VangelisAlexander

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer


Autor tematu
toslink
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 18 sty 2005, 13:55
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Alexander

Post #6352 autor: toslink » 18 sty 2005, 14:40

Witam wszystkich, widziałem wreszcie Aleksandra. Dla mnie SUPER, uwielbiam filmy typowo biograficzne, historyczne, itp. Faktem jest że w niektórych momentach film jest przydługawy. Muzyka doskonale wkomponowana w toczącą się akcję. Chociaż nie wiem dlaczego, ale mi coś "delikatnie" brakuje. Po bardzo dokładnym i wnikliwym przesłychaniu płyty śmię stwierdzić że w filmie tak jakby brakowało niektórych fragmentów muzyki z płyty - ale może dlatego tak twierdzę bo oglądałem film po raz pierwszy i dlatego zamierzam iść jeszcze raz. Jedno jest pewne, mi ogólnie cały film bardzo się podoba i treść muzyki wkomponowanej przez Vangelisa do obrazu. CD przesłuchałem już pewnie z 100 razy. Chętnie posłuchałbym innych wersji poszczególnych tracków z płyty, mniemam że Vangelis napewno takowe skomponował - to byłoby coś. Gorąco polecam miłośnikom muzyki Vangelisa i filmów o tematyce biograficznej , historycznej, kostiumowej itp. Pozdrawiam was wszystkich. Kocham twórczość mistrza Vangelisa. :D :) :? 8)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6368 autor: monsoon » 27 sty 2005, 8:55

ktos juz to powiedział - muzyka była za cicho! przynajmniej podczas mojej projekcji, ale to chyba dośc powszechny problem - inżynier dźwieku za bardzo przyciszył muzyke w filmie.

za to ja wam cos powiem - kontrując tych, co piszą o filmie, że chaotyczny, że nudnawy, itp.
film jest za krótki!
3 godziny to za mało żeby naprawde rozwinąc skrzydła i opowiedziec ta historię jak należy. co my tu mamy? 2 bitwy, trochę wędrówki, troche retrospektyw (moim zdaniem Stone zupełnie niepotrzebnie pokazał śmierć Filipa we flashbacku, powinno to iść chronologicznie) no i troche rozterek i swawoli Alexa
ale np. Babilonu było za mało! taka forsa poszła na pokazanie tego miasta, a tu kilka panoramek i ciut wnętrz. Babilon był zrobiony wymiatająco.
2 bitwy - kiedy on ich stoczył mnóstwo. 2 to za mało, nie pokazuje to skali zmagań militarnych Alexa.
Angelina - no ładna jest, ale mnie nie przekonala jako zła mamuśka. sorry.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.


Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
toslink
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 18 sty 2005, 13:55
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6374 autor: toslink » 27 sty 2005, 21:31

Już wiem dlaczego podczas pierwszego seansu na Alexandrze, coś, mi nie pasowało. Wina tkwi, niestety w multipleksie jakim jest Multikino. Film oglądałem jeszcze raz, tym razem w krakowskim, niedawno odrestaurowanym technicznie i wizualnie kinie Kijów. Tym razem obraz i muzyka, była na najwyrzszym pozionie. Obraz czysty, ostry i bardzo wyraźny. Dzwię i muzyka - co tu pisać, tym razem to była czysta rozkosz, super. Chyba ojdę jeszcze raz. Co do długości filmu, dalej twierdzę, że na film kinowy, może nie jest za długi, tak jak wcześniej pisałem, tylko brakuje pewnych wątków, które opisuje monsoon. Dzięki, wreszcie ktoś coś odpiuje - ale coś mi się wydaje, że będziemy sobie nawzajem cały czas gawędzić o twórczości Pana V. Potwierdzam fakt, że w jednym 3 godz. filmie, nie da się opisać i przedstawić biograficznego życia Alexandra. Oliver Stone, powinien może zrealizować coś w stylu serialu np 4 do 6 odcinkowego, każdy po 60 min i oczywiście V. zagrał by, całą muzę --- wiem, wiem - marzyciel. Cóż, w tej chwili, tak o tym myślę. Pozdrawiam. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Magnes
Ekspert
Posty: 157
Rejestracja: 12 gru 2004, 22:17
Lokalizacja: wiocha na Śl.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6377 autor: Magnes » 27 sty 2005, 22:13

Muzyka w Aleksandrze - wiadomo, wymiata.
Film - niestety tylko śmieszy i nudzi. Kolejny amerykański gniot... Ach ta walka o wolność Persów... Ale warto pójść do kina, zamknąć oczy i... słuchać :).
Przy okazji wysłyszałem w filmie niezłe fragmenty, których na płycie raczej nie było... a szkoda :(.
Tomasz 'Magnes' Kucza
http://wieza.org - o grach fabularnych, serialach

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6379 autor: monsoon » 28 sty 2005, 8:47

Magnes pisze:Przy okazji wysłyszałem w filmie niezłe fragmenty, których na płycie raczej nie było... a szkoda :(.


to typowe.
na płycie jest tylko trochę muzyki z filmu i często jest w innej aranżacji
teraz czekamy na bootlegi z Alexandra. będzie komplet :D
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Daniel
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 31 gru 2004, 11:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6403 autor: Daniel » 31 sty 2005, 11:30

I znów odgłos pioruna i deszcz-czyli Soil Festivities... Cholera, ta płyta nigdy mi się nie znudziła! Słucham jej od lat 16 i wciąż tak samo! Filmu "Aleksander" nie widziałem, muzyki nie słyszałem prawie wcale poza sporym fragmentem podczas Nowego Roku na rynku w Krakowie (w telewizji) oraz w wykonaniu "na żywo" przez V. w Teleexpresie. Temat przypomina Kinematic z Antarctica i może Mask part 2. Powiem Wam, że nie jestem bezkrytycznym miłośnikiem twórczości V. od "1492...", dla mnie jest zbyt wzniosła (czasem aż głowa boli!). Jedynym utworem patetycznym z "1492..." jaki darzę ogromnym entuzjazmem jest Pinta, Nina, Santa Maria- pomógł mi swego czasu znieść podróż pociągiem na trasie Szczecin-Zamość i odwrotnie. Polecam ten utwór w podróż pociągiem ! Gdzie te czasy ścieżek do filmów takich jak "Opera Sauvage", "L Apocalypse Des Animaux", "La Fete Sauvage", "Ignacio", czasy instrum. analogowych... Nie kwapię się do Aleksandra i wiecie co, najmniej lubię z całego dorobku kompozytora "Chariots Of Fire" ! Są tam co prawda echa Strawińskiego, przyjemny temat główny, ale jakieś to takie, ni przyczepił ni przyłatał... Tyle moich refleksji... D. :roll:
Rejestracja dokonana ! Pozdrawiam, D.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6406 autor: monsoon » 31 sty 2005, 15:19

ja nie wiem czy akurat echa strawińskiego, holta czy debusyy'ego są tym, czego nalezy szukac u V.
nie oszukujmy sie, 90% publiki na hasło "Vangelis" ma odzew "rydwany", ten utwór wszedł juz do klasyki i kanonu, jest bezlitosnie wykorzystywany gdzie sie da i jak sie da.

zgodze sie, ja tez najbardziej lubię te starocie z lat 80-tych... az mi się ckliwie robi, jak powspominam pierwsze fascynacje operą, see you later, soil, i tak dalej i tak dalej...

jestem zdania, że V. im blizej jazzu, tym lepszy
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Daniel
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 31 gru 2004, 11:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6408 autor: Daniel » 31 sty 2005, 16:45

O, See You Later, zapomniałem... Tak Monsoonie, wpływ Strawińskiego w utworze tytułowym (ostatnim), porównaj przy sposobności z Pietruszką. Zresztą w całej twórczości V. są wpływy klasyków, np. wspomniany przez Ciebie Debussy w See You..., Opera..., Oceanic ("La Mer")... Strawiński sam określił się kiedyś, że jest takim muzycznym kleptomanem i myślę, że można to z powodzeniem odnieść do Vangelisa, ale w pozytywnym znaczeniu bo dzięki temu mamy jak w soczewce wiele pięknych rozwiązań muz. przeniesionych na grunt współczesnej techniki ! Dodam jeszcze np. inne; "Mask"-Mahler, "Soil..."- Święto wiosny, "Mythodea"-Ravel... Ravel też w "Lapocalypse..." i "Opera...". Z tych "Rydwanów..." to najbardziej lubię Five Circles, widzę zimowe pejzaże... Nie masz mi chyba za złe tego "pouczenia" ? (ha,ha), pozdrawiam, D. :)
Rejestracja dokonana ! Pozdrawiam, D.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6412 autor: monsoon » 31 sty 2005, 18:23

w żaden sposób nie mogę się zgodzić z taką klasyfikacją

natomiast mogę ci uwierzyć, że kojarzy ci sie ten czy inny fragment z tym lub innym kompozytorem. to co innego.

poza tym, rozumiem, że nie lubisz patosu jakim raczy nas niejenokrotnie V. no ok, masz prawo nie lubić.

ale zauważ, że V. jest patetyczny tylko od czasu do czasu, na krótko, i tylko wtedy, gdy trzeba
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Daniel
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 31 gru 2004, 11:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6415 autor: Daniel » 31 sty 2005, 19:12

Czy to klasyfikacja? To raczej swobodne porównania, właśnie skojarzenia! No cóż, tytuły (?) na kilku albumach V. "mouvement" to raczej pomysł klasyków, jak Strawiński właśnie, Debussy, Mahler... Co do patetyzmu to sam nie wiem, różnie to u mnie bywa. Pisząc to przypomina mi się "Oceanic". Pamiętam jak słuchałem tej muzyki pierwszy raz to piwo polało mi się na buty! Coś oszałamiającego! Moim zdaniem album z pierwszej trójki w całym dorobku Vanga. D.
Rejestracja dokonana ! Pozdrawiam, D.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Jonathan
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 26 sty 2005, 22:16
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6419 autor: Jonathan » 31 sty 2005, 22:44

Muzyka V. w każdym dokładnie jego dziele ociera się o muzykę klasyczną. Tu ten, a tu tamten kompoztor. Mamy akcent chopinowski, można dopatrzyć się i Szymanowskiego i Moniuszki, jak kto wnikliwy i skory do nadinterpretacji. Jak kto chce, pod kątem klasyczności zastosowanego patosu, może także doszukać się wpływów Wagnera.

Nie o to w tym wszystkim chodzi. Przerzucać się można bez końca w porównaniach.

Trzeba sobie zadać pytanie czy muzyka V. jest odkrywcza, czy muzyka V. jest niepowtarzalna, charakterystyczna, modna, piękna, czy też stanowi konglomerat dźwięków najbliższych naszemu pojmowaniu piękna, estetyki i harmonii.

Jeśli odpowiemy sobie na to pytanie po głębszym zastanowieniu i szczerze, odpowiedż powinna być w 99,9% trafna. Zawsze jednak zawarty w niej będzie pewien pierwiastek tajemnicy. On to właśnie będzie stanowił o potrzebie utwierdzenia się w 100% co do odpowiedzi na tą zagadkę. Czyli, czekajmy na następną, następną, i następną płytę V. Słuchajmy, analizujmy, odczuwajmy i bądźmy wciąż nienasyceni.

Ciekawi świata mają po co żyć.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Daniel
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 31 gru 2004, 11:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6422 autor: Daniel » 01 lut 2005, 9:25

Zgadzam się z przedmówcą; Vangelis czerpie z klasyki i oby tak zostało, dodam tylko, że jego wyjątkowość i wielkość polega na tym, że nie powiela on własnych pomysłów i za każdym razem serwuje nam coś nowego. Vangelis wielkim kompozytorem jest. D.
Rejestracja dokonana ! Pozdrawiam, D.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

zygaja
Zaawansowany
Posty: 149
Rejestracja: 28 sty 2005, 10:20
Lokalizacja: Lublin
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6423 autor: zygaja » 01 lut 2005, 9:41

Daniel pisze:.....Filmu "Aleksander" nie widziałem, muzyki nie słyszałem prawie wcale poza sporym fragmentem podczas Nowego Roku na rynku w Krakowie (w telewizji) oraz w wykonaniu "na żywo" przez V. w Teleexpresie....


Hm, głowy bym nie dał, ale do tej pory wydawało mi się, że te kawałki w polskiej tv z Nowego Roku to były z "Mythodei", a nie z "Alexandra", ale może się mylę...

....najmniej lubię z całego dorobku kompozytora "Chariots Of Fire" ! Są tam co prawda echa Strawińskiego, przyjemny temat główny, ale jakieś to takie, ni przyczepił ni przyłatał...


Tu bym się nie zgodził, dla mnie ta płyta i film jest jak najbardziej do zaakceptowania co do całości kompozycji, i podoba mi się także już od kilku lat... ale cóż co się jednemu nie podoba, może sie podobać drugiemu...

mod magnes: na przyszłość do cytowania fragmentów używaj quote, aby zaznaczyć kogo cytujesz pisz quote="ksywka" w nawiasach klamrowych

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Daniel
Doświadczony
Posty: 97
Rejestracja: 31 gru 2004, 11:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6440 autor: Daniel » 01 lut 2005, 20:51

Kawałek był raczej z Aleksandra-porównałem z tym w teleexpressie, ale wiesz, nie mam w domu Mythodei i może się...ale nie, nie mylę się! Co do Rydwanów to mnie po prostu nudzą, nie mówiąc o filmie, może dlatego, że nie lubię sportu. Pozdrawiam, D. :D
Rejestracja dokonana ! Pozdrawiam, D.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6441 autor: monsoon » 01 lut 2005, 21:07

Rydwany... to świetny film, pierwszorzedne aktorstwo, kapitalny obraz anglii już nie wiktoriańskiej, a jeszcze nie postwiktoriańskiej. historia opowiedziana w filmie też przednia....

to niesamowite jak w obrębie tego samego tematu można sie różnić.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


yacu
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 14 sty 2005, 21:07
Lokalizacja: Włocławek
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6443 autor: yacu » 01 lut 2005, 21:21

I z tego właśnie powodu wiem, że nikt inny na świecie nie czuje i nie odbiera tej Muzyki identycznie jak ja. I to też jest niesamowite. Jednocześnie każdemu życzę, żeby myślał i czuł, że to coś wspaniałego i wyjątkowego tylko dla niego. Taki mini-egoizm chyba nikomu nie zaszkodzi, a jeszcze może przyczynić się do swoistego rodzaju zjednoczenia się na drodze różnicy zdań. To istna kopalnia bez dna, nieskończona ilość rozwiązań, pochodząca z głowy i z serca jednego tylko człowieka...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Magnes
Ekspert
Posty: 157
Rejestracja: 12 gru 2004, 22:17
Lokalizacja: wiocha na Śl.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6448 autor: Magnes » 01 lut 2005, 23:01

Właśnie, bo chyba nikt oprócz mnie, słuchając 1492, nie widzi smoków, smoków, smoków... prawda?
Tomasz 'Magnes' Kucza

http://wieza.org - o grach fabularnych, serialach

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #6453 autor: monsoon » 02 lut 2005, 9:28

a ja lubie patos

daje poczucie potęgi i chwały
są takie momenty, że muzyka naładowana patosem az wgniata w fotel w kinie
wielu ludziom sie wydaje, ze patos jest be, ze niepoprawny politycznie, i wogóle trzeba zarezerwowac dla nudnych uroczystości rocznicowych

bzdura

kazdy z nas ma swoje własne chwile sukcesu, chwile ważne, chwile podniosłe, i nawet jak inni tego nie widza i nie doceniaja, to mozna sobie pod nosem zanucić jakiś mocny, patetyczny utwór, zeby chociaz odtrąbic własny sukces.

patos jest OK :)
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
toslink
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 18 sty 2005, 13:55
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6477 autor: toslink » 03 lut 2005, 11:15

Co tu dużo pisać, Alexander jest rewelacyjny - prawdziwy kunszt muzyki w wykonaniu V. Obecnie na okrągło odsłuchuję " Drums Of Gaugamela" i "Preparation" -- Super !!! :P

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


tim
Zaawansowany
Posty: 131
Rejestracja: 21 lut 2005, 17:10
Lokalizacja: Rybnik (okolice)
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #6630 autor: tim » 21 lut 2005, 18:10

Witam
Plusem wszystkich wartościowych filmów jest to , że z biegiem lat - procentują ( Rozkwitają niekąńczącą się spiralą czasu..) żyją własnym życiem.
Myślę że tym V się kierował przy pisaniu muzyki do Alexandra.
Sam film jest dobry.
i po prostu.
Bliżej dokumentu niż (konkurencyjnie porównywalna przez niektórych) Troja.
Troja - Jest filmem bardziej komercyjnym. (Kasa)...
Ale to wyłącznie moje zdanie i niechciałbym TU kogoś urazić do obu tytułów.

Pozdrawiam.

tim.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia