Jean Michel JarreEquinoxe Infinity

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Re: Equinoxe Infinity

Post #115801 autor: Belmondo » 01 gru 2018, 10:39

Ostatni post z poprzedniej strony:

Z czasem to tez ma niewiele wspolnego.

Co go tak przypililo, ze mial 3 miesiace? Lekarz tyle mu dal czy co :wink: ?
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Habitué
Posty: 1022
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115802 autor: jman » 01 gru 2018, 21:32

Co go tak przypililo, ze mial 3 miesiace? Lekarz tyle mu dal czy co :wink: ?


Rocznica pierwszego Oxy. Sprzedał pomysł wytwórni, że przyniesie trzecią część, po czym ledwo się wyrobił przeżywając spory miesięczny kryzys.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 943
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115807 autor: PM7 » 04 gru 2018, 20:11

Nie bezpośrednio o Jarre, ale jeżeli Jarre miał duży udział w tworzeniu oryginalnych albumów, to ta analiza nt. oryginalnych Star Wars rzuca ciekawe światło na stare albumy Jarre'a
https://www.youtube.com/watch?v=GFMyMxMYDNk

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115813 autor: Belmondo » 06 gru 2018, 11:29

Eee tam, zadna analiza. Narracja ma nieco sensacyjny ton, zupelnie niepotrzebnie, podczas gdy edycja jest podstawowym elementem kazdej, powtarzam kazdej, produkcji. Zawsze kreci sie dwa razy tyle scen zeby potem moc wybierac najlepsze ujecia, potem z nich ulozyc ciekawa historie, a nie rozwleczone w czasie slabo polaczone watki, czesto niekoniecznie sto % wg scenariusza, bo calosc musi miec flow, musi byc ciekawa, musi miescic sie w czasie, musi budowac i rozladowywac emocje we wlasciwych momentach itd. Nic kompletnie nowego od czasu kiedy istnieje tasma i nozyczki.
Wez sobie posluchaj np. te wszystkie wydane przez KS-a typu la vie electronique itp. z wczesniej nie publikowanych nagran i zobaczysz z ilu pomyslow, utworow i z jakiego okresu czasu powstawal doslownie jeden utwor, ktory wyladowal na finalnym wydawnictwie. To jest tak normalne w produkcji i postprodukcji, ze nadawanie temu jakiegos wybrzmienia sensacyjnego jest mocno przesadzone.
NIe bylo by w tym nic dziwnego gdyby JMJ podobnie skladal swoje pomysly czy w czesci gotowe juz nagrania w inna niz pierwotna calosc.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 943
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115817 autor: PM7 » 06 gru 2018, 22:40

Jeżeli pierwotna sekwencja scen odpowiadała pierwotnemu scenariuszowi tzn. że pierwotny scenariusz był na poziomie słabego wypracowania ze szkoły średniej i nie pojmuję jak ktoś zdrowy na umyśle albo trzeźwy mógł dać Lucasowi jakiś budżet na kręcenie tego... słów które nie byłyby powszechnie uznane za obelżywe nie potrafię znaleźć.

Nie wyobrażam sobie pisania jednego porządnego utworu na zasadzie składania kawałków z wielu lat. Badzie z taśm może tak powstaje, nie porządna muzyka pisana na papierze.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115818 autor: Belmondo » 06 gru 2018, 23:27

Przypuszczam, ze wtedy malo kto patrzyl na pieniadze, bo pieniadze po prostu byly.
Poza tym bardzo trudno na etapie scenariusza tak duzego filmu jest przewidziec wszystko. Rzadko kiedy sie wszystko skleja jak widzi sie obraz albo nakrecone sceny w jakims konkretnym kontekscie, co wymusza wszelkiego rodzaju poprawki itd. Ta wielkosc przedsiewziecia powoduje, ze caly proces rozciaga sie w czasie, a w tym czasie potrafi wiele sie zmienic, lacznie z celem :). To sa tak wielkie projekty, ze nie mozna tego przyrownywac do pracy jednego kompozytora (ktory tez potrafi wcale nie rzadko wprowadzac poprawki po uslyszeniu tego co bylo na papierze).
Mozna oczywiscie dyskutowac jak daleko taka edycja powinna sie posuwac albo jak dobrze powinno sie pisac scenariusze aby uniknac ogromnej ilosci edycji, ale kierunek jest nieodwracalny. Coraz wiecej robi sie w postprodukcji a mniej "na papierze". Nad tym tez mozna debatowac czy to dobrze czy zle, natomiast faktem jest, ze edycja stala sie elementem procesu tworczego i tak pewnie juz na jakis czas zostanie.

Ja nie wyobrazam sobie aby ktokolwiek dzisiaj elektronike robil zaczynajac od papieru. Malo ktory elektronik zna przede wszystkim nuty, nie mowiac o podstawach kompozycji. I moze m.in. dlatego elektronika sama w sobie staje sie przerazliwie nudna i sprawdza sie jedynie w sound designie albo bardzo krotkich formach do filmow, gdzie kompozycja moze byc bardzo prosta i niepelna.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 943
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115821 autor: PM7 » 07 gru 2018, 21:46

Chyba że nie patrzyli na pieniądze.
Ja rozumiem rozmiar produkcji, ale Star Wars to nie jest proza Lema gdzie wysiłek autora idzie na rozważania filozoficzne, tylko prosta w gruncie rzeczy historia o paru gościach nawalających się pistoletami i prętami która ma trzymać w napięciu w odpowiednich momentach i chyba można było napisać dobry scenariusz zanim zaczęło się pracę.

Z drugiej strony ogromna część kinematografii jest tak potwornie słaba, że nie chce się nawet próbować tego oglądać. Scenariusz nawet jak nie jest głupi, to daje się streścić w dwóch zdaniach, przez co w cale nie jest ciekawy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115822 autor: Belmondo » 07 gru 2018, 22:38

Jak widac nie mozna bylo :). Na papierze nie zobaczysz scen, mozesz co jedynie miec wyobrazenie jak chcialbys zeby to wygladalo. A tymczasem kazdy ma inna wizje, scenarzysta inna, aktorzy inna, kierownik planu inna, realizator zdjec inna, rezyser inna, producent inna, itd. Realia to wszystko weryfikuja.
Tu dialogi sa przeokrutnie prymitywne, ten film mozna bylo "uratowac" tylko stworzeniem akcji i efektami.
Ale w w/w filmiku troche przesadzono z wydzwiekiem sensacyjnym i subiektywnie wybrano najslabsze ujecia aby wzmocnic efekt. A tymczasem dokladnie tak wyglada praca nad wiekszoscia produkcji usuwa sie najslabsze ujecia, najslabsze momenty, ktore nic nie wnosza i porzadnie sie udzwiekawia aby osiagnac jeszcze wiecej emocji.
Trzeba tez wziac pod uwage, ze bardzo duzo filmow z tego okresu bylo absolutnie miernych i wtedy jeszcze nie wiedziano tyle ile teraz- co widz w kinie chce ogladac i czego oczekuje. Scenariusz powstawal troche w ciemno.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Tellur
Zaawansowany
Posty: 144
Rejestracja: 26 paź 2008, 22:28
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115825 autor: Tellur » 09 gru 2018, 0:16

Dark Horse wydał sześciozeszytową miniserię komiksów "The Star Wars" na podstawie jednego z pierwszych, roboczych scenariuszy "Gwiezdnych wojen". Można sobie poczytać, porównać, ocenić.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115826 autor: Belmondo » 09 gru 2018, 12:12

Drobna uwaga taka, ze "jednego z pierwszych, roboczych" scenariuszy, a jednego z pierwszych, roboczych scenariuszy, na wykorzystanie ktorego ktos udzielil zgode moze dzielić kilkanascie wersji, jesli nie wiecej.

Natomiast, o ile dobrze zrozumialem post PM7, to nie chodzi o porownywanie, tylko raczej o podejscie do procesu tworzenia i aspekty tego procesu (rowniez etyczne), ktore moga rodzic pytania, w sumie sluszne w jakimstam zakresie.
Tylko nikt, poza autorami/tworcami nie zna odpowiedzi.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 943
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115827 autor: PM7 » wczoraj, 12:06

Nie jest tu moim celem udowadnianie czegokolwiek.

Natomiast takie ujęcie sprawy Star Wars wydało mi się "ciekawą" wskazówką do, pozbawionych w sumie możliwości dojścia do ścisłego wniosku, spekulacji nt. powstawania albumów JMJ. Wiem z praktyki że klejąc śmieci można coś skleić co gra w sposób przypominający nieco muzykę, a tam jednak byli ludzie którzy cośtam coś, może niewiele, ale cośtam umieli więc może jakiś zespół to skleił i stąd "lepszość" tych wcześniejszych albumów.
Absolutnie nie chcę tego udowadaniać, po prostu tyle jest spekulacji więc dorzuciłem kolejną zabawkę.

Co do kinematografii zaś, to jestem ogólnie zawiedziony. Jest kilka filmów czy seriali które lubię z tych czy innych względów, część nawet uważam za bardzo dobre, większość nowych filmów na które się natykam to rozczarowanie, gdzie bije płytkość, prostota i nudność scenariusza. Jak komplikują to bez sensu, jak mają ciekawy temat to go psują i dobijają własną niewiedzą. Odnoszę wrażenie że jakieś 90% kinematografii jest tworzona przez maks. 10 letnie dzieci, dla maks 10 letnich dzieci. Ale to już osobny temat.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5813
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115828 autor: Belmondo » wczoraj, 15:46

Plytkosc i prostota nie wynika z niedojrzalosci tworcow. Nierzadko dobrym i wartosciowym tworcom jest bardzo trudno zejsc na taki poziom i jest to niemale wyzwanie, a czasami musza. A dzisiejsi odbiorcy oczekuja niewiele, czesc moze oczekuje wiecej, ale nie ma na to czasu. Ciesz sie, ze jestes wrazliwszy, bo to jest dar. Nie musisz w ten sposob siedziec i zachwycac sie co chwila byle czym, tylko mozesz wybierac z relatywnie malego zbioru rzeczy wartosciowych i doceniac prawdziwa wartosc.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia