Jean Michel JarreOxygene 14-20

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Re: Oxygene 14-20

Post #113847 autor: vous_24 » 04 gru 2016, 13:41

Ostatni post z poprzedniej strony:

:lol:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113848 autor: vous_24 » 04 gru 2016, 15:34

ha., Fanatyk to dobre określenie

a tu dowód mój kanał you tube https://www.youtube.com/watch?v=5HJH1l9PbQU

sublime możesz wyżywiać się

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113850 autor: seth » 04 gru 2016, 18:49

Płyta może się podobać (i podoba mi się) na tle poprzednich dokonań JMJ. Co do otoczki, powodu powstania płyty oraz na czym i za pomocą czego została nagrana jest to dla mnie bez znaczenia. Kompletnie nietrafiony jest zarzut (chyba tak to należy odbierać) że JMJ poskładał O3 ze śmieci. Ja uwielbiam płyty poskładane ze śmieci (przykłady: Pink Floyd - Animals, TDSOTM, najlepsze fragmenty The Wall itd...).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

EMO
Stary wyga
Posty: 301
Rejestracja: 03 paź 2008, 14:16
Lokalizacja: Chodzież
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #113851 autor: EMO » 04 gru 2016, 19:24

jman pisze:Na YouTube jest rozmowa z JMJ podczas której przyznaje, że jeszcze w sierpniu Oxy 3 było w rozsypce i istniały bardzo duże wątpliwości czy uda się dokończyć ten album. To przeczy teorii o wieloletnim planowaniu. Oxy 19 faktycznie powstało dużo wcześniej, o czym JMJ mówił kilka razy.

JMJ często wracał do starych pomysłów. Zobaczcie jego kompozycję z 1975 roku. Poznajecie ten motyw? https://www.youtube.com/watch?v=kRzlF9ahlyY

To nie jest tak, że JMJ grzeszył tylko w ostatnich latach. Jego największy fake to przecież rok 1982 i płyta "koncertowa" z Chin.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Zbytnio nie rozumiem co masz do podwójnego albumu " Koncerty w Chinach ".
Napisaleś w cudzysłowie - koncertowy. A Poland, TD? Zabiegi studyjne na albumie TD to chyba z 80% i uznawana jest przez fanów za plyte wybitną.Na "Koncertach chińskich" połowa to utwory nowe i specjalnie zagrane na ta okazję,a bodajże 3z calej playlisty, nie zagrane nigdy poźniej, na żadnym koncercie.
pitek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113852 autor: musman76 » 04 gru 2016, 20:33

seth pisze:Kompletnie nietrafiony jest zarzut (chyba tak to należy odbierać) że JMJ poskładał O3 ze śmieci. Ja uwielbiam płyty poskładane ze śmieci (przykłady: Pink Floyd - Animals, TDSOTM, najlepsze fragmenty The Wall itd...).


Tylko płyta płycie nierówna, wykonawcy też inni, i ciężko tu porównywać, choć chciałoby się, by Jarre nagrał "śmieci" na takim poziomie jak "Ściana" lub/i "Ciemna strona".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113853 autor: seth » 04 gru 2016, 20:59

To prawda płyta płycie nie równa, wykonawcy też inni, ale utwory z "szuflady" dalej nie są śmieciami. Co do O3 jak dla mnie jest bardzo dobra, spójna i muzycznie równa. W odtwarzaczu zagości częściej niż np: Shadowlands KS.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


stryj
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 19 sty 2014, 15:30
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113854 autor: stryj » 04 gru 2016, 22:26

musman76 pisze:
seth pisze:Kompletnie nietrafiony jest zarzut (chyba tak to należy odbierać) że JMJ poskładał O3 ze śmieci. Ja uwielbiam płyty poskładane ze śmieci (przykłady: Pink Floyd - Animals, TDSOTM, najlepsze fragmenty The Wall itd...).


Tylko płyta płycie nierówna, wykonawcy też inni, i ciężko tu porównywać, choć chciałoby się, by Jarre nagrał "śmieci" na takim poziomie jak "Ściana" lub/i "Ciemna strona".

Przecież nagrał już Teo and Teę.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Equinoxe1983
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2016, 18:59
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113855 autor: Equinoxe1983 » 04 gru 2016, 22:30

Witam - ja także na żadnym Forum nie bywałem, bo na Forach przeważnie jedni chcą swoją rację wytłumaczyć i "nadać" innym - ale korzystając z okazji, też chciałbym podzielić się moimi zanotowanymi po amatorsku "wrażeniami" po trzecim odsłuchu nowego Albumu,
bo czekałem 12 lat (2004 AERO) na kolejny , Dobry i jest.
Z całym szacunkiem (być może) prywatnie, ale na Na Forum Użytk. : "Sublime" wdał się w rolę krytycznego recenzenta, takiego: "rewizora-Gogola"... :- )
Wracając do albumu, miło było chociaż przez 40minut poczuć się wolnym człowiekiem.... Pierwsze wrażenia? 10 000 m nad Stratosferą? Niegościnna powierzchnia Marsa, po tym jak wszyscy już opuścili zniszczoną - jak mówi sama okładka- Ziemię?? Album- jak na moje - to 40 minut Podróży kosmicznej. Jarre przenosi tam i "kąpie" w nowych ciekawych dźwiękach i brzmieniach. To jest album różnorodności przekroju całej kariery JMJ, a poszczególne kawałki są połączone płynnymi przejścia z "klimatem"- (np między: utworami 1-2, 3-4)
Oczywiście: odsłuch minimum dwa razy, na dobrym głębokobassowym sprzęcie, - nie na "jamniku", dobra głośność, skupienie.

Oxygene Część 14: pulsujący rytmicznie początek zaskakujący, powinien być chyba spokojniejszy, a tu? Od razu jednostajna sekwencja bassowa podkładu (DigiSequencer?), takie wprowadzenie w "tematykę" (jak na okładce), z czasem rozdzielenie się sekwencji głównej na wielokanałową, fajna sprawa, oprawa raczej dość współczesna, progresywna, chyba długofalowy efekt "Elektroniki" , ciekawe nowe dźwięki i brzmienia, na koniec Harfa Laserowa, płynne przejście do następnego utworu,
Oxygene Część 15: uspokojenie i wyhamowanie, kawałek 3-etapowy, pojawiające się i zanikające sekwencje, przeplatają się, w tle jakby mroczne szumy lodowatego wiatru Arktyki...
częsta regulacja tempa utworu. (MiniPops)
Oxygene Część 16: Tutaj najsłabsze ogniwo nowej płyty - jak na moje, początek jak w "Terminatorze" , dalej trochę bez pomysłu i kręgosłupa. Za to kolejny raz świetne przejście do kolejnego kawałka
Oxygene Część 17: Obok "18" i "20" - "Twarz i Wizytówka" tego albumu, retrospekcja do 1976r. -szumy wiatru identyczne jak w Oxygene IV (Putney VCS 3) sam początek to jakby ...jakichś otwarcie wrót, , w tle cały czas klasyczne analogowe Tło, co chwila szumy w oddali, "refren" z użyciem syntezatora mowy (stary Vocoder), To już jest malowanie obrazów dźwiękami, ale na końcu brakuje mi syntetycznego "chóru" jak w Oxygene II,
ale za to ekspresyjne zakończenie organami "Eminent 310 Unique" w asyście szumów wiatru - 100 % Kosmosu ! (Putney VCS 3 Synthesizer). Nastrojowy moment. Przy końcu -byt gwałtowny "próg" przejścia do następnego utworu, znacznie wolniejszego.
Oxygene Część 18: "obniżenie lotu" , krótki spokojny utwór
Oxygene częśc 19: Powrót do dynamiki - to jak początek Podróży kosmicznej . Podkład - pulsująca sekwencja jak Bumerang, napływa a potem zanika.....przeplata się przez jakiś czas, świetnie zrobione- słychać też generowane brzmienie oddechu człowieka (oxygene), utwór progresywny, zmiany barw-
zaskakujące Pauzy organowe -jak u Draculi, tu widać śmiałość i odwagę kompozytora, , dźwięki jak z bardzo odległego zakątka kosmosu, sekwencje rozmywają się na wiele kanałów, Utwór jest za krótki, można by go rozbudowywać narastająco , ten kawałek, to już wyższa półka komponowania
- idealnie pasujący na podkład do niejednego seansu w naszym toruńskim Planetarium - Panie Jerzy Rafalski - śmiało- proszę korzystać :- )
Oxygene 20: Początek groźny i obcy, w tle znów szum arktycznego wichru, brzmienie : pękającej kry lodowej.....narastające akordy organowe (słychać tu moc "Eminent 310 Unique"),
potem znowu retrospekcja: fragmenty starych utworów z "Oxygene" 1976,
Kolejny etap : zmiana barwy na bardziej wypogodzoną, pozytywną - to jak słońce po burzy, którą słychać jeszcze w oddali.
Zakończenie to już klimat refleksyjny organowy - niemal muzyka kinowa.
Zakończenie całej Trylogii w pięknym, podniosłym stylu, spięcie jej solidną klamrą,

słychać jeszcze powiewy arktycznego wiatru
i analogowe
trzaski dogasającego ogniska (jak mniemam, jest to kolejny już w Albumie ukłon w stronę Pierr'a Schaffera)
Jean Michel Jarre - mimo ostatnich wpadek i nieudanego eksperymentowania, kooperacji- nadal jesteś Wielki :-)
To ponadczasowy album, którym ciężko będzie się znudzić....
Pozdrawiam

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


NIEBYT1978
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 03 gru 2016, 9:14
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113856 autor: NIEBYT1978 » 05 gru 2016, 7:08

Equinoxe1983 pisze:Witam - ja także na żadnym Forum nie bywałem, bo na Forach przeważnie jedni chcą swoją rację wytłumaczyć i "nadać" innym - ale korzystając z okazji, też chciałbym podzielić się moimi zanotowanymi po amatorsku "wrażeniami" po trzecim odsłuchu nowego Albumu,
bo czekałem 12 lat (2004 AERO) na kolejny , Dobry i jest.
Z całym szacunkiem (być może) prywatnie, ale na Na Forum Użytk. : "Sublime" wdał się w rolę krytycznego recenzenta, takiego: "rewizora-Gogola"... :- )
Wracając do albumu, miło było chociaż przez 40minut poczuć się wolnym człowiekiem.... Pierwsze wrażenia? 10 000 m nad Stratosferą? Niegościnna powierzchnia Marsa, po tym jak wszyscy już opuścili zniszczoną - jak mówi sama okładka- Ziemię?? Album- jak na moje - to 40 minut Podróży kosmicznej. Jarre przenosi tam i "kąpie" w nowych ciekawych dźwiękach i brzmieniach. To jest album różnorodności przekroju całej kariery JMJ, a poszczególne kawałki są połączone płynnymi przejścia z "klimatem"- (np między: utworami 1-2, 3-4)
Oczywiście: odsłuch minimum dwa razy, na dobrym głębokobassowym sprzęcie, - nie na "jamniku", dobra głośność, skupienie.

Oxygene Część 14: pulsujący rytmicznie początek zaskakujący, powinien być chyba spokojniejszy, a tu? Od razu jednostajna sekwencja bassowa podkładu (DigiSequencer?), takie wprowadzenie w "tematykę" (jak na okładce), z czasem rozdzielenie się sekwencji głównej na wielokanałową, fajna sprawa, oprawa raczej dość współczesna, progresywna, chyba długofalowy efekt "Elektroniki" , ciekawe nowe dźwięki i brzmienia, na koniec Harfa Laserowa, płynne przejście do następnego utworu,
Oxygene Część 15: uspokojenie i wyhamowanie, kawałek 3-etapowy, pojawiające się i zanikające sekwencje, przeplatają się, w tle jakby mroczne szumy lodowatego wiatru Arktyki...
częsta regulacja tempa utworu. (MiniPops)
Oxygene Część 16: Tutaj najsłabsze ogniwo nowej płyty - jak na moje, początek jak w "Terminatorze" , dalej trochę bez pomysłu i kręgosłupa. Za to kolejny raz świetne przejście do kolejnego kawałka
Oxygene Część 17: Obok "18" i "20" - "Twarz i Wizytówka" tego albumu, retrospekcja do 1976r. -szumy wiatru identyczne jak w Oxygene IV (Putney VCS 3) sam początek to jakby ...jakichś otwarcie wrót, , w tle cały czas klasyczne analogowe Tło, co chwila szumy w oddali, "refren" z użyciem syntezatora mowy (stary Vocoder), To już jest malowanie obrazów dźwiękami, ale na końcu brakuje mi syntetycznego "chóru" jak w Oxygene II,
ale za to ekspresyjne zakończenie organami "Eminent 310 Unique" w asyście szumów wiatru - 100 % Kosmosu ! (Putney VCS 3 Synthesizer). Nastrojowy moment. Przy końcu -byt gwałtowny "próg" przejścia do następnego utworu, znacznie wolniejszego.
Oxygene Część 18: "obniżenie lotu" , krótki spokojny utwór
Oxygene częśc 19: Powrót do dynamiki - to jak początek Podróży kosmicznej . Podkład - pulsująca sekwencja jak Bumerang, napływa a potem zanika.....przeplata się przez jakiś czas, świetnie zrobione- słychać też generowane brzmienie oddechu człowieka (oxygene), utwór progresywny, zmiany barw-
zaskakujące Pauzy organowe -jak u Draculi, tu widać śmiałość i odwagę kompozytora, , dźwięki jak z bardzo odległego zakątka kosmosu, sekwencje rozmywają się na wiele kanałów, Utwór jest za krótki, można by go rozbudowywać narastająco , ten kawałek, to już wyższa półka komponowania
- idealnie pasujący na podkład do niejednego seansu w naszym toruńskim Planetarium - Panie Jerzy Rafalski - śmiało- proszę korzystać :- )
Oxygene 20: Początek groźny i obcy, w tle znów szum arktycznego wichru, brzmienie : pękającej kry lodowej.....narastające akordy organowe (słychać tu moc "Eminent 310 Unique"),
potem znowu retrospekcja: fragmenty starych utworów z "Oxygene" 1976,
Kolejny etap : zmiana barwy na bardziej wypogodzoną, pozytywną - to jak słońce po burzy, którą słychać jeszcze w oddali.
Zakończenie to już klimat refleksyjny organowy - niemal muzyka kinowa.
Zakończenie całej Trylogii w pięknym, podniosłym stylu, spięcie jej solidną klamrą,

słychać jeszcze powiewy arktycznego wiatru
i analogowe
trzaski dogasającego ogniska (jak mniemam, jest to kolejny już w Albumie ukłon w stronę Pierr'a Schaffera)
Jean Michel Jarre - mimo ostatnich wpadek i nieudanego eksperymentowania, kooperacji- nadal jesteś Wielki :-)
To ponadczasowy album, którym ciężko będzie się znudzić....
Pozdrawiam


Equinoxe1983,
dziękuję za wyczerpującą recenzję :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113859 autor: musman76 » 05 gru 2016, 10:32

stryj pisze:
musman76 pisze:
seth pisze:Kompletnie nietrafiony jest zarzut (chyba tak to należy odbierać) że JMJ poskładał O3 ze śmieci. Ja uwielbiam płyty poskładane ze śmieci (przykłady: Pink Floyd - Animals, TDSOTM, najlepsze fragmenty The Wall itd...).


Tylko płyta płycie nierówna, wykonawcy też inni, i ciężko tu porównywać, choć chciałoby się, by Jarre nagrał "śmieci" na takim poziomie jak "Ściana" lub/i "Ciemna strona".

Przecież nagrał już Teo and Teę.


Ale po jakim czasie! A jeśli do tego Floydzi korzystali z pożyczonych presetów, to wyprzedzili Jarre'a o całe epoki. ;)

A poważnie mówiąc, uściślę w takim razie: "śmieci" takie jak "Ściana" i "Ciemna strona Księżyca" - z naciskiem na cudzysłów przy wyrazie śmieci.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


stryj
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 19 sty 2014, 15:30
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113860 autor: stryj » 05 gru 2016, 12:51

musman76 pisze:
stryj pisze:
musman76 pisze:
Tylko płyta płycie nierówna, wykonawcy też inni, i ciężko tu porównywać, choć chciałoby się, by Jarre nagrał "śmieci" na takim poziomie jak "Ściana" lub/i "Ciemna strona".

Przecież nagrał już Teo and Teę.


Ale po jakim czasie! A jeśli do tego Floydzi korzystali z pożyczonych presetów, to wyprzedzili Jarre'a o całe epoki. ;)

A poważnie mówiąc, uściślę w takim razie: "śmieci" takie jak "Ściana" i "Ciemna strona Księżyca" - z naciskiem na cudzysłów przy wyrazie śmieci.


Z pełną tego świadomością przyrównuję Teo & Tea do dełolu.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1022
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113861 autor: jman » 05 gru 2016, 15:22

Interesujące jakie emocje wzbudza zastosowany przez JMJ minimalizm. W wywiadzie mówił, że chciał trochę "odreagować" skomplikowaną aranżacyjnie Elektronikę, jednocześnie nawiązać do 6-ścieżkowego pierwowzoru.

W efekcie według jednych Oxygene 3 to pozbawiona struktury i pomysłu magma (król jest nagi), według innych interesujący eksperyment i powrót do formy (niech żyje król)

Ciekaw jestem recenzji, jakie się będą pojawiać. Tymczasem samo wydanie jest bardzo ładne:

https://www.youtube.com/watch?v=rOu1v5nwj_0

Zbytnio nie rozumiem co masz do podwójnego albumu " Koncerty w Chinach ".


To jeden z jego najlepszych albumów. Ale z koncertami jakie grał w Chinach ma stosunkowo niewiele wspólnego - w tym sensie jest to fake. Nie wiem czy taki Arpeggiator był w ogóle grany na żywo?

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 516
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113862 autor: Sublime » 05 gru 2016, 16:28

@Equinoxe1983, drobna dygresja. Mógłbyś przedstawić kilku innych wykonawców, których słuchasz poza JMJ? Tak poglądowo.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 257
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #113863 autor: station55 » 05 gru 2016, 16:57

Ocena albumu - tak na szybko po pierwszym wysłuchaniu:

- kompletnie nie zapada w pamięć, album bez ukształtowanej formy, każdy z utworów nie tworzy całości, jak miało to miejsce w dwóch poprzednich Oxygene.
- jest przeciętny, ale z pewnością dzięki temu o wiele lepszy od Electronica i stanowi imho najlepszą produkcję Jasia od Metamorphoses
- Najlepszy utwór - chyba 16, ale to rzecz jasna czysty subiektywizm
Maciej Weiss
---
gg:491639
skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 257
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #113864 autor: station55 » 05 gru 2016, 17:02

jman pisze:To jeden z jego najlepszych albumów. Ale z koncertami jakie grał w Chinach ma stosunkowo niewiele wspólnego - w tym sensie jest to fake. Nie wiem czy taki Arpeggiator był w ogóle grany na żywo?

Pozdrawiam,
Krzysiek


Dokładnie jak piszesz. Koncert w Chinach brzmiał zupełnie inaczej. Ktoś tu kiedyś na forum zapodał fragmenty tego koncertu z audycji radiowej bodajże Kordowicza. Album to nawet nie mastering, ale kompletnie coś innego od tego co "grał" Jan u Kitajców.
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


NIEBYT1978
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 03 gru 2016, 9:14
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113865 autor: NIEBYT1978 » 05 gru 2016, 17:25

station55 pisze:
jman pisze:To jeden z jego najlepszych albumów. Ale z koncertami jakie grał w Chinach ma stosunkowo niewiele wspólnego - w tym sensie jest to fake. Nie wiem czy taki Arpeggiator był w ogóle grany na żywo?

Pozdrawiam,
Krzysiek


Dokładnie jak piszesz. Koncert w Chinach brzmiał zupełnie inaczej. Ktoś tu kiedyś na forum zapodał fragmenty tego koncertu z audycji radiowej bodajże Kordowicza. Album to nawet nie mastering, ale kompletnie coś innego od tego co "grał" Jan u Kitajców.


Kordowicz.
Słuchałem tego koncertu. Następnie nabyłem winyl i...
Zdumiała mnie jego zawartość. Były to lata 80'te i niemożliwa była w naszym kraju weryfikacja set listy.
To były czasy. Szpula, winyl na Unitrze G 2021 + Amator z dwoma kolumnami kitowymi. Ale - było stereo.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113866 autor: vous_24 » 05 gru 2016, 18:08

Track List for the First concert 21 october 1981 Pekin

01.Oxygene 1
02.Oxygene 2
03.Equinoxe 8
04. Fishing junks at sunset
05.Magnetic Fields 1
06.Magnetic Fields 2

Musicians

Jean Michel Jarre
Piere Mourey
Dominique Perrier
Roger Rizzitelli
Frederic Rousseau

To był pierwszy koncert jarre'a w Chinach

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113867 autor: vous_24 » 05 gru 2016, 19:06

Tu macie orginalne nagranie z radia tego koncertu

https://vk.com/video-288767_171707612

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113868 autor: vous_24 » 05 gru 2016, 19:10

Przy oxygene 2 jarre sie pomylil he he

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


jarre3
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 10 wrz 2005, 11:37
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113869 autor: jarre3 » 05 gru 2016, 19:38

Sublime pisze:@Equinoxe1983, drobna dygresja. Mógłbyś przedstawić kilku innych wykonawców, których słuchasz poza JMJ? Tak poglądowo.


Przestań się błaźnić i znajdź sobie lepsze zajęcie od narzucania na siłę swojej racji. Teraz będziesz każdemu, któremu podoba się Oxygene 3, zarzucał zbyt wąskie grono i/lub niewłaściwy dobór słuchanych wykonawców??. Skąd się biorą tak zadufani w sobie ludzie jak Ty??. Naprawdę tak ciężko jest Ci odpuścić i zrozumieć że komuś może podobać się twórczość JMJ??. I zrozum wreszcie że Twój gust NIE jest w niczym lepszy od innych.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113870 autor: vous_24 » 05 gru 2016, 20:19

Sublime chyba musi sobie upuścić z krzyża hehe tak coś mi się wydaje

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia