O muzyce elektronicznej ogólnieNaj...

Dyskusje, informacje o muzyce elektronicznej w nieco szerszym rozumieniu.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

3N
Zaawansowany
Posty: 133
Rejestracja: 18 maja 2004, 23:19
Lokalizacja: Hyperborea
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #976 autor: 3N » 03 sty 2005, 0:17

Ostatni post z poprzedniej strony:

Co do studyjnych machlojek to bardzo dużo było dyskusji na ten temat. W zasadzie to odsyłam do archiwów MOO, gdzie wałkowaliśmy te tematy wielokrotnie, podobnie jak się to działo i na td-yahoo.
A ponieważ siedziałem po kilkadziesiąt godzin na różnymi materiałami to do wymienionych dwóch tytułów mogę powiedzieć:
1. Z Encora prawdziwym zapisem koncertu jest Monolight - utwór zagrany podczas koncertu w Waszyngtonie i zarejestrowany przez lokalne radio (zwróćcie uwagę, jak jakościowo odstaje ten utwór od pozostałej trójki na tej płycie - porównanie można zrobić tylko na starych wydaniach, nowe "definitive edition" :lol: ma koszmarnie okaleczony dźwięk, czyt. zremasterowany). No i oczywiście jest to utwór w wersji MONO, na TDTree też jest błąd, że było to stereo. Cziroka była jak najbardziej grana, ale ta z płyty została pięknie zagrana w studio, i dobrze, bo to jedna z lepszych wersji porównując całą trasę 77 roku :lol: . Kanion pochodzi z Archiwum X, chociaż przy każdej okazji Frezer zarzeka się, że był grany na koncertacg, z których dziwnym trafem nie mamy bootlegów. A Pustynia, o czym też wielokrotnie trąbiono, zwłaszcza na yahoo, to solówka Baumanna. Bym zapomniał. Zapowiedź Encora jest też z koncertu waszyngtońskiego.
2. Nasz Poland (ten oficjalny). Wszystko na to wskazuje, że w CAŁOŚCI został zgrany i zremiksowany w berlińskim studiu na wiosnę 84 roku. Co ciekawe, tylko przez Frankego i Szmoellinga (Frezer załatwiał byznesy w LosieAngelosie). Nic w tym dziwnego. Zdecydowana większość koncertu leciała z automatów, do których najwięcej dokładał Schmoelling i właśnie Franke. Frezer odstawiał niezły teatr głaszcząc jedynie klawiaturę. Franke też pajacował, udając jak to programuje te swoje sekwencery, ale od czasu do czasu grał naprawdę, jak np. piękny odjazd na ppg, po którym prądu zabrakło :D . Kordowicz wówczas był w Szwecji, ale przed każdym koncertem leciała z taśmy jego zapowiedź, której fragmenty są na płycie. O tym, że Poland był majstrowany wypaplał swego czasu sam Frezer - w wywiadzie przeprowadzonym przez Rogowieckiego (NonStop) w rocznicę polskich koncertów i przy okazji polskiej premiery Polanda.
Wystarczy na razie. A i jak sobie można wytłumaczyć, że Logos pojawia się w sprzedaży na drugi dzień po londyńskim koncercie. Po prostu sprawna ta produkcja :D .

PS. "Oficjalny" Poland podoba mi się bez porównania bardziej, niż ten prawdziwy, grany na koncertach. Dlatego też w żadnym wypadku nie ganię pomysłu by odpowiednio opracować, a może nawet i zagrać jeszcze raz w studio to co się gra normalnie na koncertach. Zresztą moja ulubiona w dalszym ciągu płyta Mandarynek - Rykoszet - to po prostu perełka. Ale kiedy słucham oryginalnych materiałów, na których ten Rykoszet zmontowano, to jestem wdzięczny Frankemy, za tę jego olbrzymią pracę. I dokładnie rozumiem, co miał na myśli mówiąc, że musiał przesłuchać kilkadziesiąt godzin okropnej i nietrawialnej muzyki :lol: by wybrać z tego jedynie pół godziny...
"Wiatr wieje tam gdzie chce i szum Jego słyszysz,
lecz nie wiesz skąd przychodzi, ani dokąd zmierza..."

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 940
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #978 autor: Lord Rayden » 03 sty 2005, 3:03

Zgadzam się z 3N , że POLAND zrobiono na nowo po mistrzowsku. W sumie moim zdaniem EF nie musiał jednak ściemniać nam,że to "LIVE" z Polski. Może lepsze było by napisanie "inspired by concerts in Poland" ? Byłoby to bardziej prawdziwe. I nie umniejszałoby wagi tej płyty. Podobnie jak w wypadku LIVEMILES.

To macanie klawiatury ;) - pamietam jak to oglądaliśmy u Berga ;)

Rayden
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michcis
Stary wyga
Posty: 287
Rejestracja: 18 lis 2004, 13:50
Lokalizacja: Szczecin - Słupsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #980 autor: Michcis » 03 sty 2005, 10:49

Dowiaduje sie tu wielu ciekawych rzeczy. A chciałbym jeszcze wiecej :) Pod jakim adresem jest to archiwum MOO??

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #984 autor: smith » 03 sty 2005, 18:20

3N pisze: A Pustynia, o czym też wielokrotnie trąbiono, zwłaszcza na yahoo, to solówka Baumanna.


+ obszerny fragment Oedipus Tyranos, z 1974 roku (to co kiedys tam mialo byc jako tlo do przedstawienia, ale zle zmiksowana tasma matka nie doczekala sie szerszej publikacji)

3N pisze:Wystarczy na razie. A i jak sobie można wytłumaczyć, że Logos pojawia się w sprzedaży na drugi dzień po londyńskim koncercie. Po prostu sprawna ta produkcja :D .


Nio sprawna, ale chyba nie az tak. Sluchajac koncowki czesci 1 i poczatku 2 zarowno z bootlegu jak i oficjalnego wydania wyranie uslyszymy, ze to _ten_ koncert. Tak samo z reszta poczatek (dobra, dobra, zadnej tasmy z podkladem nie bylo). Roznice sa natomiast ewidentne w czesci 2 (ten szybki odjazd) - zupelnie inne solo gral Schmoelling na koncercie, a inne jest na plycie. Dominion tez sie nieco rozni. A teraz wracam do "tasmy" i tego, ze na koncertach TD grali przebierancy (zartowalem): po cholere zatem Franke i Schmoeling tak szaleli na soundchecku (Froesego chyba tam nie bylo...) zeby potem puscic wszystko ze szpuli ?

3N pisze:PS. "Oficjalny" Poland podoba mi się bez porównania bardziej, niż ten prawdziwy, grany na koncertach. Dlatego też w żadnym wypadku nie ganię pomysłu by odpowiednio opracować, a może nawet i zagrać jeszcze raz w studio to co się gra normalnie na koncertach. Zresztą moja ulubiona w dalszym ciągu płyta Mandarynek - Rykoszet - to po prostu perełka. Ale kiedy słucham oryginalnych materiałów, na których ten Rykoszet zmontowano, to jestem wdzięczny Frankemy, za tę jego olbrzymią pracę. I dokładnie rozumiem, co miał na myśli mówiąc, że musiał przesłuchać kilkadziesiąt godzin okropnej i nietrawialnej muzyki :lol: by wybrać z tego jedynie pół godziny...


I tu sie z Jerzym zgadzam w 100%! W ogole bootlegi TD to inna bajka, a wlasciwie to wrecz antybajka - pryskaja wszelkie mity, jakie sie wyslychiwalo przez lata, ze w latach 80-tych koncerty tez byly wielkimi improwizacjami (Poland, Logos), ze wszystko tak ladnie i gladko szlo na trasie '77 czy poprzednich, ze Choronzona to juz grali na koncertach w 1980 i to w znacznie dluzszej wersji, ze Kiew Mission po polsku wygwizdano na Torwarze, itd. itd. Kawal historii.[/quote]
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


gonzo45
Beton
Posty: 796
Rejestracja: 12 gru 2004, 21:03
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #1195 autor: gonzo45 » 10 lut 2005, 19:16

Polaris pisze:
I tu sie z Jerzym zgadzam w 100%! W ogole bootlegi TD to inna bajka, a wlasciwie to wrecz antybajka - pryskaja wszelkie mity, [...] ze Choronzona to juz grali na koncertach w 1980 i to w znacznie dluzszej wersji,[...]


Wybaczcie że odśnieżam temat, ale ten Choronzon to wcale nie mit - przeglądając listy nagrań z TT znalazłem Tangerine Leaves Volume 8: Dublin 1980 , i 13. Choronzon [Extended live version] 12:16 . Jest też kilka nagrań Choronzona z tej trasy. Więc to nie mit :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #1196 autor: smith » 10 lut 2005, 19:25

gonzo45 pisze:
Polaris pisze:
I tu sie z Jerzym zgadzam w 100%! W ogole bootlegi TD to inna bajka, a wlasciwie to wrecz antybajka - pryskaja wszelkie mity, [...] ze Choronzona to juz grali na koncertach w 1980 i to w znacznie dluzszej wersji,[...]


Wybaczcie że odśnieżam temat, ale ten Choronzon to wcale nie mit - przeglądając listy nagrań z TT znalazłem Tangerine Leaves Volume 8: Dublin 1980 , i 13. Choronzon [Extended live version] 12:16 . Jest też kilka nagrań Choronzona z tej trasy. Więc to nie mit :)


Swieta racja ! :) Zle skonstruowalem zdanie, chodzilo o pryskanie mitow o improwizacjach w latach 80tych i o takie ciekawostki, jak to, ze Choronzon grali juz na trasie '80 itd. No coz, z polskiego mialem 3 ;)
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PrivateMusic
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 20 lip 2004, 1:44
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #1249 autor: PrivateMusic » 21 lut 2005, 21:20

Polaris pisze:
Swieta racja ! :) Zle skonstruowalem zdanie, chodzilo o pryskanie mitow o improwizacjach w latach 80tych...


Zawsze zastanawialem sie do czego sluzyly na scenie te wielosladowe magnetofony ktore czasami widac na koncertowych zdjeciach z tamtych czasow :lol:
:wink:
"Zbyt mało wiem by być niekompetentnym." Woody Allen

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


endless.sender
Niedoświadczony
Posty: 25
Rejestracja: 15 sty 2005, 0:40
Lokalizacja: Dirschau
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #1448 autor: endless.sender » 14 mar 2005, 22:18

3N pisze:Zresztą moja ulubiona w dalszym ciągu płyta Mandarynek - Rykoszet - to po prostu perełka. Ale kiedy słucham oryginalnych materiałów, na których ten Rykoszet zmontowano, to jestem wdzięczny Frankemy, za tę jego olbrzymią pracę. I dokładnie rozumiem, co miał na myśli mówiąc, że musiał przesłuchać kilkadziesiąt godzin okropnej i nietrawialnej muzyki :lol: by wybrać z tego jedynie pół godziny...


Czy jakiekolwiek z tych "oryginalnych materiałów" są na FTP? Ściągnąłem wszystkie dostępne koncerty z tamtego okresu i rzeczywiście w niektórych z nich jest sporo nawiązań do tejże płyty. Pewności czy to te koncerty jednak nie mam, bo jak wiemy, opis na "Ricochet" jest bardzo lakoniczny.
description error

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

froese1983
Ekspert
Posty: 181
Rejestracja: 13 wrz 2009, 19:33
Lokalizacja: Ciekawe pytanie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112346 autor: froese1983 » 09 lut 2016, 19:41

3N pisze:Co do studyjnych machlojek to bardzo dużo było dyskusji na ten temat. W zasadzie to odsyłam do archiwów MOO, gdzie wałkowaliśmy te tematy wielokrotnie, podobnie jak się to działo i na td-yahoo.
A ponieważ siedziałem po kilkadziesiąt godzin na różnymi materiałami to do wymienionych dwóch tytułów mogę powiedzieć:
1. Z Encora prawdziwym zapisem koncertu jest Monolight - utwór zagrany podczas koncertu w Waszyngtonie i zarejestrowany przez lokalne radio (zwróćcie uwagę, jak jakościowo odstaje ten utwór od pozostałej trójki na tej płycie - porównanie można zrobić tylko na starych wydaniach, nowe "definitive edition" :lol: ma koszmarnie okaleczony dźwięk, czyt. zremasterowany). No i oczywiście jest to utwór w wersji MONO, na TDTree też jest błąd, że było to stereo. Cziroka była jak najbardziej grana, ale ta z płyty została pięknie zagrana w studio, i dobrze, bo to jedna z lepszych wersji porównując całą trasę 77 roku :lol: . Kanion pochodzi z Archiwum X, chociaż przy każdej okazji Frezer zarzeka się, że był grany na koncertacg, z których dziwnym trafem nie mamy bootlegów. A Pustynia, o czym też wielokrotnie trąbiono, zwłaszcza na yahoo, to solówka Baumanna. Bym zapomniał. Zapowiedź Encora jest też z koncertu waszyngtońskiego.
2. Nasz Poland (ten oficjalny). Wszystko na to wskazuje, że w CAŁOŚCI został zgrany i zremiksowany w berlińskim studiu na wiosnę 84 roku. Co ciekawe, tylko przez Frankego i Szmoellinga (Frezer załatwiał byznesy w LosieAngelosie). Nic w tym dziwnego. Zdecydowana większość koncertu leciała z automatów, do których najwięcej dokładał Schmoelling i właśnie Franke. Frezer odstawiał niezły teatr głaszcząc jedynie klawiaturę. Franke też pajacował, udając jak to programuje te swoje sekwencery, ale od czasu do czasu grał naprawdę, jak np. piękny odjazd na ppg, po którym prądu zabrakło :D . Kordowicz wówczas był w Szwecji, ale przed każdym koncertem leciała z taśmy jego zapowiedź, której fragmenty są na płycie. O tym, że Poland był majstrowany wypaplał swego czasu sam Frezer - w wywiadzie przeprowadzonym przez Rogowieckiego (NonStop) w rocznicę polskich koncertów i przy okazji polskiej premiery Polanda.
Wystarczy na razie. A i jak sobie można wytłumaczyć, że Logos pojawia się w sprzedaży na drugi dzień po londyńskim koncercie. Po prostu sprawna ta produkcja :D .

PS. "Oficjalny" Poland podoba mi się bez porównania bardziej, niż ten prawdziwy, grany na koncertach. Dlatego też w żadnym wypadku nie ganię pomysłu by odpowiednio opracować, a może nawet i zagrać jeszcze raz w studio to co się gra normalnie na koncertach. Zresztą moja ulubiona w dalszym ciągu płyta Mandarynek - Rykoszet - to po prostu perełka. Ale kiedy słucham oryginalnych materiałów, na których ten Rykoszet zmontowano, to jestem wdzięczny Frankemy, za tę jego olbrzymią pracę. I dokładnie rozumiem, co miał na myśli mówiąc, że musiał przesłuchać kilkadziesiąt godzin okropnej i nietrawialnej muzyki :lol: by wybrać z tego jedynie pół godziny...


I nikt już nie powinien mieć żadnych wątpliwości. :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112375 autor: Belmondo » 12 lut 2016, 22:21

A ktos mial :hi: ?
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #112377 autor: brood.k » 13 lut 2016, 0:25

Mógł mieć, choćby z rozbieżności pomiędzy materiałem z TVP a płytą, podobno pochodzącą z tego samego koncertu.
(J.Schmoelling, druga minuta: https://www.youtube.com/watch?v=fVjN9StzwxY)
Sam je miałem dłuższy czas zresztą, gdzie oficjalny "Poland" różni się tym właśnie miejscem od wszystkich znanych mi bootlegów z tamtego okresu. A potem mieć je przestałem :wink:
Ostatnio zmieniony 13 lut 2016, 0:26 przez brood.k, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112385 autor: Geronimo » 13 lut 2016, 15:51

motyw z tancerką bardzo mi się podoba. Wiem,że wielu nie, ale układ baletowy fajnie zgrany z muzyką. W sieci widziałem też ten sam film,ale bez baletnicy. To coś dla wielbicieli wyłącznie zespołu. :smile:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #112386 autor: brood.k » 13 lut 2016, 15:56

Tak, to swoją drogą. Ale ja miałem na myśli to co tam słychać, w tej drugiej minucie.
A słychać coś jakby innego na koncercie niż jest na płycie.
Ostatnio zmieniony 13 lut 2016, 15:57 przez brood.k, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 940
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #112401 autor: Lord Rayden » 15 lut 2016, 21:31

Rację ma 3N... Poland, Logos, Livemiles to wspaniałe płyty a Poland po prostu jest The Best. Nalezy je wiec taktować jak normalne płyty TD a nie zapisy koncertów.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „O muzyce elektronicznej ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia