Edgar Froese"Edgar Froese - grajek"

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Re: "Edgar Froese - grajek"

Post #23262 autor: Regulus » 15 sty 2006, 22:57

Ostatni post z poprzedniej strony:

BobVoyager pisze:
Belmondo pisze:Zauwaz, ze co nowy muzyk w skladzie to inne brzmienie i styl TD.
Zatem EF mial najmniejszy wklad.



To zrozumiałe ponieważ przyjęcie któregokolwiek muzyka wnosiło nie tylko jego kunszt i talent ale także zróżnicowane instrumentarium, które musiało zmienić w mniejszym lub większym stopniu styl granej muzyki. Lecz to nie dowód umniejszający zdolności Froesego. Wszyscy bowiem wiedzą że Edzio odchodził czasem od klawiszy i grał na gitarze, dodając smaczku i nie ujmując nic utworom. [...]


No właśnie, nie po to przyjmował innych muzyków do TD, by w brzmieniu zespołu, nic się nie zmieniało., by muzyki granej pod szyldem TD, niczym nie wzbogacać.

R.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23274 autor: Belmondo » 16 sty 2006, 10:35

Rubycon pisze:No właśnie, nie po to przyjmował innych muzyków do TD, by w brzmieniu zespołu, nic się nie zmieniało., by muzyki granej pod szyldem TD, niczym nie wzbogacać.


Panowie, ale jak na dloni widac, ze EF nie mial wplywu zadnego na brzmienie i kompozycje, skoro tak diamtetralne zmiany zachodzily pod wplywem zaledwie jednego czlowieka. To jest ewidentny argument na to, ze jego wplyw na muzyke byl niewielki.

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23446 autor: phaedra » 17 sty 2006, 19:34

Belmondo pisze:
Panowie, ale jak na dloni widac, ze EF nie mial wplywu zadnego na brzmienie i kompozycje, skoro tak diamtetralne zmiany zachodzily pod wplywem zaledwie jednego czlowieka. To jest ewidentny argument na to, ze jego wplyw na muzyke byl niewielki.

Pozdr
Bel


Człowiek - orkiestra :?: :?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

BobVoyager
Zaawansowany
Posty: 140
Rejestracja: 07 sty 2006, 17:36
Lokalizacja: Radom
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23507 autor: BobVoyager » 18 sty 2006, 13:10

Belmondo pisze:Panowie, ale jak na dloni widac, ze EF nie mial wplywu zadnego na brzmienie i kompozycje, skoro tak diamtetralne zmiany zachodzily pod wplywem zaledwie jednego czlowieka. To jest ewidentny argument na to, ze jego wplyw na muzyke byl niewielki.



No tak!! Wygląda na to że Edgar tylko siedział na stołku przyjmował ludzi, pomagał im w "akompaniamencie" wypłacał pensję i wypraszał z zespołu. Jak można interesować się taaakim "typem". :x A może wogóle nie brał udziału w sesjach nagraniowych a na koncertach służył jako proporczyk! :shock:

Pozdrawiam!!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23567 autor: phaedra » 18 sty 2006, 20:47

BobVoyager pisze:No tak!! Wygląda na to że Edgar tylko siedział na stołku przyjmował ludzi, pomagał im w "akompaniamencie" wypłacał pensję i wypraszał z zespołu. Jak można interesować się taaakim "typem". :x A może wogóle nie brał udziału w sesjach nagraniowych a na koncertach służył jako proporczyk! :shock:

Pozdrawiam!!


No cóż, jak się jest liderem (kapitanem) zespołu to takie decyzje się podejmuje. Wiele jest zespołów na scenie rockowej, gdzie składy zmieniały się jak rękawiczki, bo manager lub lider zespołu ma swoje widzimisie. Takie życie...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 960
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #23619 autor: Lord Rayden » 19 sty 2006, 0:16

Edgar jako lider kierował grupą, ale nie chrzańcie głupot,że nie grał i nie komponował. A jesli mial wtedy talent w doborze muzyków - kolegów ? Może z niektórymi nie mógł pracować za długo (artyści - dusze wrażliwe i konfliktowe) to jednak zrobił z nimi sporo ciekawych eksperymentów - Alpha Centauri, Phaedra, Cyclone, Tangram, Poland i inne. Na pewno nie był tylko "kierownikiem" grupy. Czy to źle,że dochodzący muzycy odciskali swoje ciekawe piętno na brzmieniu grupy ? Na pewno dobrze. A EF dawał im możliwość ciekawych eksperymentów.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

BobVoyager
Zaawansowany
Posty: 140
Rejestracja: 07 sty 2006, 17:36
Lokalizacja: Radom
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23624 autor: BobVoyager » 19 sty 2006, 1:07

Panowie żle mnie zrozumieli! To co napisałem poprzednio to ironia do cytatu Pana Belmondo. Obawiam się że z tym Pane jesteśmy po przeciwnych stronach frontu w temacie Edgar Froese kompozytor czy grajek. Jeżeli kogoś uraziłem to wybaczcie ale to co napisałem było obrazem jak Pan Belmondo niby to widzi :roll:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 960
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #23625 autor: Lord Rayden » 19 sty 2006, 1:13

U mnie to nie było do Kolegi. Ironię zrozumiałem, spoko.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23646 autor: Belmondo » 19 sty 2006, 10:12

Lord Rayden pisze:A EF dawał im możliwość ciekawych eksperymentów.


Mysle, ze wlasnie nie dawal. Patrz za co wylecial KS.
Raczej to co grali miescilo sie w jego kanonach.

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23653 autor: JotDe » 19 sty 2006, 10:36

(A Klaus to Wuj - a Wuj to Wuj ! Jak mówił Zagłoba)


o! Lordzie, czyżbyś odmawiał Klausowi ojcostwa????
Jacek D.
--
Astronomia i Muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 960
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #23659 autor: Lord Rayden » 19 sty 2006, 11:12

"Gdy Ojca nie ma, Wuja słuchał będziesz " (znów cytat z Zagłoby).

KS widać był zbyt wielką indywidualnością i dwaj artyści nie potrafili się dogadać. A zespół był grupą Edgara a nie Klausa. Klaus zresztą nie zagrzał długo miejsca także w Ash Ra Tempel. Nawet powrót w 2000 roku do współpracy z MG był jednorazowy.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23670 autor: JotDe » 19 sty 2006, 12:15

Lordzie, jeśli Edgar ojcem TD, to zgoda. Ale miałem wrażenie, że użyto wcześniej tego określenia w znaczeniu "ojciec muzyki elektronicznej"...
A przy okazji... jest taki etap w życiu każdego faceta, że przestaje słuchać ojca i bardziej słucha np. wuja :D
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23759 autor: mcduff » 19 sty 2006, 22:47

Raczej nikogo nie słuchał, bo zawsze miał racje (okres 'burzy i naporu ;) ).

A co do Edgara...Przede wszystkim chicałbym zaznaczyć, że świat nie jest monochromatyczny. Pomiedzy czernią, a bielą jest cała gama szarości. Nie można więc stawiać takiej alternatywy: Edgar albo jest ojcem muzyki elektronicznej, albo nic nie robil i wspiął się na plecach kolegów niczym coniektórzy działacze robotniczy na stoczniowcach. Na koncertach Edgar też nie tylko kable podpinał. Czy jest sens wyliczać, czy w takiej Phaedre Bauman miał 40, Franke 35 %, a Froese 25%?! Przecież to nie zgromadzenie akcjonariuszy!! O tym, że Froese jak chce, to potrafi sam tworzyć dobrą muzykę, widać po płytach solowych.

Trzeba sobie uświadomić jedną rzecz - bez Edgara nie byłoby TD, nie zależnie ile tam procetowo wychodzi jego udziału w danym nagraniu.
A gentleman is a man who has respect
for those who can be of no possible service to him

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23762 autor: JotDe » 19 sty 2006, 22:57

Jak dla mnie to samo "Mysterious Semblance at the Strand of Nightmares" z płyty "Phaedra" wystarcza w zupełności by umieścić Edgara w panteonie elmuzyków! :)
a to, że nie przepadam za jego współczesną twórczością, to inna sprawa... ;)
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

BobVoyager
Zaawansowany
Posty: 140
Rejestracja: 07 sty 2006, 17:36
Lokalizacja: Radom
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23768 autor: BobVoyager » 20 sty 2006, 0:08

mcduff pisze:Czy jest sens wyliczać, czy w takiej Phaedre Bauman miał 40, Franke 35 %, a Froese 25%?! Przecież to nie zgromadzenie akcjonariuszy!!


Wreszcie celujące stwierdzenie. Poza tym wracając do tematu twierdzenie że ktoś w zespole (na którymkolwiek etapie) grał i tworzył lepiej od Edgara lub któregokolwiek z kolegów opiera się tylko na przypuszczeniach. W końcu nikt z nas nie był przy tym jak nagrywali którykolwiek materiał, jak go wymyślali i ile razy poprawiali, kto dodawał najwięcej sugestii i kto je akceptował. A co do opuszczeń muzyków z zespołu to też tylko nasze przypuszczenia co do powodów lub wiedza z relacji mediów dla których owi członkowie mogli mówić prawdę ale mogli też mydlić oczy. Tak więc nie znając faktów nie zrzucajmy winy na Edzia i zejdźmy z człowieka. W końcu tyle dla nas zrobił i tego mu nikt nie odbierze!!! :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23785 autor: Belmondo » 20 sty 2006, 9:48

JotDe pisze:Jak dla mnie to samo "Mysterious Semblance at the Strand of Nightmares" z płyty "Phaedra" wystarcza w zupełności by umieścić Edgara w panteonie elmuzyków! :)


Nie zgadzam sie. Poraz kolejny ktos (tym razem Ty) zdyskredytowal pozostalych dwoch muzykow w jednym z wiekszych dokonan TD. Jesli juz, to miejsce w tym panteonie nalezy sie rowniez Ch. Franke i P. Baumannowi.

Pozdr
Bel
Ostatnio zmieniony 20 sty 2006, 9:56 przez Belmondo, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23795 autor: smith » 20 sty 2006, 11:04

BobVoyager pisze:
mcduff pisze:Czy jest sens wyliczać, czy w takiej Phaedre Bauman miał 40, Franke 35 %, a Froese 25%?! Przecież to nie zgromadzenie akcjonariuszy!!


Wreszcie celujące stwierdzenie. Poza tym wracając do tematu twierdzenie że ktoś w zespole (na którymkolwiek etapie) grał i tworzył lepiej od Edgara lub któregokolwiek z kolegów opiera się tylko na przypuszczeniach. W końcu nikt z nas nie był przy tym jak nagrywali którykolwiek materiał, jak go wymyślali i ile razy poprawiali, kto dodawał najwięcej sugestii i kto je akceptował. A co do opuszczeń muzyków z zespołu to też tylko nasze przypuszczenia co do powodów lub wiedza z relacji mediów dla których owi członkowie mogli mówić prawdę ale mogli też mydlić oczy. Tak więc nie znając faktów nie zrzucajmy winy na Edzia i zejdźmy z człowieka. W końcu tyle dla nas zrobił i tego mu nikt nie odbierze!!! :D


Nareszcie jakis glos rozsadku - te ciagnace sie od lat debaty o "koncu TD" i "Edgar jest be" oparte na jakis wlasnych przypuszczeniach staly sie juz nudne i meczace.
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23919 autor: JotDe » 21 sty 2006, 11:01

Belmondo pisze:
JotDe pisze:Jak dla mnie to samo "Mysterious Semblance at the Strand of Nightmares" z płyty "Phaedra" wystarcza w zupełności by umieścić Edgara w panteonie elmuzyków! :)


Nie zgadzam sie. Poraz kolejny ktos (tym razem Ty) zdyskredytowal pozostalych dwoch muzykow w jednym z wiekszych dokonan TD. Jesli juz, to miejsce w tym panteonie nalezy sie rowniez Ch. Franke i P. Baumannowi.


w tym rzecz, że ich udział w tym dokonaniu jest... ZEROWY :lol: To jest autorskie dzieło Edgara! Jeśli masz inne dane, to bardzo proszę o podanie wiarygodnych źródeł :!:
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23921 autor: JotDe » 21 sty 2006, 11:08

a przy okazji... Chris i Peter też mają swoje miejsca w tym panteonie i nie neguję ich dokonań, które bardzo cenię.
I jeszcze... zespół to coś więcej niż suma talentów jego członków - np. taka Stratosfera nie mogłaby być dziełem solowym żadnego z nich ;)
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23929 autor: Belmondo » 21 sty 2006, 12:13

JotDe pisze:To jest autorskie dzieło Edgara!


Pierwsze i ostatnie :lol: . To dzielo bylo by niczym bez reszty plyty tworzacej doskonaly klimat wokol tej sciezki.

Pozdr
Bel

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #23991 autor: JotDe » 21 sty 2006, 18:47

Belmondo pisze:
JotDe pisze:To jest autorskie dzieło Edgara!


Pierwsze i ostatnie :lol: . To dzielo bylo by niczym bez reszty plyty tworzacej doskonaly klimat wokol tej sciezki.

Pozdr
Bel


:?:
w jakim znaczeniu "pierwsze i ostatnie"? bo chyba o jego plytach solowych slyszales?
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia