Jean Michel JarreKoncert plenerowy The Dead Sea w Izraelu 6 kwietnia 2017

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki


Autor tematu
jarre3
Twardziel
Posty: 749
Rejestracja: 10 wrz 2005, 11:37
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Koncert plenerowy The Dead Sea w Izraelu 6 kwietnia 2017

Post #114068 autor: jarre3 » 20 sty 2017, 22:11


Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #114134 autor: station55 » 23 lut 2017, 14:33

Miejsce jak najbardziej robi wrażenie, szkoda tylko, że poziom artystyczny widowiska przypuszczalnie będzie ponownie słabiutki. Pozostaje mieć nadzieję, że Jaś nie zapoda jakiś kolejnych koszmarków z obu Elektronik, no i że coś tam (SAM, bez udziału kolektywu zza pleców) zagra bez taśmy.
Maciej Weiss
---
gg:491639
skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114135 autor: PM7 » 23 lut 2017, 21:53

Chyba na żadnym koncercie nie grał utworu całkowicie sam, więc wątpię.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 470
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114136 autor: Sublime » 23 lut 2017, 22:49

Myślałem, że w Izraelu jednak mieszkają mądrzejsi ludzie - pewnie wszystkie bileciki się sprzedadzą, ale to raczej będzie pierwszy i ostatni tak kiczowaty event tam.

Swoją drogą ciekawa lokalizacja. To co - w 2018 Bangladesz? A w 2020 Sri Lanka! Nie mogę się doczekać! :listen: :handup:
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #114150 autor: station55 » 27 lut 2017, 15:11

Jasiu lubi spektakularne miejsca, albo takie o znaczeniu symbolicznym. No i jest z pewnością jedynym showmanem, któremu udało się zagrać/popajacować pod piramidami, na Placu Czerwonym, w szczerej pustyni czy wśród drapaczy chmur. Nie zdziwię się jak kolejnymi etapami będą np. ultranowoczesny Dubai czy - w drugą stronę - jakieś surowe klimaty z prastarą świątynią w tle itp.
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


piotrasz
Zaawansowany
Posty: 136
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:24
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114154 autor: piotrasz » 28 lut 2017, 10:14

Na Placu Czerwonym??? Był chyba raczej na spacerze... :wink:

Btw. Kto dziś nie lubi fajerwerków, laserów, kolorowych świateł i trochę hałasu z głośników? Takie atrakcje JMJ zapewnia znakomicie.
"lepsze jest wrogiem dobrego"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Skydancer
Niedoświadczony
Posty: 39
Rejestracja: 07 kwie 2007, 11:08
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114211 autor: Skydancer » 08 kwie 2017, 21:14

Ktoś widział cały koncert ? Ja tylko kilka dostępnych urywków na YT. I wygląda na to, że nie było w ogóle fajerwerków :/ Jarre na otwartym powietrzu bez fajerwerków to trochę słabo. Nie do tego przyzwyczaił człowieka. Ale może coś było ?
Paul M
Mój profil z moimi kompozycjami - https://soundcloud.com/user-111038119

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 363
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114212 autor: tommsonn » 09 kwie 2017, 19:59

TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114213 autor: jman » 10 kwie 2017, 11:17

Czy mi się wydaje, czy ostatni raz JMJ "grał" w całości Ethnicolor na koncercie 30 lat temu?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


piotrasz
Zaawansowany
Posty: 136
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:24
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114214 autor: piotrasz » 10 kwie 2017, 14:49

Skydancer pisze:I wygląda na to, że nie było w ogóle fajerwerków :/ Jarre na otwartym powietrzu bez fajerwerków to trochę słabo.

Fajerwerki w Izraelu??? :wink:
Raczej nie do pomyślenia. Już nawet w samym Paryżu i to w noc sylwestrową, są od dawna zabronione.

Ethnicolor rzeczywiście chyba nie był grany od czasu Lyon/Huston. Trochę "odświeżony", jednak klimat i odbiór całkiem inny od tego sprzed 30 laty.

Zaangażowanie JMJ w ratowanie Morza Martwego, trochę jak zwykle naciągane...

Całkiem solidnie wiało, co widać na filmach reportażowych nagranych przed i w trakcie koncertu. Publika chyba jednak nie była zbyt liczna. Fajne światła.

I ten "latający przyjaciel" chyba już gdzieś wcześniej pojawił się na koncercie? :roll:

Zatem kolejna dyskoteka z JMJ w roli głównej (z mało ratującym ją Ethnicolorem), tym razem na świeżym powietrzu.
"lepsze jest wrogiem dobrego"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #114215 autor: station55 » 19 kwie 2017, 8:09

A'propos Paryża i fajerwerków - faktycznie są całkowicie zabronione ? Jestem lekko zaskoczony tą informacją.

Co do zaangażowania Jasia w ratowanie czegokolwiek - jak najbardziej naciągane, ale to w końcu dobry pretekst by się pojawić, pokatować plejbek i być znowu na pierwszym planie w szerokim kadrze. Takie zapytanie - czy Claude Sammard naprawdę musi wyłącznie wymachiwać tymi buławami? Mógłby chociaż poudawać, że coś robi przy kibordzie. Przecież on nawet nie wystukuje tam rytmu, jest totalnie zbędny (podobnie jak pomysłodawca, ale to wiadomo).

Jedno co należy naprawdę oddać Jarre'owi - jest świetnym reżyserem i zawsze ma trafiony pomysł na scenografię. Ta z koncertów Electronica Tour jest naprawdę unikatowa.
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


piotrasz
Zaawansowany
Posty: 136
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:24
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114218 autor: piotrasz » 19 kwie 2017, 11:00

station55 pisze:A'propos Paryża i fajerwerków - faktycznie są całkowicie zabronione ? Jestem lekko zaskoczony tą informacją.

Parę lat temu wybrałem się w sylwestra na słynne Pola Elizejskie aby podziwiać ponoć jakże huczną zabawę tamże. Niestety było to po kolejnych zamachach w stolicy Francji. Jak się okazało jedyną "atrakcją" o północy było podświetlenie gwiazdek na wieży Eiffla. Nielicznymi osobami, którym udało się "przemycić" i odpalić pojedyncze fajerwerki byli inni Polacy stojący w grupie nieopodal. Żandarmi bardzo szybko zgarnęli całą grupę...
Myślę, że przez kolejne lata nic się nie zmieniło, tym bardziej, że zagrożenie terrorystyczne wcale nie zmalało, a wręcz przeciwnie. Raczej pewne, że powtórka JMJ z La Defence w Paryżu, nie będzie już nigdy miała miejsca.
"lepsze jest wrogiem dobrego"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Skydancer
Niedoświadczony
Posty: 39
Rejestracja: 07 kwie 2007, 11:08
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114222 autor: Skydancer » 22 kwie 2017, 17:32

Ale patrzcie jaki paradoks. Koncert JMJ z Paryża z 1995 roku pod nazwą "koncert dla tolerancji". Jakże dziś innego nabiera znaczenia. Niestety...negatywnego. Bo polityka Francji że wszystkich kochamy i wszystkich do kraju wpuszczamy i niech sobie robią co chcą - teraz się na nich mści. Sam JMJ mówił w jednym z wywiadów o terroryźmie. Sam pewnie momentami się boi. Niestety nigdy wielokulturowy i równocześnie wieloreligijny kraj nie będzie się cieszył pokojem. Francuzi sami się teraz przekonali. Podobnie Wlk.Brytania i coraz bardziej Niemcy. Sorki za offtopic ale takie skojarzenie po latach.
Paul M

Mój profil z moimi kompozycjami - https://soundcloud.com/user-111038119

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #114223 autor: station55 » 22 kwie 2017, 22:44

Ja się jeszcze zastanawiam czy JMJ będzie wogóle mógł w stanie kiedykolwiek skonstruować wielki koncert we Francji. Ze względu na olbrzymie zagrożenie terrorystyczne w tym państwie - to chyba już niemożliwe...
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michel Milde
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 22 kwie 2017, 11:25
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, JMJ, Kraftwerk, F. Rimbert, Komendarek,
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #114225 autor: Michel Milde » 23 kwie 2017, 2:25

Claude Samard zatrudniony jest nie tyle jako muzyk - partie basowe, co kierownik i współtwórca tego co widzimy na koncertach JMJ. Sam JMJ gra wybrane nieduże partie na System 8, spodobała mu się ta zabawka. Najlepsi - Francis Rimbert zajęty jest swoim projektem Memphisto i pewnymi mniejszymi rzeczami, o czym za jakiś czas napiszę. Dominique Perrier wrócił trochę do grania w klubach starego projektu Space Art. Patrick Rondat robi co robił, JMJ był epizodem dla niego. Michel Geiss - bardziej trzyma się z Francisem, w końcu jest on chrzestnym córki Francisa, ostatnio - kilka dni temu byli razem na festynie.
A JMJ robi show, jego dobre koncerty to było Oxygene Tour - pamiętam na Torwarze wszystkie oryginalne instrumenty i tam było granie w zespole, ze starymi kumplami. Nie ma co liczyć na zmianę charakteru koncertów JMJ, bo to się sprzedaje. To co my byśmy chcieli, trafiało by tylko do jego zagorzałych fanów.
JMJ nie ma tej charyzmy już co Władek Komendarek, który pełną parą dżemuje na koncertach i tam jest moc i życie.
Michel Milde
https://michelmilde.bandcamp.com/
https://soundcloud.com/michalmilde
FB: https://facebook.com/michal.milde.bydgoszcz
FP: https://web.facebook.com/michalmildemusic

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 470
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114226 autor: Sublime » 23 kwie 2017, 2:27

Skydancer pisze:Ale patrzcie jaki paradoks. Koncert JMJ z Paryża z 1995 roku pod nazwą "koncert dla tolerancji". Jakże dziś innego nabiera znaczenia. Niestety...negatywnego. Bo polityka Francji że wszystkich kochamy i wszystkich do kraju wpuszczamy i niech sobie robią co chcą - teraz się na nich mści. Sam JMJ mówił w jednym z wywiadów o terroryźmie. Sam pewnie momentami się boi. Niestety nigdy wielokulturowy i równocześnie wieloreligijny kraj nie będzie się cieszył pokojem. Francuzi sami się teraz przekonali. Podobnie Wlk.Brytania i coraz bardziej Niemcy. Sorki za offtopic ale takie skojarzenie po latach.


Przecież Francja to kraj świecki, więc jaki wieloreligijny. :rofl:

No nie jestem tak święcie przekonany, czy polityka multi-kulti jak taka zła, jak chce ją przedstawiać ta bardziej oczytana część społeczeństwa. Chęć poznawania i otwierania się na nowe kultury nie zakłada, i pewnie też w '95 nie zakładała, zaostrzenia nastrojów na Bliskim Wschodzie i jawnej walki z terroryzmem islamskim. Poza takim efektem ubocznym ja osobiście w takim podejściu nie widzę nic złego. W znacznie gorszych barwach widzi mi się zachodnia Europa rządzona przez konserwatywnych populistów, jawnie wspierających Rosję - wtedy to dopiero będzie bezpiecznie.

Co do kontekstu "koncertu dla tolerancji"... tym bardziej liczę na to, że właśnie teraz znowu na horyzoncie powinna pojawić się chęć zorganizowania takiego wydarzenia.

station55 pisze:Jedno co należy naprawdę oddać Jarre'owi - jest świetnym reżyserem i zawsze ma trafiony pomysł na scenografię. Ta z koncertów Electronica Tour jest naprawdę unikatowa.


Ja już dzisiejszemu Jarre'owi nie mam czego "oddawać" - nawet ta scenografia w obliczu Francuza wciąż oszukującego na widzach nie ma prawa zrobić wielkiego wrażenia. A już to kontynuowanie kastracji klasyki, albo jego próby gry na gitarze czy te "wirtuozerskie" solówki. Żart powtarzany zbyt często już tak nie bawi.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114245 autor: jman » 02 maja 2017, 16:58

Nie ma już sensu jechać po JMJ.

1. Ubolewam, że Electronica jest jaka jest. Ale też pamiętam, że jednak wydał też Oxygene 3 - jakiś tam powrót do korzeni (tak, wiem...). I fajnie, że "zagrał" Ethnicolor - kawałek, który dla zgromadzonej publiki mógł być nie do zniesienia.

2. Pamiętajcie, że JMJ zrobił naprawdę unikalną trasę z Oxygene, gdzie dużo było grane live.

3. JMJ nigdy nie był klawiszowym wirtuozem i to się już nie zmieni - nie dziwcie się więc temu playbackowi. Playback towarzyszył mu od samego początku.

4. Nudzą mnie opinie, wedle których Jaśkowi zależy wyłącznie na kasie i popularności. O ile wiem prywatnie JMJ jest sympatycznym gościem, jest również milionerem - naprawdę nie potrzebuje już kasy. Po prostu nie chce jeszcze iść na emeryturę i dziś bawią go takie a nie inne dźwięki (ze szkodą dla nas).

5. Ostatecznie...zobaczcie co robi Dominique Perrier. Jakoś mnie to również nie przekonuje ;-)

https://www.youtube.com/watch?v=8MrrW3hQtrg

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 470
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114246 autor: Sublime » 02 maja 2017, 18:38

jman pisze:Nie ma już sensu jechać po JMJ.

1. Ubolewam, że Electronica jest jaka jest. Ale też pamiętam, że jednak wydał też Oxygene 3 - jakiś tam powrót do korzeni (tak, wiem...). I fajnie, że "zagrał" Ethnicolor - kawałek, który dla zgromadzonej publiki mógł być nie do zniesienia.


Miła sprawa, że stara się w delikatnej części odkurzać tę część dyskografii, którą przez dziesiątki lat ( :wink: ) omijał - szkoda tylko, że na trasie Elektroniki kastruje poczciwy Tlen i Równonoc - choć nie powiem, że rzeź, jaką sprawił Equ7, ostatecznie nie brzmi źle. Reszta jednak wciąż kompletnie nie dająca się słuchać.

2. Pamiętajcie, że JMJ zrobił naprawdę unikalną trasę z Oxygene, gdzie dużo było grane live.

3. JMJ nigdy nie był klawiszowym wirtuozem i to się już nie zmieni - nie dziwcie się więc temu playbackowi. Playback towarzyszył mu od samego początku.


Zrobił, ale potem bardzo szybko się od tego odciął. Szczególnie graniem kilkanaście koncertów później na trasie utworków z Teo&Tea. Równie dobrze wciąż można mu przypominać trasę z 1997 roku. Albo koncerty chińskie.

4. Nudzą mnie opinie, wedle których Jaśkowi zależy wyłącznie na kasie i popularności. O ile wiem prywatnie JMJ jest sympatycznym gościem, jest również milionerem - naprawdę nie potrzebuje już kasy. Po prostu nie chce jeszcze iść na emeryturę i dziś bawią go takie a nie inne dźwięki (ze szkodą dla nas).

5. Ostatecznie...zobaczcie co robi Dominique Perrier. Jakoś mnie to również nie przekonuje ;-)


No tak to już czasami z tymi legendami. Ich ostatnie wytwory zazwyczaj są kompletnymi pomyłkami, nie dającymi się słuchać. W przypadku Jarre'a nawet współpracownicy już dawno przestali chcieć szukać czegoś jeszcze w muzyce - po prostu grają. Co z tego wychodzi widzimy i słyszymy.

Wybryki Jarre'a w jakimś stopniu tolerujesz - a jakie masz zdanie nt. dwóch ostatnich płyt Niemena? Te IMO są jeszcze większym świadectwem tego zjawiska.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114250 autor: jman » 03 maja 2017, 11:28

Zrobił, ale potem bardzo szybko się od tego odciął. Szczególnie graniem kilkanaście koncertów później na trasie utworków z Teo&Tea. Równie dobrze wciąż można mu przypominać trasę z 1997 roku. Albo koncerty chińskie.


No właśnie. JMJ zawsze bujał się między jakąś tam ambicją a kiczem - zupełnie jak jego muzyka. Electronica to (z malutkimi wyjątkami) kicz, Oxygene 3 to próba większego artystycznego oddechu. Ostatecznie nawet na tak wychwalanym Zoolook znajdziesz epickie Ethnicolor i kiczowate Zoolookologie.

O ile wiem jedyna rzecz, od której JMJ wyraźnie się odciął to Teo&Tea właśnie ("This album was a mistake, a dumb thing to do") - jestem w stanie go za to rozgrzeszyć, facet był wówczas w ewidentnym dołku.

Wybryki Jarre'a w jakimś stopniu tolerujesz - a jakie masz zdanie nt. dwóch ostatnich płyt Niemena? Te IMO są jeszcze większym świadectwem tego zjawiska.


Tak, tragedia. Możliwe, że z muzyką jest odwrotnie niż z literaturą: im jesteś starszy tym mniej masz ciekawego do powiedzenia... Ale za moment przyjdzie tu Belmondo i obwieści, że się nie znamy ;-)

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 363
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114251 autor: tommsonn » 03 maja 2017, 19:40

jman pisze: Ostatecznie nawet na tak wychwalanym Zoolook znajdziesz epickie Ethnicolor i kiczowate Zoolookologie.


Jak już jesteśmy w temacie, "Zoolookologie" po nowemu:

https://www.youtube.com/watch?v=3jgWrZJKXCc
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia