 13 sty 2006, 12:03 przez tangerinus, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #22446 autor: mcduff » 09 sty 2006, 18:23

Wątpie, by komuś na tym forum brakowało szacunku dla Edgara, natomiast nigdy i na nikogo nie powinno się patrzeć wyłącznie przez pryzmat ołtarzyka. Z "czasów idoli" wyrasta się, osiągając dojrzałość. A szacunek płynie także z akceptacji wad i porażek (a nie udawania, że takich nie było). Jedno powiem - Froese ma takie osiągniecia dla muzyki elektronicznej, iż zadne jego wady tego nie przesłonią, o to można być spokojnym.
A gentleman is a man who has respect
for those who can be of no possible service to him

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22447 autor: Belmondo » 09 sty 2006, 18:54

tangerinus pisze: A co Wy o tym sadzicie :?:


A ja sadze, ze z PM przygotowaliscie jakies pospolite ruszenie ;-).
Heh, a wracajac do tematu watku, to nikt nie ma watpliwosci, ze i EF wniosl cos do muzyki, niemniej blizej mu do grajka niz kompozytora wszechczasow.
I to pisalem ja, jarzabek :lol:

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22455 autor: Konrad.Kucz » 09 sty 2006, 19:19

mcduff pisze:Wa˛tpie, by komus´ na tym forum brakowa?o szacunku dla Edgara, natomiast nigdy i na nikogo nie powinno sie˛ patrzec´ wy?a˛cznie przez pryzmat o?tarzyka. Z "czasów idoli" wyrasta sie˛, osia˛gaja˛c dojrza?os´c´. A szacunek p?ynie takz˙e z akceptacji wad i poraz˙ek (a nie udawania, z˙e takich nie by?o). Jedno powiem - Froese ma takie osia˛gniecia dla muzyki elektronicznej, iz˙ zadne jego wady tego nie przes?onia˛, o to moz˙na byc´ spokojnym.


Pamietam jak udalo mi sie w kuluarach sali kongresowej spotkac Froesego po koncercie TD. Podalem mu reke. Jego byla pamietam duza i bardzo ciepla, tak jak on caly. Zaschlo mi w gardle cos belkotalem niby po angielsku. Do dzis wspominam to jako jedno ze szczegolnych wydazen w moim zyciu. A zdawalo mi sie ze jestem zdystansowany to tych pojec z pod znaku "idol", "fan". A jednak. Wprawdzie nie podobaja mi sie jego wspolczesne produkcje ale jego pierwsze plyty magluje ciagle. Wywarl na mnie cholernie pozytywny wplyw tworczy. Ciagle ucze sie jak wykorzystywac madrze stare analogi, jak tworzyc prostymi srodkami pozytywny, cieply klimat itp. W sumie to moze przykro mi ze teraz jakos sie zagubil ale niech tam. I tak go bede uwielbial i szanowal. :lol:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22472 autor: Regulus » 09 sty 2006, 20:45

Mnie sięwydaje, że takie określenia"grajek", należy traktować z przymróżeniem oka i to mocnym. Było, nie było, pomijając jego politykęw TD, wiele wniusł d muzyki elektronicznej, mało jest jej współtwórcą. Owszem, jego współczene nagrania nie zawsze mi siępodobają. Ale mamy przecież:
EPSILON IN MALAYASIAN PALE,
MACULA TRANSFER,
STUNTMAN,
DELINETOPIA,
Te przynajmniej mi się podobają, a to przecież nie wszystko.
Ponadto cały dorobek TD, był w mniejszej, czy większej części, jego udziałem.
To, że TD teraz siętak zmanierowało, to inna sprawa, ale to nie powoduje faktu iż mamy wspaniałą muzykęz lat '70, '80. Nie nalezy tak na nim wieszć psów.

R.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Habitué
Posty: 1104
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 52
Status: Offline

Post #22476 autor: Lord Rayden » 09 sty 2006, 21:02

To co Edgar Froese wspólnie z Kolegami i sam napisał i zagrał, wystarcza, aby znalazł się w historii muzyki. W końcu był twórcą nowego prądu w muzyce elektronicznej. Dał nam wiele dobrej muzyki, którą można się ciagle cieszyć. W końcu Elvis też , kiedy się zestarzał , nie był już tak świetnym piosenkarzem. Wielu twórców w końcu się wypala.... Ma mniejszą wenę twórczą. Edgar mimo wieku i zdrowia, ciagle cos próbuje, eksperymentuje. Moze i nie po naszej mysli ale.. nazywać go grajkiem nie powinnismy. NA MATKĘ(OJCA) SIĘ NIE PLUJE , CHOCBY ZNIEDOŁĘŻNIELI !

Też wspominam uścisk ręki Edgara w kuluarach hotelu na konferencji prasowej. Duże przezycie.

Pamietajcie,że EF to także Artysta rzeźbiarz, fotograf, malarz...Posługuje sie komputerem...

A może zrobimy taką inicjatywę i wyslemy do EF list po angielsku. Poważny list. Npiszemu mu o naszym uczuciu do jego twórczości, napiszemy na czym ta miłość się zatrzymała. Poprosimy o przedstawienie założeń nowej drogi twórczej muzyka, tego co go pchneło z jednej strony do DM z innej do Dantego. Zapytamy choć o minimum planów na przyszłosć. Co go skłoniło do wydawania bootlegów z Tree jako koncertówek ?
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22483 autor: Regulus » 09 sty 2006, 21:39

Lord Rayden pisze:
A może zrobimy taką inicjatywę i wyslemy do EF list po angielsku. Poważny list. Npiszemu mu o naszym uczuciu do jego twórczości, napiszemy na czym ta miłość się zatrzymała. Poprosimy o przedstawienie założeń nowej drogi twórczej muzyka, tego co go pchneło z jednej strony do DM z innej do Dantego. Zapytamy choć o minimum planów na przyszłosć. Co go skłoniło do wydawania bootlegów z Tree jako koncertówek ?


Tak, myśl dobra, tylko to musi być na prawdę jak oficjalna opinia, pytania polskich fanów, heh to słowo, wielbicieli jego muzyki, tej solowej i w Tangerine Dream, Wartoby było zadać wreszcie kłam spekulacją jakie tu się szerzą. Z niewiedzy powstają różne głupie pomysły, a to nikomu nie jest potrzebne, ani jemu, ani nam. Myślę że po wydaniu tej Phaedry 2005, to dobry momęt na spowiedź Edgara. :) Więc może załóż jako inicjator pomysłu wątek "Pytania do Edgara Froese", i niech tam rzeczywiście znajdą się pytania a nie sarkastyczne komentarze.

R.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #22485 autor: mcduff » 09 sty 2006, 21:43

I autografy dla wszystkich :D

Co do "ciepła" Edgara - o jego charakterze niewiele wiem, ale kiedy pierwszy raz usłyszałem jego solową muzykę (a była to "Pinnacles"), to właśnie odniosłem wrażenie, że ta muzyka jest cieplejsza i pogodniejsza od muzyki TD...

DELINETOPIA jest aż tak dobra, że jest jednym tchem wymieniana obok EPSILONA i STUNTMANa? Slyszałem dotychczas fragmenty i sprawiała wrażenie bardziej rąbanki...
A gentleman is a man who has respect
for those who can be of no possible service to him

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22491 autor: Regulus » 09 sty 2006, 22:06

mcduff pisze:I autografy dla wszystkich :D

Co do "ciepła" Edgara - o jego charakterze niewiele wiem, ale kiedy pierwszy raz usłyszałem jego solową muzykę (a była to "Pinnacles"), to właśnie odniosłem wrażenie, że ta muzyka jest cieplejsza i pogodniejsza od muzyki TD...

DELINETOPIA jest aż tak dobra, że jest jednym tchem wymieniana obok EPSILONA i STUNTMANa? Slyszałem dotychczas fragmenty i sprawiała wrażenie bardziej rąbanki...


Delinetopia, jest może żywsza, mniej poetycka od Epsilona, ale z całą pewnością lepsza od np Kamikaze. Tu obowiąskowo dodaję nieśmiertelne IMHO :wink:

Rzeczywiście solowe nagrania Edgara są zazwyczaj "jaśniejsze", od muzyki TD, ale te mroki, choć nie aż tak, aż znowu ciemne, jakiimi spowita jest czasem DAWNA muzyka TD, bardzo mi odpowiadają.

R.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 44
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #22494 autor: phaedra » 09 sty 2006, 22:13

EF jeszcze będzie miał lepsze czasy. Na razie przeżywa wypalenie i trzeba mu trochę odetchnąć. Każdy z Was to przecież przeżył....

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22497 autor: Regulus » 09 sty 2006, 22:21

phaedra75 pisze: Każdy z Was to przecież przeżył....

No, ja jakoś się jeszcze całkiem nieźle żarzę, ale nie będe się nad tym rozwodził, bo to nie dotyczy muzyki. I nie zanosie sięna rychłe wygaśnięcie, bo "oliwa wciąż podsyca płomień"

R.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22516 autor: Konrad.Kucz » 10 sty 2006, 8:47

phaedra75 pisze:EF jeszcze be˛dzie mia? lepsze czasy. Na razie przez˙ywa wypalenie i trzeba mu troche˛ odetchna˛c´. Kaz˙dy z Was to przeciez˙ przez˙y?....


Tez tak sadze. On ma na tych swoich wspolczesnych plytach takie przeblyski dobrego starego EDGARA np. ostatni bodaj utwor z plyty QUINOA (nie pamietam tytulu- taki dlugi i grany chyba na jednym brzmieniu).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #22546 autor: mcduff » 10 sty 2006, 16:24

"Lhasa" - w tym samym duchu jest cała płyta "7 letters from Tibet".

Jednego nie rozumiem - dlaczego Edgar zgolił wąsy, ktore miał przez tyle lat?! :wink:
A gentleman is a man who has respect
for those who can be of no possible service to him

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22547 autor: Regulus » 10 sty 2006, 16:38

mcduff pisze: "Lhasa" - w tym samym duchu jest cała płyta "7 letters from Tibet".
Jednego nie rozumiem - dlaczego Edgar zgolił wąsy, ktore miał przez tyle lat?! :wink:

Nie mam jeszcze ani jednaj ani drugiej płyty,:(

Hahehehe... To temat do osobnego wątku...
Moze mu zżółkły od ćmików? :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
tangerinus
Banita
Posty: 172
Rejestracja: 24 paź 2004, 22:13
Lokalizacja: dolina Dramy
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22548 autor: tangerinus » 10 sty 2006, 17:28

Lord Rayden pisze: NA MATKĘ(OJCA) SIĘ NIE PLUJE , CHOCBY ZNIEDOŁĘŻNIELI !

O! To jest sedno sprawy, Lord Rayden zawsze nalezal do tych, co umiejetnie potrafia sprawe okreslic! :D Te slowa szczegolnie zadedykowalbym Koledze Belmondo, ktory to "wypisuje glupoty" /sorry, takich slow wlasnie uzywa Belmondo :cry: /, i to na stronie forum.tangerinedream.pl :!: :!: :!:
Oczywiscie - pojecie idol nie jest tu na miejscu. Ja jestem na to za stary -37 lat :wink: .... Stwierdzilem jedynie fakt, ze dla mnie jest najlepszym kompozytorem, jaki sie pojawil. Po prostu - to On trafia do mej duszy.
Dlatego te okropny smiech, na CALE FORUM - z mojego wyznania, czy tez np. teoretyczny moj smiech z gustu kogos innego - jest/bylby po prostu -conajmniej niekulturalnym....
Do Kolegi Kucza musze cos szepnac - mnie tez w tym roku "scielo z nog" oraz "moj DREAM sie spelnil" - kiedy Vic Rek powiedzial do Edgara "to jest tangerinus z Polski" - a Mistrz uscisnal mi dlon oraz zlozyl autografy...
"Dalinetopia" nie jest zla, "Joasia D'Arc" - tez. Kilka utworow na nowej skladance Papy Froese'go - naprawde swietnych.
NIE PLUJMY NA OJCA, kolego Belmondo! :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22551 autor: Belmondo » 10 sty 2006, 17:33

tangerinus pisze:
Lord Rayden pisze: NA MATKĘ(OJCA) SIĘ NIE PLUJE , CHOCBY ZNIEDOŁĘŻNIELI !

O! To jest sedno sprawy, Lord Rayden zawsze nalezal do tych, co umiejetnie potrafia sprawe okreslic! :D Te slowa szczegolnie zadedykowalbym Koledze Belmondo, ktory to "wypisuje glupoty" /sorry, takich slow wlasnie uzywa Belmondo :cry: /, i to na stronie forum.tangerinedream.pl :!: :!: :!:


Przepraszam, czy Edgar jest Twoim ojcem (matka) ?
Poluzuj warkocze, bo nie dotrwasz 40-ki :D

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
tangerinus
Banita
Posty: 172
Rejestracja: 24 paź 2004, 22:13
Lokalizacja: dolina Dramy
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22588 autor: tangerinus » 10 sty 2006, 19:23

Belmondo pisze:
tangerinus pisze:
Lord Rayden pisze: NA MATKĘ(OJCA) SIĘ NIE PLUJE , CHOCBY ZNIEDOŁĘŻNIELI !

O! To jest sedno sprawy, Lord Rayden zawsze nalezal do tych, co umiejetnie potrafia sprawe okreslic! :D Te slowa szczegolnie zadedykowalbym Koledze Belmondo, ktory to "wypisuje glupoty" /sorry, takich slow wlasnie uzywa Belmondo :cry: /, i to na stronie forum.tangerinedream.pl :!: :!: :!:


Przepraszam, czy Edgar jest Twoim ojcem (matka) ?
Poluzuj warkocze, bo nie dotrwasz 40-ki :D

Pozdr
Bel


Pytanie jest "glupie",nie bede komentowal - przez szacunek dla Belmondo, jesli jest starszy... lub dla siebie samego, jesli to ja jestem bardziej leciwy.... :? :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22602 autor: Belmondo » 10 sty 2006, 20:01

tangerinus pisze:
Pytanie jest "glupie",nie bede komentowal


No wlasnie, bo moim ojcem(matka) tez nie jest :lol: :lol: :lol:

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Habitué
Posty: 1104
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 52
Status: Offline

Post #22676 autor: Lord Rayden » 11 sty 2006, 1:29

Zdaje się,ze Belmondo nie zrozumiał naszego pojęcia Matki/Ojca.... Żyj 100 lat Papo Froese !
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #22692 autor: Belmondo » 11 sty 2006, 10:44

Lord Rayden pisze:Zdaje się,ze Belmondo nie zrozumiał naszego pojęcia Matki/Ojca....


Waszego rzeczywiscie nie. Dla mnie pojecie ojciec (matka) jest jednoznaczne :D

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia