Jean Michel JarreNowy album z 2014

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

virtual analog
Stary wyga
Posty: 224
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:49
Lokalizacja: CCH
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Niekomercyjna, eksperymentalna elektronika.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 39
Status: Offline

Post #111970 autor: virtual analog » 26 paź 2015, 10:28

Ostatni post z poprzedniej strony:

Zastanawiam sie na czym polegał fenomen JMJ, choc sa artysci, ktorzy grali lepsza elektronike (pisze wybiorczo nie w kontekscie calosciowym).
Czy to jest dlatego ,ze robil dosc proste melodyjki, ktore latwo wpadaly w ucho ?
Muzyka ambitniejsza czesto pozostawala w cieniu, i byla dla koneserow, zreszta tak jest do dzisiaj, ile jest albumow ,ktore przeszly niezauwazone....
Ciagle walkowanie i analizowanie Żara stalo sie nudne.
Pasję i szaleństwo oddziela bardzo cienka linia...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

piotrasz
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:24
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #111972 autor: piotrasz » 26 paź 2015, 13:18

Dawno, dawno mnie tu nie było...

Na szczęście odzyskałem hasło i mogę coś napisać.

Z twórczością JMJ mam kontakt od połowy lat 80-tych. Przez ten czas moja przygoda JMJ bardzo ewoluowała. Od zachwytu, podziwu, fascynacji do...

... no właśnie nie potrafię dobrze określić obecnego odczucia.

Miałem okazję wielokrotnie spotykać się z JMJ przy okazji jego przyjazdów do Polski, porozmawiać nie tylko z nim samym, ale też z ludźmi z jego najbliższego otoczenia, min. Fioną Commins, Michelem Geiss`em i innymi.

Te spotkania odbywały się w bardzo przyjaznej atmosferze. Od jakiegoś jednak czasu zacząłem zauważać jednak to, o czym powyżej piszecie. Szczególnie celne są uwagi Jarre3.

Chciałbym, jak większość fanów JMJ (za takiego nadal się uważam), aby wcześniejsze dokonania muzyczne były faktycznie autorstwa JMJ - inaczej wyszlibyśmy wszyscy fani na zmanipulowanych idiotów. Pogodziłem się z tym, iż na tej najnowszej płycie marka Jarre będzie jedynie dodatkiem do całości, jednak czuję się dość mocno rozczarowany. Nie samą płytą jako produktem, bo nawet Little Boots brzmi przyjemnie dla moich uszu, jednak postawą JMJ. I choć z ciężkim sercem, to jednak skłonny byłbym podpisać się pod ocenami zmierzającymi do postrzegania JMJ raczej w charakterze showmena, niż muzyka.

Po przesłuchaniu całej 1-wszej części Electroniki, myślę iż skoro JMJ od zawsze kolaborował (lubię te słowo) z innymi twórcami, a zawsze pozostawali oni w jego cieniu, tą publikacją chce chyba niejako spłacić dług wdzięczności wobec tych, których już nie ma na tym świecie, ale również tym, których w czasach największych sukcesów - nie było jeszcze na świecie.

Niestety po rozstaniu z Dreyfusem, muzycznie się JMJ dość mocno posypał, więc można podejrzewać, że JMJ rozstał się nie tylko ze swoim wydawcą, ale również jego pomysłami, recenzjami. To zaważyło zapewne na tym, iż komercja (przed którą się kiedyś tak zaciekle bronił - vide Music for Supermarkets ) wchłonęła go całkowicie.

Obecna płyta i jej promocja nie jest na pewno tym, czego od JMJ oczekiwali najwierniejsi fani. Powiększy kolekcję podpisanych (bodaj wszystkich), posiadanych przeze mnie płyt. I nawet nie żal słuchać mi jej w samochodzie.

Bardzo podoba mi się recenzja Skydancera, choć z tym seksem to chyba trochę przesadził... :wink:

Ja jednak lubię sobie czasem włączyć jakąś starą płytę JMJ i przenieść się w inny świat. Świat, który pozwala zapomnieć o problemach dnia dzisiejszego.

Pozdrawiam wszystkich.
"lepsze jest wrogiem dobrego"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 979
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111975 autor: jman » 26 paź 2015, 20:54

Tokyo Kid ? Litości ! to najgorszy utwór z płyty Revolutions, jakieś zawodzenie na trąbkach przy towarzyszeniu beatu perkusyjnego. Totalne dno.


Też tak uważałem 25 lat temu, kiedy uwielbiałem JMJ. Potem mój gust poszedł w stronę elektroniki eksperymentalnej i dziś właśnie "Tokyo Kid" - jako eksperyment - cenię na tej płycie najbardziej. Bardzo ciekawe (również harmonicznie) połączenie elektroniki i akustycznej egzotyki.

Z osobą która uważa że MF 2 i RV 4 nie przetrwały próby czasu, szkoda dyskutować. Albo kompletne bezguście el-muzy albo jakiś uraz do JMJ.


Brzmieniowo te kawałki to dziś to absolutna żenada, przykład najgorszej syntetycznej strony lat '80. Idealnie pasują do "podświetlanych klawiszy", które dziś JMJ trzyma głęboko w piwnicy. Właśnie z powodu takich utworów dzisiejsza ocena JMJ jest tak niejednoznaczna. Zbyt często JMJ ocierał się w swej twórczości o (niezamierzony) kicz.

Zastanawiam sie na czym polegał fenomen JMJ, choc sa artysci, ktorzy grali lepsza elektronike


Najpierw sprzedał 10 milionów "Oxygene", potem zagrał na placu Concorde, stał się gwiazdą i poszło.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Skydancer
Niedoświadczony
Posty: 39
Rejestracja: 07 kwie 2007, 11:08
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111979 autor: Skydancer » 27 paź 2015, 15:10

piotrasz pisze:Bardzo podoba mi się recenzja Skydancera


Miło mi :) W końcu poświęciłem na to 2 godziny.
Swoją drogą w gazecie za takie coś człowiekowi płacą :P

jman pisze:
Potem mój gust poszedł w stronę elektroniki eksperymentalnej i dziś właśnie "Tokyo Kid" - jako eksperyment - cenię na tej płycie najbardziej.


Mogę ci takich utworów skomponować i nagrać tuzin. To nie są rzeczy wymagające większych talentów/zdolności muzycznych.

Odnośnie samego JMJ. Album Metamorphoses okazał się być trochę proroczy, od tego albumu włącznie nie ma już albumów w całości bardzo dobrych. JMJ przeszedł metamorfozę. Aczkolwiek z drugiej strony wielu wybitnych kompozytorów po 50 roku życia już nie komponowało tak wiele i tak dobrze. To się wiąże z umysłem człowieka. Podobnie jest z szachistami, po 50 już jest spadek formy (nieodwracalny).
Natomiast ja nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego JMJ, który sprzedał tyle płyt i można powiedzieć, że jest bogaczem - uzależnia się od jakichś wytwórni Sony itp. Przecież on mógłby swoją wytwórnię założyć i nagrywać płyty z tym na co ma ochotę, zamiast się do czegokolwiek dostosowywać. To jest dla mnie zagadka na którą nie znam odpowiedzi. Bo ja bym tak po prostu zrobił.
Paul M
Mój profil z moimi kompozycjami - https://soundcloud.com/user-111038119

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 40
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #111980 autor: brood.k » 27 paź 2015, 18:20

Niby tak, ale zobacz jak było pod koniec z Tangerine Dream - pełna niezależność nie przekładała się na jakość muzyki..

Co nie zmienia faktu że też bym tak zrobił. Tyle że JMJ może właśnie teraz gra coś co chce, a analogowe zabytki i remake Oxygene to rozdział zamknięty?...

A jedyne co mi się nasuwa po kilkukrotnym przesłuchaniu "Elektroniki" to myśl, że na szczęście jest nowy Redshift :razz:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 979
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111983 autor: jman » 28 paź 2015, 12:49

Mogę ci takich utworów skomponować i nagrać tuzin. To nie są rzeczy wymagające większych talentów/zdolności muzycznych.


Odnoszę wrażenie, że kolega sobie zbytnio pochlebia :-) Wizyta na soundcloud zmieniła wrażenie w pewność. Nie obchodzi mnie czy nagranie danego kawałka wymaga większych zdolności. Brian Eno jest słabym klawiszowcem, ale nagrał kilka rewolucyjnych płyt.

Dlaczego JMJ uzależnia się od jakichś wytwórni Sony itp. Przecież on mógłby swoją wytwórnię założyć i nagrywać płyty z tym na co ma ochotę


Ale on robi to, na co ma ochotę. Gra wielkie koncerty (Monaco), kameralne koncerty (Oxygene Tour), oddaje hołd analogom i starym fanom (Livingroom), eksperymentuje (Sessions), robi klasyczną elektronikę (Variations), dyskotekę (Teo) i pop (Elektronica). Czego więcej chcesz? :-)

Pozdrawiam,
Krzysiek
Ostatnio zmieniony 28 paź 2015, 12:49 przez jman, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


piotrasz
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:24
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #111984 autor: piotrasz » 28 paź 2015, 14:18

Skydancer pisze:JMJ, który sprzedał tyle płyt i można powiedzieć, że jest bogaczem

Z tym bogactwem bym nie przesadzał. Może i kiedyś sporo zarobił, ale też i sporo wydawał. Kobiety, z którymi co chwila się wiązał, pociągnęły go na pewno na sporą kasę. Tajemnicą poliszynela był fakt, iż ostatnie trasy koncertowe miały głównie na celu podreperowania finansów. Poza tym w jednym z ostatnich wywiadów Dreyfus mówił o ogromnych nakładach finansowych na koncerty, w czasach największych sukcesów. dojNikt z nas nigdy się nie dowie, jak faktycznie były one i przez kogo rozliczane. Dlaczego koncert w Perth nie dojdzie prawdopodobnie nigdy do skutku? Brak kasy...
Jedno jest pewne - nie wystarczyć być sławnym, aby być bogatym.
"lepsze jest wrogiem dobrego"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 361
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #111985 autor: tommsonn » 28 paź 2015, 19:51

A ja sobie właśnie odpaliłem Ethnicolor 1 :listen: https://www.youtube.com/watch?v=z7RZ5uHCYlk Znowu mam ciary i znowu mógłbym JMJ ogłosić mistrzem. Żeby tak jeszcze jakiś duch natknął Jasia na stare lata i żeby skomponował jeszcze kiedyś nam takie cudo. Wtedy nawet T&T mu wybaczę. Marzenia, dobra rzecz i nic nie kosztują ;)
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

virtual analog
Stary wyga
Posty: 224
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:49
Lokalizacja: CCH
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Niekomercyjna, eksperymentalna elektronika.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 39
Status: Offline

Post #111986 autor: virtual analog » 28 paź 2015, 21:58

tommsonn pisze:A ja sobie właśnie odpaliłem Ethnicolor 1 :listen: https://www.youtube.com/watch?v=z7RZ5uHCYlk Znowu mam ciary i znowu mógłbym JMJ ogłosić mistrzem. Żeby tak jeszcze jakiś duch natknął Jasia na stare lata i żeby skomponował jeszcze kiedyś nam takie cudo. Wtedy nawet T&T mu wybaczę. Marzenia, dobra rzecz i nic nie kosztują ;)


Nie licz na to. Tamten Jarre juz nie wroci.
Fakt,ze niektore kawalki ze starych plyt maja niesamowity klimat.

[ Dodano: 2015-10-28, 23:23 ]
Slusznie kolega wyzej zauwazyl ze umysl czlowieka zmienia sie wraz z wiekiem i tego sie nie cofnie, byc moze jego percepcja nie dziala tak jak kiedys, czego ostatnie plyty sa tego przykladem.
Ostatnio zmieniony 28 paź 2015, 23:26 przez virtual analog, łącznie zmieniany 1 raz.
Pasję i szaleństwo oddziela bardzo cienka linia...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 361
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #111987 autor: tommsonn » 29 paź 2015, 8:35

virtual analog pisze:Nie licz na to. Tamten Jarre juz nie wroci.


Zdaje sobie z tego sprawę. Choć ogólnie album "Electronica" oceniam zdecydowanie lepiej niż Teo&Tea. Są na nim jednak utwory warte uwagi jak chociażby (według mojej oceny i gustu): The Time Machine, Glory, Immortals, Zero Gravity, Stardust (dobre do auta :) ), A Question of Blood, The Train & The River. Są niestety też totalne nieporozumienia typu : "If..."

Może to zabrzmi dziwnie ale suma sumarum myślałem że wypadną te kolaboracje gorzej. Jednak jak już wspomnieli przedmówcy, płyta jako całość nie ma już tego "czegoś" żeby przesłuchiwać ją kilkakrotnie w całości. Dawniej odpalając Oxygene, Equinoxe czy wspomnianego Zoolook, można było odpłynąć w zupełnie inną przestrzeń wpatrując się dodatkowo w świetne okładki do tych płyt. Teraz już nawet na okładkach za każdym razem twarz JMJ. Gdzieś uciekła ta magia jego muzyki...........
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 979
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111988 autor: jman » 29 paź 2015, 9:08

Slusznie kolega wyzej zauwazyl ze umysl czlowieka zmienia sie wraz z wiekiem i tego sie nie cofnie


To samo dzieje się z umysłem odbiorcy. Z czasem betonujemy się w środku i zamykamy na nowości. Nie bez przyczyny na tym forum nowa elektronika konsekwentnie oceniana jest jako nieodkrywcza, banalna i słaba. Gust też się starzeje.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 901
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111989 autor: PM7 » 29 paź 2015, 14:40

Nieukształtowany umysł wszystko przyjmie, nowe, stare, dobre, złe, obojętnie.

Żeby było trochę przyjemniej, jakiś czas temu czytałem, że nawet w bardzo starych mózgach może zachodzić proces neurogenezy, tyle że powolnej, i pod warunkiem wysiłku umysłowego.
Ostatnio zmieniony 29 paź 2015, 14:40 przez PM7, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


jarre3
Twardziel
Posty: 743
Rejestracja: 10 wrz 2005, 11:37
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111990 autor: jarre3 » 29 paź 2015, 14:58

Album JMJ zadebiutował na 7 miejscu najlepiej sprzedających się albumów na świecie w zeszłym tygodniu.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5636
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #111991 autor: Belmondo » 29 paź 2015, 19:06

PM7 pisze:Nieukształtowany umysł wszystko przyjmie, nowe, stare, dobre, złe, obojętnie.

Żeby było trochę przyjemniej, jakiś czas temu czytałem, że nawet w bardzo starych mózgach może zachodzić proces neurogenezy, tyle że powolnej, i pod warunkiem wysiłku umysłowego.


Dokladnie.

Wysoka sprawnosc umyslu mozna zachwac znacznie dluzej niz fizyczna.
Najwiekszym przeciwnikiem jest natomiast lenistwo, a nie zmiany biologiczne same w sobie.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 361
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #111996 autor: tommsonn » 30 paź 2015, 19:02

Dzisiaj na TVP Kultura o godzinie 20:00 (powtórka 1:55):

W dzisiejszych Informacjach Kulturalnych: rozmowa z… Jean Michel Jarrem, który przyjechał do Polski z najnowszym albumem: „Electronica Part 1”. Do projektu zaprosił znakomitych artystów, w tym Mobiego, Laurie Anderson, Lang Langa oraz muzyków z Depeche Mode, The Who i Massive Attack.

START: godz. 20:00 i 01:55. http://bit.ly/1zejqX3

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 26
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #111997 autor: RadioactiveTangerine » 30 paź 2015, 21:48

tommsonn pisze:Dzisiaj na TVP Kultura o godzinie 20:00 (powtórka 1:55):

W dzisiejszych Informacjach Kulturalnych: rozmowa z… Jean Michel Jarrem, który przyjechał do Polski z najnowszym albumem: „Electronica Part 1”. Do projektu zaprosił znakomitych artystów, w tym Mobiego, Laurie Anderson, Lang Langa oraz muzyków z Depeche Mode, The Who i Massive Attack.

START: godz. 20:00 i 01:55. http://bit.ly/1zejqX3

pozdrawiam


Byłem na tym spotkaniu. Udało mi się uzyskać nawet autograf na Oxygene: Live In Your Living Room (moja 2 czy 3cia w ogóle zakupiona płyta). :) BTW: mój pierwszy post po długiej nieobecności. A co do nowej płyty: da się posłuchać. Nawet to to fajne jest ale cały czas miałem poczucie, że Jarre to chyba tylko wypożyczył kilka sampli + nazwisko / markę.
Ostatnio zmieniony 30 paź 2015, 21:51 przez RadioactiveTangerine, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

virtual analog
Stary wyga
Posty: 224
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:49
Lokalizacja: CCH
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Niekomercyjna, eksperymentalna elektronika.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 39
Status: Offline

Post #111998 autor: virtual analog » 30 paź 2015, 22:03

Jak byles to opowiadaj co tam u Jeana slychac ?
Pasję i szaleństwo oddziela bardzo cienka linia...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 26
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #111999 autor: RadioactiveTangerine » 30 paź 2015, 22:26

virtual analog pisze:Jak byles to opowiadaj co tam u Jeana slychac ?


Podczas spotkania mówił, że długo pracował nad tym albumem - 4-5 lat. Chciał współpracować z różnymi ludźmi, z różnych epok i gatunków elektroniki. Stąd np. na płycie mamy kolaborację z Mobym, Vince'm Clarke'm ale i Tangerine Dream. Nawiązał też do filmu Back To The Future (Powrót do przyszłości) bo spotkanie wypadło w ten dzień. :) Postarzał się zauważalnie.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

virtual analog
Stary wyga
Posty: 224
Rejestracja: 08 sty 2008, 16:49
Lokalizacja: CCH
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Niekomercyjna, eksperymentalna elektronika.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 39
Status: Offline

Post #112003 autor: virtual analog » 31 paź 2015, 11:06

Do pewnego wieku zreszta dosc poznego, wygladal zadziwiajaco mlodo, pozniej zauwazalnie ugryzl go zab czasu.
Jak na 5 lat pracy nad plyta, to szalu nie ma, chyba kazdy to przyzna...
Pasję i szaleństwo oddziela bardzo cienka linia...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 26
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #112005 autor: RadioactiveTangerine » 31 paź 2015, 11:41

virtual analog pisze:Do pewnego wieku zreszta dosc poznego, wygladal zadziwiajaco mlodo, pozniej zauwazalnie ugryzl go zab czasu.
Jak na 5 lat pracy nad plyta, to szalu nie ma, chyba kazdy to przyzna...


Jasne. Wiadomo, że trochę to trwa zanim dogada się z innymi ale skoro pracował 5 lat to mógł też od razu wydać i część drugą albo obie razem. Z drugiej strony Kraftwerk nad nowym albumem pracują od 2003... i cisza. ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 901
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112009 autor: PM7 » 01 lis 2015, 23:17

Ja chyba śnie...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia