Edgar FroeseEpsilon in Malaysian Pale

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Autor tematu
Stacja
Twardziel
Posty: 527
Rejestracja: 03 kwie 2004, 13:18
Lokalizacja: Damaszkowo
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Epsilon in Malaysian Pale

Post #29265 autor: Stacja » 09 kwie 2006, 17:13

Hej. Jakos w zyciu nigdy nie mialem za bardzo szczescia do solowej tworczosci Edgara. Kilka razy jego plyty liznalem, ale powiem to byly w wiekszosci jednorazowe podchody odsluchu uzyskanych "kopii bezpieczenstwa". W kazdym razie w ramach sluchania rzadziej puszczanych plytek z kolekcji poszlo na Edgara, ktorego reprezentuje tutaj Eplison in ...

No i wiadomo, jak plytka poszla w odsluch kilka razy to zaczela sie podobac. Jakos zaczyna przemawiac to co Edgar mial namysli tworzac ta muzyke. Mozna twierdzic ze jest szansa na to iz w przyszlosci bede przy niej odplywal ;)

No i dochodzimy do tematu starego jak swiat - legalizacja plyty. Przegladajac katalog generatora zauwazylem ze Epsilon jest tutaj w innej okladce, ale utwory te same. Plyta zatytuowana Epsilon in Malaysian Pale - remastered. I wlasnie boje sie tego remastered. Czy to kompletna tangentyzacja, znaczy plyty nie poznam, czy sprowadza sie do malenkich niuansow i innej okladki? czytaj: mozna kupic remastera czy strach?

W kazdym razie ciesze sie ze odkrywam Edgara solo i bede mial jeszcze pare pozycji do dokladnego przesluchania :)

Pozdrawiam
Stacja
--
Children of the future age
Reading this indignant page
Know that in a former time
Love, sweet love was thought a crime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #29269 autor: phaedra » 09 kwie 2006, 18:58

Jedna z najlepszych, obok Aqua i Macula Transfer płyt solowych Edgara Froese. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #29280 autor: spawngamer » 09 kwie 2006, 20:45

ale Michałowi chodzi czy nowa wersja uległa tangetyzacji
@Stacja zajrzyj na stronę Edgara tam są próbki z tych nowych wydań -porównaj i będzie wiadomo

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yaurent
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 09 lis 2005, 20:32
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #29281 autor: yaurent » 09 kwie 2006, 21:14

Miałem tą płytke (pierwszą edycję), ale szumska na niej tak mnie wykańczały, że się jej pozbyłem. Kiedyś dorwałem ją ponownie i podrzuciłem qmplowi, który wyczyścił syfony przy pomocy Cool Edita, a efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze wyobrażenia. Od tamtej pory słucham tego z wielkim smakiem :)
Gdyby Edgar w tym nowym wydaniu coś znowu namieszał, to już by było wielkie dziadostwo....

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #29282 autor: phaedra » 09 kwie 2006, 21:46

spawngamer pisze:ale Michałowi chodzi czy nowa wersja uległa tangetyzacji
@Stacja zajrzyj na stronę Edgara tam są próbki z tych nowych wydań -porównaj i będzie wiadomo


Nie wiem, nie posiadam nowszych wersji. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #29356 autor: Michael » 11 kwie 2006, 19:28

Moim zdaniem znakomite solowe dzieła Edgara mają to do siebie, że każde z nich jest tak indywidualne jak układ lini papilarnych, i choć bardzo "elektroniczne" to mało naznaczone stylem ówczesnego Tangerine Dream. Są po prostu inne, bardzo dopieszczone i myślę że wynikają z potrzeby przeniesienia na nuty wrażeń autora z podróży po kontynentach i odkrywania ciekawych zakątków. Tak było również i z Epsilon in Malaysian Pale, Edgar po powrocie Z Australijskiego tourne w 1975 roku był tak zafascynowany tym kontynentem, że zaowocowało to nagraniem tego właśnie albumu. Szczególnie musiała mu pozostać w pamięci Zatoka Maroubra w Sydney bo tak zatytuowany utwór (nr 2 na płycie) posiada niesamowity klimat i można go słuchać non stop 8)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #29358 autor: phaedra » 11 kwie 2006, 19:45

Michael pisze:Moim zdaniem znakomite solowe dzieła Edgara mają to do siebie, że każde z nich jest tak indywidualne jak układ lini papilarnych, i choć bardzo "elektroniczne" to mało naznaczone stylem ówczesnego Tangerine Dream. Są po prostu inne, bardzo dopieszczone i myślę że wynikają z potrzeby przeniesienia na nuty wrażeń autora z podróży po kontynentach i odkrywania ciekawych zakątków. Tak było również i z Epsilon in Malaysian Pale, Edgar po powrocie Z Australijskiego tourne w 1975 roku był tak zafascynowany tym kontynentem, że zaowocowało to nagraniem tego właśnie albumu. Szczególnie musiała mu pozostać w pamięci Zatoka Maroubra w Sydney bo tak zatytuowany utwór (nr 2 na płycie) posiada niesamowity klimat i można go słuchać non stop 8)


Właśnie, takiego klimatu nie odnajdziemy na płytach TD. Cenię Edgara za to, że nie skopiował mocno ich stylu. Ale cały czas jednak uwazam, że najlepsze, solowe płyty powstały w latach 70. Koniec tematu. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #29365 autor: Michael » 11 kwie 2006, 20:04

phaedra pisze:
Michael pisze:Moim zdaniem znakomite solowe dzieła Edgara mają to do siebie, że każde z nich jest tak indywidualne jak układ lini papilarnych, i choć bardzo "elektroniczne" to mało naznaczone stylem ówczesnego Tangerine Dream. Są po prostu inne, bardzo dopieszczone i myślę że wynikają z potrzeby przeniesienia na nuty wrażeń autora z podróży po kontynentach i odkrywania ciekawych zakątków. Tak było również i z Epsilon in Malaysian Pale, Edgar po powrocie Z Australijskiego tourne w 1975 roku był tak zafascynowany tym kontynentem, że zaowocowało to nagraniem tego właśnie albumu. Szczególnie musiała mu pozostać w pamięci Zatoka Maroubra w Sydney bo tak zatytuowany utwór (nr 2 na płycie) posiada niesamowity klimat i można go słuchać non stop 8)


Właśnie, takiego klimatu nie odnajdziemy na płytach TD. Cenię Edgara za to, że nie skopiował mocno ich stylu. Ale cały czas jednak uwazam, że najlepsze, solowe płyty powstały w latach 70. Koniec tematu. :D



No ale nie zapominajmy o Pinnacles - znakomity album nagrany w maju 1983, który to miał nas pożegnać na długi czas (a może na zawsze?)z solową twórczością EF. Tutaj możemy odnaleźć pustynne i jakże malownicze pejzaże wykreowane dźwiękami syntezatorów,na pewno warto ten album uważnie skontemplować...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yaurent
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 09 lis 2005, 20:32
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #29368 autor: yaurent » 11 kwie 2006, 20:18

phaedra pisze:Jedna z najlepszych, obok Aqua i Macula Transfer płyt solowych Edgara Froese. :D

Ale jeszcze lepsze są "Ages" i "Stuntman" -koniec tematu :twisted:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #29370 autor: phaedra » 11 kwie 2006, 20:21

Michael pisze:No ale nie zapominajmy o Pinnacles - znakomity album nagrany w maju 1983, który to miał nas pożegnać na długi czas (a może na zawsze?)z solową twórczością EF. Tutaj możemy odnaleźć pustynne i jakże malownicze pejzaże wykreowane dźwiękami syntezatorów,na pewno warto ten album uważnie skontemplować...


Sorki, rzeczywiście zapomniałem :idea: :roll:

yaurent pisze:Ale jeszcze lepsze są "Ages" i "Stuntman" -koniec tematu :twisted:


Jak dla mnie już mniej, ale też warte przesłuchania !

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #32071 autor: Azeroth » 12 cze 2006, 10:58

Uważam, że Stuntman jest bardzo podobny do Tangramu. Przynajmniej w kwestii brzmienia instrumentów.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #32086 autor: Michael » 12 cze 2006, 20:41

Azeroth pisze:Uważam, że Stuntman jest bardzo podobny do Tangramu. Przynajmniej w kwestii brzmienia instrumentów.


I owszem, :) ponieważ powstały prawie w tym samym okresie, a ponad to zastosowano podczas ich nagrania - po raz pierwszy - instrumenty cyfrowe.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jaclaw
Twardziel
Posty: 621
Rejestracja: 26 lip 2005, 15:41
Lokalizacja: MENELOLANDIA
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32097 autor: jaclaw » 12 cze 2006, 23:59

phaedra pisze:Jedna z najlepszych, obok Aqua i Macula Transfer płyt solowych Edgara Froese. :D


pod Aqua to podpisuje sie obiema rencyma

ale i Epsilon in Malaysian Pale też mi sie bardzo podoba
ja ze swoim starczym słuchem juz szumów nie słysze więc mi to rypka ..moze byc mp3...:)
ale dlaczego mnie tak Aqua tak urzekła to nie wiem

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32103 autor: Konrad.Kucz » 13 cze 2006, 8:24

"Froese dowodzi ze na odpowiednim instrumencie zdolniacha cos wymodzi" :lol:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #32148 autor: Michael » 13 cze 2006, 23:45

Konrad.Kucz pisze:"Froese dowodzi ze na odpowiednim instrumencie zdolniacha cos wymodzi" :lol:


Kiedyś wyczytałem w jakimś obszernym artykule, że Edgar w połowie lat 90-tych podobno skonstruował jakiś "tajemniczy instrument" , który to miał mieć niespotykane dotąd brzmienie i nawet go opatentował :idea: lecz to była jedyna wzmianka na ten temat jaka mi wpadła w ręce i nie wiem czy pomysłowy konstruktor zrobił z tego sprzętu użytek... :?: :?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32149 autor: Konrad.Kucz » 14 cze 2006, 7:01

Wlasnie. Froese nigdy nic nie pisal na czym gral. Mozna sie tylko domyslac. Takie informacje byly jedynie w przypadku ENCORE gdzie faktycznie dosc dokladnie wymieniono wszystkie graty.
Kiedys mialem taki katalog reklamujacy system KORGa MS10,20,SQ10. Obok lezala plyta "Ypsilon......" Froesego.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5732
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32155 autor: Belmondo » 14 cze 2006, 9:33

Konrad.Kucz pisze:Wlasnie. Froese nigdy nic nie pisal na czym gral.


Bo moze gral z playbacku, albo kto inny za niego gral. Pamietacie polska komedie VIP ? :lol: :lol: :lol:

Pozdr

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32156 autor: Konrad.Kucz » 14 cze 2006, 11:10

No z polplaybacku to grali wszyscy elektronicy. Schulze przedewszystkim. To nawet widac na tym video w tej fabryce. Ten komputer to raczej dekoracja. Tak bylo i jest. Czasem mnie denerwuje jak ktos ma to za zle. Ale faktycznie inaczej sie da. Nawet dzisiaj. Tylko teraz wszystko w laptopie. Kwetia ile tego polplaybacku jest a ile artysta od siebie dodaje.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5732
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32157 autor: Belmondo » 14 cze 2006, 11:23

Konrad.Kucz pisze:No z polplaybacku to grali wszyscy elektronicy. Schulze przedewszystkim. To nawet widac na tym video w tej fabryce. Ten komputer to raczej dekoracja.


Niekoniecznie to byla dekoracja (chodzi o to kreslenie figur ?). Do modulara mozna bylo zamowic taki monitor (na pewno Keith Emmerson mial taki zestaw), ktory wlasnie w podobny sposob dzialal. On cos pokazywal tymi figurami, ale musialbym doczytac co, bo szczegolnie sie tym nie interesowalem. Mogl to tez byc jeden z syntezatorow (a raczej prototypow, bo synth nie doczekal sie seryjnej produkcji- nie pamietam marki, a znajac KS, mogl taki miec) z ekranem dotykowym (wlasciwie do piora swietlnego), ktorym wszystkie parametry ustawialo sie z ekranu i rowniez kreslil podobne figury.
A wracajac do polplaybacku, to KS nigdy nie odtwarzal niczego z tasmy, minidysku, laptopa, itp. tylko wszystko szlo z sekwensera albo z reki, a to jest zasadnicza roznica. Taki TD, mimo to, ze zabieral modulara na scene nie uzywal go (moze tylko na poczatku) i sporo lecialo z tasmy, niestety. I w tym kontekscie polplayback mi sie nie podoba. Dlatego uwielbiam Redshift !!!

Pozdr

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32158 autor: Konrad.Kucz » 14 cze 2006, 11:48

Konrad.Kucz pisze:Niekoniecznie to byla dekoracja (chodzi o to kreslenie figur ?). Do modulara mozna bylo zamowic taki monitor (na pewno Keith Emmerson mial taki zestaw), ktory wlasnie w podobny sposob dzialal. On cos pokazywal tymi figurami, ale musialbym doczytac co, bo szczegolnie sie tym nie interesowalem. Mogl to tez byc jeden z syntezatorow (a raczej prototypow, bo synth nie doczekal sie seryjnej produkcji- nie pamietam marki, a znajac KS, mogl taki miec) z ekranem dotykowym (wlasciwie do piora swietlnego), ktorym wszystkie parametry ustawialo sie z ekranu i rowniez kreslil podobne figury.
A wracajac do polplaybacku, to KS nigdy nie odtwarzal niczego z tasmy, minidysku, laptopa, itp. tylko wszystko szlo z sekwensera albo z reki, a to jest zasadnicza roznica. Taki TD, mimo to, ze zabieral modulara na scene nie uzywal go (moze tylko na poczatku) i sporo lecialo z tasmy, niestety. I w tym kontekscie polplayback mi sie nie podoba.

Pozdr

Moze cos tam wypuscil z tego komputera. W polsce chyba gral ten komp. Sequencer owszem stosowal. Slychac na bootlegach jak sie rozstrajal. Mysle ze generalnie niewiele mogl na nim przygotowac. Gora jeden/dwa utwory. Potem mogl ewentualnie przyspieszyc tempo sequencera. Tak chyba zrobil w BODY LOVE. P:T:O przyspieszyl sequencer i zrobil z tego STARDANCER itp.
W sumie nigdy nie dotykalismy tego cudenka. Mozemy sie domyslac. Ale sadze jednak ze wiele pozniejszych koncertow napewno TD stosowali polplayback, lub czasem mysle ze beszczelny playback. Dla mnie koncert w warszawie lecial z tasmy. Dlatego potem wszyscy byli zdziwieni ze na winylu te koncert brzmi lepiej niz na koncercie.
Ja mam namiastke analogowego sequencera w postaci KORG SQ10. Bardzo mnie zdziwilo jak sie zorientowalem ze wysokosc tonu ustawia sie galka jak struny w gitarze. Koszmar!
Ale na YOU TUBES jest taka prezentacja modulara. To jest pod nazwa "Siliconsequences".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia