O muzyce elektronicznej ogólniePaskudzenie wydawnictw dodatkami

Dyskusje, informacje o muzyce elektronicznej w nieco szerszym rozumieniu.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sublime
Twardziel
Posty: 518
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Paskudzenie wydawnictw dodatkami

Post #113164 autor: Sublime » 18 lip 2016, 1:19

Wsłuchując się w "Moonwind" duetu pod nazwą Wavestar naszła mnie po raz kolejny myśl, która już wiele razy zaprzątała mi głowę.

Chodzi o reedycje starszych wydawnictw, w których często pojawią się "dodatkowe utwory", które IMHO rzadko sprawiają, że całości słucha się lepiej. Bardzo często dotyka to remasterów starych płyt TD, ale u wielu wykonawców jest podobnie (choćby i Klausa Schulze to też spotkało). Często po prostu nie kupuję wielu płyt, bo jedyne dostępne ich wydania są zapaskudzone wieloma utworami, które zupełnie nie pasują do reszty.

Przykładowo tak "zmasakrowano" Tyger, gdzie obok czterech kompozycji, które idealnie przechodzą jedna w drugą i sprawiają, że całość jest spójna, z biegiem lat dokładano "21st Century Common Man", które jeszcze nie rujnowało całego ładu i składu, ale już przy "Vigour" w ogóle nie czuć spójności. Dodając do tego remiksy "Tigera" singlowe już w ogóle płyta zatraca swoją wyrazistość.

Jakie macie zdanie na ten temat? Czy dokładanie "rozdziałów do dawno zamkniętej książki" ma jakieś logiczne wytłumaczenie? Dlaczego lepiej wydać płytę w taki sposób, niż wydać ją bez żadnych dodatków? Co z estetyką?
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

PM7
Beton
Posty: 948
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113165 autor: PM7 » 18 lip 2016, 4:03

Sublime pisze:
Jakie macie zdanie na ten temat? Czy dokładanie "rozdziałów do dawno zamkniętej książki" ma jakieś logiczne wytłumaczenie?



Takie samo jak wydawanie odpadów studyjnych po kilkudziesięciu latach. Marketing i chęć sprzedaży kotleta mielonego składającego się z tego co klienci zostawili na talerzach.

Może to się kiedyś zmieni znowu- jak siądzie całkowicie sprzedaż płyt, czy czy w ogóle muzyki, to przejdą z powrotem na lepsze wydawnictwa. A raczej nie tyle przejdą, co po prostu będą i takie, i takie wszak sprzedaż plików jest bardzo tania, a nośniki fizyczne pewnie też stanieją w produkcji, więc się będzie oferować wszystko.

Nie pochwalam tego, ale mnie to nie obchodzi. To tylko kolejny przykład na to, że jakość artystyczna i pieniądze nie idą w parze, wszak ogólne zyski pewnie by spadły gdyby autor tychże nie pozwolił na takie wydawnictwo.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „O muzyce elektronicznej ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia