Inni muzycy zagraniczniRainbow Serpent

Dyskusje o muzykach, dla których nie zostały otwarte osobne fora.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #109615 autor: musman76 » 07 lis 2014, 10:18

Ostatni post z poprzedniej strony:

Belmondo pisze:Glodnemu chleb na mysli


Raczej udka i piersi. ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 923
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Status: Offline

Post #109619 autor: Lord Rayden » 07 lis 2014, 20:44

musman76 pisze:
adams pisze:tamat Tęcza


I do tego wąż - wyjątkowo śliskie symbole w naszym konserwatywnym kraju.

A na poważnie, posłuchałem kiedyś co nieco, ale nie zrobili na mnie większego wrażenia. Choć mogłem mieć ich muzykę nawet za darmo, nie skusiłem się jednak - nie było na co.


http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99czowy_W%C4%85%C5%BC

Tęczowy Wąż to mitologia Aborygenów.

A RS to kawałek niezłej muzyki, choć najlepsze wrażenie zrobiła na mnie ich pierwsza płyta "Futuregate" oraz klasyczne berlińskie "Pulse". Dla mnie to tzw 'Romantic Berlin".
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4132
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #109716 autor: yeske » 20 lis 2014, 14:56

A mam nawet parę ich płytek gdzieś na półkach... :oops:
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 392
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #112632 autor: Sublime » 01 kwie 2016, 19:48

Rainbow Serpent to kolejny dowód na to, że bez odpowiedniego sprzętu nie ma co próbować grać. "Futuregate" na swój sposób jest jeszcze ok, słychać jeszcze jakiś polot w tych nagraniach, ale reszta to totalne nieporozumienie.

Bardzo słabe brzmienie zajeżdżające plastikiem, dzięki któremu żadna płyta nie jest w żadnym stopniu możliwa do odróżnienia. Pełno niepotrzebnych często perkusyjnych dźwięków, które tylko jeszcze bardziej dręczą całość.

Tym sposobem RS dołącza (a raczej dołączyło) do grupy niestrawnych wodolejców typu Schonwalder, Kistenmacher czy VoLt. Powiedzieć szkoda czasu to trochę za mało. Słychać, że mogą, ale brzmienia w jakich się poruszają są odstraszające.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5622
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112637 autor: Belmondo » 02 kwie 2016, 14:34

Sublime pisze:Rainbow Serpent to kolejny dowód na to, że bez odpowiedniego sprzętu nie ma co próbować grać.


Eee tam, sa tacy co maja odpowiedni sprzet i produkuja jeszcze wiekszy plastik.
Imho na Gerda zle wplywa jego partner z RS. Slyszlem Gerda solo, slyszalem w duecie i trio ze Spyra i Langiem, chyba gdzies pisalem o tym, to zupelnie inny swiat i inna muzyka.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 392
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #112639 autor: Sublime » 02 kwie 2016, 15:05

Belmondo pisze:Eee tam, sa tacy co maja odpowiedni sprzet i produkuja jeszcze wiekszy plastik.


To też prawda, ale mi już ten plastik spod rąk RS nie podchodzi, a co dopiero od innych, którzy mają większe możliwości (choć i takie cuda słyszałem).

Jeśli Gerd gra coś innego solo niż w RS to może i przysłucham się temu, szczególnie tej muzyki ze Spyrą, bo z tego faktycznie musiało Coś wyjść.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113728 autor: musman76 » 24 lis 2016, 0:34

Sublime pisze:(...) grupy niestrawnych wodolejców typu Schonwalder, Kistenmacher czy VoLt. Powiedzieć szkoda czasu to trochę za mało.


Tegoroczna płyta VoLt potwierdza te obserwacje, a do grona, które sprawia, że berlińskie granie jest jak wiecznie dogasający knot świecy - dymi, lecz światła nie daje - swoimi nowszymi wydawnictwami dopisuje się jeszcze AirSculpture.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 896
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113730 autor: PM7 » 24 lis 2016, 16:49

Sublime pisze:Rainbow Serpent to kolejny dowód na to, że bez odpowiedniego sprzętu nie ma co próbować grać. "Futuregate" na swój sposób jest jeszcze ok, słychać jeszcze jakiś polot w tych nagraniach, ale reszta to totalne nieporozumienie.

Bardzo słabe brzmienie zajeżdżające plastikiem, dzięki któremu żadna płyta nie jest w żadnym stopniu możliwa do odróżnienia. Pełno niepotrzebnych często perkusyjnych dźwięków, które tylko jeszcze bardziej dręczą całość.

Tym sposobem RS dołącza (a raczej dołączyło) do grupy niestrawnych wodolejców typu Schonwalder, Kistenmacher czy VoLt. Powiedzieć szkoda czasu to trochę za mało. Słychać, że mogą, ale brzmienia w jakich się poruszają są odstraszające.


A wydaje się że Niemców powinno być stać na dobry sprzęt. Jaki zatem wniosek można wysnuć z tego odnośnie możliwości nagrywania czegoś przez Polaków?

Skądinąd, zastanawiam się czy przy mocy dzisiejszych komputerów i postępie w dziedzinie programów VST, jest sens inwestowania w syntezatory sprzętowe, a nie np. jedną bardzo dobrą kartę dźwiękową w cenie syntezatora, i oprogramowanie?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 392
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113734 autor: Sublime » 24 lis 2016, 17:25

Kwestia lepszego orientowania się w jednym albo drugim. Inwestują w takie syntezatory, bo tak jest paradoksalnie wygodniej, efektowniej i efektywniej. Nie zawsze to przynosi zdatne do słuchania efekty, ale tak to już się zdarza.

Biorąc pod uwagę tego typu muzyczne gnioty polskie produkcje spod szyldu Generatora, GAD Records czy innych wytwórni, Polacy wypadają na tyle zagranicznej "konkurencji" rewelacyjnie. Przemyślane koncepty albumów, urzekająca szata graficzna i bogactwo dźwiękowe, którego często brakuje w różnych koszmarkach ze stajni Groove czy SynGate.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113735 autor: musman76 » 24 lis 2016, 18:46

Sublime pisze:Biorąc pod uwagę tego typu muzyczne gnioty polskie produkcje spod szyldu Generatora, GAD Records czy innych wytwórni, Polacy wypadają na tyle zagranicznej "konkurencji" rewelacyjnie. Przemyślane koncepty albumów, urzekająca szata graficzna i bogactwo dźwiękowe, którego często brakuje w różnych koszmarkach ze stajni Groove czy SynGate.


Po wpisie PM7 miałem napisać coś w podobnym duchu, tak że tutaj zgoda, choć nie bez zastrzeżeń. Zresztą już kiedyś pisałem o płytach Tomasza Kubiaka, które niezmiennie mnie zachwycają i dziwią, że coś tak udanego powstało w polskich warunkach lat 90. Z drugiej strony jednak, w tamtym okresie, a także w ostatnich latach, trafiała się polska el-muzyka, która - czy to wskutek braków w instrumentarium, czy też ograniczonych umiejętności przy nawet najlepszym sprzęcie - pobrzmiewa graniem do kotleta z użyciem syntezatorów. Na jedną z tych nowszych płyt, podobnie jak na RS i resztę, szkoda było czasu, nawet mimo oficjalnej dostępności za darmo; jej okładka, tak a propos, była ciekawsza od zawartości. A np. "Dźwięki morza" Mikołaja Hertla, których ktoś tu szukał ostatnio, to pewnie zarówno kwestia sentymentu, jak i samych dźwięków, choć te już w swoim czasie mogły się wydawać dosyć archaiczne.

A, sens Twojego wpisu jest zrozumiały, rzecz jasna, ale "tego typu muzyczne gnioty polskie" tak się w pierwszej chwili rzucają w oczy, że ukazują też sens używania przecinków.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 392
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113737 autor: Sublime » 24 lis 2016, 20:59

Od teraz będę się pilnował tak bardzo, by wszystko co piszę, było dokładnie zrozumiane. (tak myślałem, że z tym "gnioty polskie produkcje" to akurat przesadziłem) :wink:

Oczywiście lata 90. to czas, w którym nie tylko w el-muzyce pojawiały się wybitne gnioty, ale nie o latach 90. chciałem pisać. Po prostu dzisiaj polskie produkcje są zdecydowanie lepsze od ścieku z zagranicy - tutaj można porównywać najnowsze płyty Konrada Kucza, Przemysława Rudzia czy Odyssey, do ostatnich gniotów takich twórców jak choćby Volt, Keller/Schonwalder czy IMO też i Roacha.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113738 autor: musman76 » 24 lis 2016, 21:37

Otóż to. O Przemysławie Rudziu i Konradzie Kuczu też myślałem w tym kontekście i choć przy jednej płycie na bezludną wyspę ciężko byłoby im rywalizować z silną konkurencją płyt, wykonawców, gatunków, to z pewnością nie z powodu zastygłych w kiepskim betonie neoberlińczyków.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 923
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Status: Offline

Post #113745 autor: Lord Rayden » 26 lis 2016, 23:51

Strasznie wybredni się zrobiliście...kiedyś tak nie było i chłonęliśmy NBS pełną piersią (znaczy uszami). Jak dotąd nie mam pretensji do tria BKS i chętnie ich słucham. Także RS, ale oni nie wydali dawno nic nowego. Lubię też Analogi FS (szczególnie 5). Air Sculpture zawsze przynudzało , podobnie jak RMI.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

adams
Stary wyga
Posty: 232
Rejestracja: 24 kwie 2005, 15:32
Lokalizacja: Gdansk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113747 autor: adams » 27 lis 2016, 19:46

Posiadam prawie całą dyskografie RS i mam inne zdanie czyt.pozytywne o Ich dokonaniach a na YT można znalesc jeszcze parę fajnych nagrań których nie mają wydanych lecz z informacji u źródeł nie zostaną wydane...


Air Sculpture wcześniejsze pierwsze jak dla mnie bardzo ciekawe
pozdrawiam

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113753 autor: musman76 » 29 lis 2016, 14:57

Lord Rayden, na "AO" 2 i 3 faktycznie jest czego posłuchać, czwórka jeszcze ujdzie, lecz po niej zaczęli przynudzać; u BKS podobnie - Keller i Schönwälder, z Broekhuisem i bez, mieli dobre momenty: "Two-Piece Box", "Noir", "Blue" i "Red", potem jednak kolorów przybywało, a ciekawych pomysłów już nie.

Adams, z AirSculpture zgoda, do 2000 roku mniej więcej (głównie "Attrition System" - fantastyczna płyta!), później jeszcze może "TranceAtlantic" jakoś się bronił i "La Gomera" od biedy, ale od "Burn" nudy ogólnie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Inni muzycy zagraniczni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia