Vangelismuzyka Vangelisa-przesłanie i film "Świadectwo"

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer

Awatar użytkownika

Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70148 autor: Nerious » 19 paź 2008, 0:34

Ostatni post z poprzedniej strony:

No ja muszę się zgodzić z Moonsonem. Chałturka. Nie można nazywać czegoś wielkim tylko dlatego ,że jest o JP2 i zostało zrobione przez Vangelisa. Nie słyszałem muzyki ,ale z waszych opisów wynika ,że muzyka została zrobiona na odpier...l.
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"
Newsletter:
http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

zygaja
Zaawansowany
Posty: 149
Rejestracja: 28 sty 2005, 10:20
Lokalizacja: Lublin
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70150 autor: zygaja » 19 paź 2008, 2:07

Nerious pisze: Nie słyszałem muzyki ,ale z waszych opisów wynika ,że muzyka została zrobiona na odpier...l.


No tak:
Filmu nie widział, muzyki nie słyszał, ale że na odpier... to juz wie :lol:
tak u nas wygląda znawca: Habitué :rofl:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70152 autor: monsoon » 19 paź 2008, 8:29

wiesz, zanim zacznę ci odpowiadać po kolei, to muszę wyrazić nieodparte wrażenie, że rozmawiam z dyletantem, który coś tam wie, gdzieś tam słyszał, ale rozumu mu brakuje, żeby to posklejać

jacek66 pisze:Jezeli nie odrozniasz Soundrtacku, ktory czesto jest jedna spojna caloscia, baa, bywa, ze utwory sa laczone i jest to muzyka inspirowana do filmu od wydawnictwa typowo albumowego to coz ja tu moge dodac....


zgodnie z ta typologią heaven and hell, soil festivities czy direct to są soundtracki. ba, beaubourg też :) a blade runner to akurat nie jest soundtrack, nie ma ani jednego powtarzalnego tematu [jak np w alexandrze]

jacek66 pisze:Plyty jak pewnie wiesz bardzo slabo sie teraz sprzedaja...Artysci, ktorzy tworza wylacznie tradcyjne albumy, nie graja koncertow nie wiele zarabiaja....Na muzyce filmowej zarabia sie nie tylko ze sprzedazy Soundtracku na krazku....Pewnie tego nie wiedziales....


hehm troszkę mnie rozwalasz.... ja nie wiem ile zarabia vangelis, ale jestem dość spokojny o jego kondycje finansową, wziąwszy pod uwagę choćby tylko ok. 30 albumów, z których czerpie dochody tantiemowe. co do dalszego wywodu 'na czym się zarabia, na czym nie i czego monsoon nie wie' zmilczę, bo w końcu wolę jak ktoś sam robi z siebie błazna, niż mu w tym pomagać.

jacek66 pisze:Slowo 'chalturka' kojarzy mi sie z wiejskim weselem..A swoj show w temacie JP 2 juz dales wczesniej i no comment z mojej strony...Milej nocy, poranka i dnia....


aha, czyli w zasadzie nie chodzi o to czy monsoon ma rację czy nie, chodzi wyłącznie o to, ze jest po niewłaściwej stronie :) ok, niech tak bedzie. jak nazbierasz argumentów to mozemy pogadac, a póki co, wierz nadal.

i dopiszę, w nawiązaniu do powyższych kilku uwag, że 2 [słownie: dwa] odpryski o łącznej długości ok. 4 minut to NIE JEST soundtrack (charakteryzujący się... ech, sam w końcu wiesz czym :eek: . właśnie to co wyłożył v. jako 'hołd' to jest chałturka.
Ostatnio zmieniony 19 paź 2008, 8:48 przez monsoon, łącznie zmieniany 1 raz.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.


Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


jacek66
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 12 paź 2008, 13:04
Lokalizacja: Wwa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70155 autor: jacek66 » 19 paź 2008, 11:02

monsoon pisze:wiesz, zanim zacznę ci odpowiadać po kolei, to muszę wyrazić nieodparte wrażenie, że rozmawiam z dyletantem, który coś tam wie, gdzieś tam słyszał, ale rozumu mu brakuje, żeby to posklejać

A ja widze, ze mam doczynienia z zapyzialym bufonem tego forum, ktory czuje sie tu jak najwiekszy mitoman i dalsza dyskusja z toba brnie tylko w tym kierunku, ze bedziesz mnie w tym przekonaniu utwierdzal.... Wiec dam sobie spokoj i po prostu zignoruje twoja osobe...I tez cie bardzo lubie i pozdrawiam.... :rofl:

[ Dodano: 2008-10-19, 11:04 ]
Nerious pisze:No ja muszę się zgodzić z Moonsonem. Chałturka. Nie można nazywać czegoś wielkim tylko dlatego ,że jest o JP2 i zostało zrobione przez Vangelisa. Nie słyszałem muzyki ,ale z waszych opisów wynika ,że muzyka została zrobiona na odpier...l.


To swietnie...Nie slyszales muzyki ale skoro najwiekszy mag tego forum tak napisal, to jest to chalturka....Wszak mistrz jest tylko jeden...Nie jest niem bynajmniej Vangelis..jest nim Moonson...Najwiekszy znawca muzyki, Vangelisa i najlepszy krytyk i recenzent...Tzw. 'Zlote ucho'..... :rofl:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70157 autor: monsoon » 19 paź 2008, 12:00

klasyka :lol:

argumenty za silne [nie odpowiedziałeś nawet na jeden] więc podkulamy ogon i chodu do budy, skomląc po drodze.

jeśli ci teraz lepiej, że 'nawsadzałeś' monsoonowi, to OK. mam takich komarów sporo na rozkładzie. popisać się wiedzą - nie za bardzo... popisać się buractwem - do woli :)

ech...


zapyzialym bufonem...mitoman... 'złote ucho'


wiesz, to wszystko na moje 'dyletant'

puściły ci zwieracze, synek ;)
Ostatnio zmieniony 19 paź 2008, 12:07 przez monsoon, łącznie zmieniany 1 raz.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70158 autor: Nerious » 19 paź 2008, 12:03

Zygaja i jacek - Znam na tyle styl Vangelisa ,że naprawdę nie muszę słuchać tych dwóch utworków aby zacząć się nie zgadzać z Monsoonem. Opis ,że jest to prawie kopia Young Alexander mi w zupełności wystarczy i nie spodziewam się czegoś nowego bo jak ktoś wcześniej napisał i zgadzam się z tym od 3 ostatnich albumów Vangelis tworzy bardzo podobnym utartym schematem i to już słyszałem na własne uszy. Po za tym ludzie. Tyle gadać na temat tylko dwóch utworów i jeszcze się kłócić? To śmieszne.
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

TRAUTMANN
Beton
Posty: 853
Rejestracja: 14 gru 2006, 21:54
Lokalizacja: Mińsk Maz.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70160 autor: TRAUTMANN » 19 paź 2008, 13:41

Ciekawa dyskusja - taka merytoryczna i refleksyjna : ,, ... zapyziały bufon , mitoman , takie komary na rozkładzie , dyletant , puściły ci zwieracze ... " itp

Szkoda czasu Panowie na takie łajanki :no:

Pax, pax i do przodu , mądrze i na temat ... :handup: :hi:
- Leszek -

,, Za 20 lat będziesz bardziej żałować tego czego nie zrobiłeś ,niż cieszyć z tego co ci się udało osiągnąć ,, - Mark Twain

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


estEban
Niedoświadczony
Posty: 24
Rejestracja: 10 gru 2007, 20:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70162 autor: estEban » 19 paź 2008, 13:53

Kochani, tak się przyglądam tej całej dyskusji i chciałbym abyście rozważyli co mam do powiedzenia w tej sprawie. Na początek uwaga: nie jestem katolikiem więc na moją ocenę nie wpływa (uważam) religia. ale ale ale... Weźcie pod uwagę kilka faktów. Vangelis starzeje się, to fakt. Ale starzejemy się również my wszyscy. Wraz z wiekiem nasze zmysły, wyczucie muzyczne raczej ewoluuje. Dlaczego to piszę? Czy gdyby dajmy na to "Heaven and hell" czy "Soil Festivities" dziś się ukazały, to tak samo byście je ocenili? Zrozumcie, że nasze oceny nie są nigdy (tak naprawdę) obiektywne. Mają na nie wpływ takie czynniki jak sytuacja w której słuchaliśmy danej płyty, nasza kondycja psychiczna i w końcu fakt, że muzyka ta powstała wtedy, w latach 70. i 80... To nie jest bez znaczenia! Wszyscy byliśmy wtedy młodsi, elektronika wydawała się jakaś taka magiczna, pierwsze mikrokomputery.... Ślad tych wszystkich wrażeń nadal w nas gdzieś jest. Myślę, że to właśnie dlatego wielu młodych inaczej odbiera tę muzykę. Nie mają tego całego balastu przeszłości, nie mogą poczuć tej magii, którą starsi odczuwają włączając po raz 657 ten sam album. Nawet jeśli sami nie zdają sobie z tego sprawy.
A jak to się ma do V.? Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że myślę żę to jest tak, że oceniając nowe albumy jest gdzieś w nas nadzieja na nową magię. Czekamy na nową muzykę uważając, że da nam ona tyle zadowolenia, co niegdyś. To zadowolenie nie przychodzi. Czasy się zmieniły, my jesteśmy też inni, mp3 można ściągnąć z sieci – przez co ucieka gdzieś magia kolekcjonerstwa (kolekcjonerzy wiedzą o czym piszę).
Druga sprawa - muzyka to sprawa serca, nie rozumu!!!
Czy naprawdę ma sens analiza w rodzaju co do czego jest podobne i jeśli jest faktycznie - to wrzucanie takiego utworu do worka "kicha straszliwa"? Czy słuchając muzyki nie powinniśmy raczej w pierwszej kolejności zapomnieć o całym świecie, o tym co wiemy, przymknąć oczy i dać się ponieść dźwiękom? Wracając zaś do samego V. przecież to normalne, że w różnych okresach mamy różne instrumentarium. Obecnie w twórczości V. sporo brzmień orkiestrowych. Nie analizujmy tego jednak. Proszę.
W ten sposób nie mogę zbesztać takiego "El Greco OST". Mówią, że smętna, że nudna, że coś tam jeszcze, że od niechcenia. I co z tego? Jeśli mam taki właśnie nastrój (czytaj: smętny, nudny od niechcenia) to ta płyta doskonale mi leży.
A wracając do kawałka ze "Świadectwa". Chciałbym aby ktoś tak zilustrował ostatnie chwile mojego życia. Zerknijcie: www.youtube.com/watch?v=y4Y7BL7kjb0
Nawet jeśli ten kawałek byłby podobny do czterech innych, i nawet jeśli jego twórcę stać byłoby na coś więcej.
Czasem zadaję sobie pytanie, co jest najważniejsze w muzyce? Instrumentarium, sama kompozycja a może wykonanie? Hmmm. Przychodzi mi wtedy na myśl utwór "The Parting" skomponowany przez Michaella Hoppe. Jeśli jesteście fanami V. to zapewne słyszeliście ten sam utwór zagrany zarówno przez jego autora jak i przez Vangelisa. I myślę, że na tym właśnie polega magia V. On dodaje płaskiej muzyce tego trzeciego wymiaru :) Nieasmowity gość. :) :) :) Zgodzicie się ze mną Wiecznie Narzekający Polacy? ;)
Ostatnio zmieniony 19 paź 2008, 14:00 przez estEban, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

TRAUTMANN
Beton
Posty: 853
Rejestracja: 14 gru 2006, 21:54
Lokalizacja: Mińsk Maz.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70163 autor: TRAUTMANN » 19 paź 2008, 14:00

Moim zdaniem , najważniejsze w muzyce ( także Vangelisa ) jest to coś co nas poruszy i przymusi byśmy jeszcze do niej wrócili ...albo wracali ...
Ostatnio zmieniony 19 paź 2008, 14:01 przez TRAUTMANN, łącznie zmieniany 1 raz.
- Leszek -



,, Za 20 lat będziesz bardziej żałować tego czego nie zrobiłeś ,niż cieszyć z tego co ci się udało osiągnąć ,, - Mark Twain

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70164 autor: monsoon » 19 paź 2008, 14:13

ja natomiast nie zamierzam machać fikołków tylko dlatego, że muzyka jest podpisana przez V. on sam przyzwyczaił mnie do innych standardów.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70170 autor: Nerious » 19 paź 2008, 15:23

Mnie też niestety albo stety. Muzyka pod trailer ,który kolega zaprezentował jest poprawna, doskonale pasuje do klimatu ,do przesłania itd Nie zmienia to faktu że 1000 innych utworów by tu pasowały. Nie chodzi o to ,że ta muzyka jest zła do tegoż filmu. Chodzi o to że Vangelis idzie najłatwiejszą ścieżką czyli utartym schematem czy forma muzyczną która składa się na instrumentarium ,maniera grania itd który jest jak dla mnie za często powtarzany do znużenia. Vangelis przestał mnie zaskakiwać. W starszych albumach zawsze to robił.
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


jacek66
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 12 paź 2008, 13:04
Lokalizacja: Wwa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70175 autor: jacek66 » 19 paź 2008, 18:17

monsoon pisze:klasyka :lol:

argumenty za silne [nie odpowiedziałeś nawet na jeden] więc podkulamy ogon i chodu do budy, skomląc po drodze.

jeśli ci teraz lepiej, że 'nawsadzałeś' monsoonowi, to OK. mam takich komarów sporo na rozkładzie. popisać się wiedzą - nie za bardzo... popisać się buractwem - do woli :)

ech...


zapyzialym bufonem...mitoman... 'złote ucho'


wiesz, to wszystko na moje 'dyletant'

puściły ci zwieracze, synek ;)


WOW.... Poza jakimis religijnymi uprzedzeniami ty nie masz zadnych argumentow...Bo ani filmu nie widziales ani calej muzyki nie slyszales..Chalturka.....Ale jedno co masz to mocny jezyk...Bo wiedzy niestety tak jak i kultury ZERO....I ja juz z toba wiecej nie bede dywagowal, bo nie jestes dla mnie partnerem do dyskusji....Bye

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70176 autor: monsoon » 19 paź 2008, 18:48

wiesz co jacuniu, tak bedzie lepiej. wmawiaj sobie co tylo chcesz.

jacek66 pisze:Poza jakimis religijnymi uprzedzeniami ty nie masz żadnych argumentow


heh, doprawdy, wskaż mi choć jedno religijne uprzedzenie jakie wyartykułowałem. odszczekam natychmiast. ale spokojnie, nie znajdziesz, bo w żadnym punkcie nie atakowałem religii. zresztą własnej.

za to znajdziesz kilka argumentów, na które zabrakło ci i wiedzy, i jaj, żeby je podjąć.

pyszczysz, mały, bo tyle tylko umiesz. foch i podkulony ogon, można by rzec, stygmaty inteligentnych inaczej. ani przez moment nie odparłeś argumentów. ale fikasz, bo cie boli, że wiesz mniej niż myślisz, że wiesz.

cheers
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


MOONPOP O=*)
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 09 kwie 2008, 15:09
Lokalizacja: Io
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70182 autor: MOONPOP O=*) » 19 paź 2008, 21:08

Jest chyba zasadnicza róznica pomiędzy inteligencją a pozjadaniem rozumów. :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70197 autor: Geronimo » 19 paź 2008, 23:12

monsoon,gratuluję wysokiej kultury okazywanej rozmówcy.Taka łagodność zupełnie pozbawiona ataku.

I te głęboko przemyślane epitety.Pewnie długo nad nimi myślałeś.

Pewnie wypowiedzą się inni,którzy zaraz też wyrażą Ci uznanie.

W każdym razie ja chylę czoła jeszcze raz.
Kłaniam się w pas.

:hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70201 autor: Konrad.Kucz » 20 paź 2008, 7:37

Ja się pytam gdzie jest admin?

Już dawno ten głupi temat powinien zostać zlikwidowany. Debilne rozważania nie na temat, osobiste popisy stają się żenujące

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

leptoptelis
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 27 maja 2008, 22:49
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70204 autor: leptoptelis » 20 paź 2008, 9:17

monsoon i jacek, może dalszy ciąg tej jatki prowadźcie sobie na priv.
w życiu nie ma nieciekawych dziedzin,
są tylko nieciekawie przedstawione

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70207 autor: monsoon » 20 paź 2008, 10:17

dalszego ciągu jak sądzę nie będzie, a na pewno nie w tej formie.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

leptoptelis
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 27 maja 2008, 22:49
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70210 autor: leptoptelis » 20 paź 2008, 11:24

Wracając do tematu, myślę że zupełnie inaczej byłoby gdyby Vangelis miał pisać muzykę do całego filmu. A skoro poproszono go tylko o dwa kawałki do czołówki i na finał to w zasadzie nie ma się co dziwić, że nie silił się na nowatorstwo. Ale czy to od razu oznacza, że są do kitu?

Co byśmy to nie pisali, to jak zwykle w takich przypadkach bywa, każdy kto śmie skrytykować, film, książkę czy inne wydawnictwo dotyczące JP2 z przez tak zwany ogół zostanie odsądzony od czci i wiary. To taka nasza polska mentalność.

Może poczekajmy z ocenami aż objerzymy ten film. Ja choć sam jestem do filmu nastawiony sceptycznie, chętnie się przekonam czy moje obawy są słuszne czy też może zostanę nim pozytywnie zaskoczony.

Wtedy bedzie można wrócić do dyskusji.

Teraz to jest trochę tak, jakbym chciał ocenić nowe auto widząc jedynie reflektor, albo pompę wtryskową. Myślę, że trzeba zobaczyć całość.
w życiu nie ma nieciekawych dziedzin,
są tylko nieciekawie przedstawione

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


jacek66
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 12 paź 2008, 13:04
Lokalizacja: Wwa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #70212 autor: jacek66 » 20 paź 2008, 12:40

Ja z nim juz skonczylem, bo co to znaczy ta jego wiedza i moja niewiedza..??? Zna cala dyskografie na pamiec czy moze potrafi z pamieci wymienic wszystkie utwory z kazdej plyty..??? Nie wiem o jaka wiedze tu chodzi w przypadku muzyki..? Zapewne Pan Zlote Ucho, pisze na grupie co jest chalturka i nalezy tego nie sluchac, a czego powinni sluchac formulowicze, bo to chalturka nie jest. Bo nad gustem sie nie dyskutuje...Juz nie wspomne o sprawach religijnych....Ot i tyle....Pozdrawiam

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #70213 autor: monsoon » 20 paź 2008, 13:52

:rofl: nie no nie mogę, gościu zaczepny, jak masz argument to przytocz w końcu, powiedz coś z trescią, a nie latasz wokół i opowiadasz ogólnikami nieprawdę, i udajesz urażonego. mówię - apeluję wręcz - pokaż w którym miejscu zaatakowałem religię?!

edit: ostrzegam, przestań wmawiać kłamstwa o tym co ja piszę.

pokaż w którym miejscu moje tezy co do twórczości V. sa kłamstwem? wykaż to i udowodnij. normalnie proszę cię o to.

kilka razy cie wzywałem do dyskusji na argumenty. ale złote ucho tak ci się spodobalo, ze na nic juz sie nie silisz. wykaż się wiedzą i rozumowaniem, jesli umiesz.


edit 2: geronimo, jakże chetnie podchwyciłeś nutkę jacka. zważ, że ciebie równiez prosiłem o dyskusję na argumenty. nie podjąłeś. mimo wysztko zapraszam. udowodnij, że masz do zaoferowania cos oprócz kaznodziejstwa.


leptoptelisie, o tym cały czas mowa - dwa kawałki, w sumie 4 minuty, wtórnośc słychać mocną. doprawdy, mnie do zachwytow w przypadku V. potrzeba dużo więcej.
Ostatnio zmieniony 20 paź 2008, 14:12 przez monsoon, łącznie zmieniany 2 razy.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia