VangelisDobrze, że Vangelis milczy

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104697 autor: musman76 » 04 wrz 2013, 11:44

Ostatni post z poprzedniej strony:

jman pisze:Nie dam się w to wpuścić.


Skoro tak, to po co tyle wcześniejszego zachwalania wywołującego wrażenie, że oto omija nas coś nowego i nietuzinkowego? Nie widać w tym logiki ani konsekwencji.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104702 autor: jman » 05 wrz 2013, 9:06

Czego ja mam się bać? :-) Macie po prostu rację - szukacie w muzyce rzeczy, których nowa elektronika Wam po prostu nie da. To inne granie, koncentrujące się na innych elementach, rozwijające wątki, które dla Was są ślepymi ulicami. Rozumiem to, w końcu fanów King Crimson również ciężko przekonać do Radiohead ;-)

Odnośnie konkretnych przykładów - może otworzę osobny wątek, w którym regularnie będę coś polecał, zarówno jeśli chodzi o klasykę nowej elektroniki, jak i ciekawe nowości. Na przekór wszystkim ;-)

Tak czy siak - dobrze, że Vangelis elektronicznie milczy. Dobrze czuje czasy - w odróżnieniu od pozostałych elektronicznych dinozaurów.

Pozdro!
K.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 924
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104789 autor: PM7 » 16 wrz 2013, 8:25

jman pisze:Dla mnie Laserdance to masakra


Bo to rzeczywiście jest masakra. Zwłaszcza "The Challenge" to okropna, prymitywna łupanka, dzisiaj już strasznie oklepana brzmieniowo (po latach 90tych już taka była), podejrzewam jednak że gdybyśmy się cofnęli do lat 80. to wielu fanów dzisiejszej nowej muzyki by się w tym zasłuchiwało. Całość jest sucha brzmieniowo, a utwory robione wg. dość prostej recepty i zapętlone, dzięki czemu z 2 minut nagrania robi się 5. Jednak moim zdaniem da się zauważyć że przy wielu utworach pracował człowiek który sporo potrafił, co by się ujawniło gdyby zastosowane pomysły ekstrapolować do innych form muzycznych i zaaranżować na bogatszym instrumentarium. van der Kuy nie pretendował do odkrywania nieznanych lądów, miał dwa syntezatory i odwalał czarną robotę na zlecenie konkretnych labelów i producentów (they all sound the same, because everyone asked for that sound), żeby oni mieli co sprzedawać, a wykonawcy mieli z czym występować na scenie.

jman pisze:Thundercat, którego uważam za niesamowicie utalentowanego kompozytora. Takie "Is It Love" pewnie będzie Was nudzić, ale harmonicznie to coś wspaniałego.


Nie powiedziałbym że wspaniałego, ale znośny jazzik, da się posłuchać.

jman pisze:Dobrze czuje czasy - w odróżnieniu od pozostałych elektronicznych dinozaurów.


Stawiam tezę że oni wszyscy po prostu przestali tworzyć czasy. Co po nie ma związku z tym co grają i jak. Ludzie nie patrzą na to co kto napisał, ludzie patrzą na to kto stoi na pomniku.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104879 autor: jman » 24 wrz 2013, 0:24

podejrzewam jednak że gdybyśmy się cofnęli do lat 80. to wielu fanów dzisiejszej nowej muzyki by się w tym zasłuchiwało.


Nie. Nowa muzyka to nie dyskoteka.

Stawiam tezę że oni wszyscy po prostu przestali tworzyć czasy.


Zgadzam się i pójdę jeszcze dalej. Oni wszyscy przestali tworzyć czasy gdzieś w okolicach 1992 roku, kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze płyty z wytwórni Warp (Autechre, LFO) czy takie np. FSOL - a więc rzeczy, które dziś uznawane są za klasykę.

Kraftwerk wówczas robili dyskotekę na The Mix, JMJ robił dyskotekę na Chronologie, Vangelis robił pop na Voices. Totalny brak rozeznania czasów. I coraz większy problem z nowymi technologiami.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 924
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104892 autor: PM7 » 25 wrz 2013, 21:06

jman pisze:Nie. Nowa muzyka to nie dyskoteka.


Laserdance też był przeznaczony do słuchania. Łomot który proponują niektórzy twórcy nowej muzyki kojarzy mi się właśnie ze współczesną dyskoteką- miejscem którego nie tolerują moje uszy i którego nie cierpię. Sam wiesz że nie tylko ja tak reaguję.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 321
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104894 autor: brood.k » 25 wrz 2013, 23:29

A mi się wydaje,że obaj uogólniacie, nie biorąc pod uwagę sporej ilości wyjątków niby potwierdzających regułę,ale.. Co zresztą w każdej muzyce zawsze było i z czym problem ma muzykologia, usiłująca opisać, zanalizować i zaszufladkować niedoścignioną myśl twórcy, często wyprzedzającą swoją epokę..

Do tego usiłujecie konfrontować z sobą dość odległe gatunki muzyczne.. Mimo że oba mają w nazwie "elektroniczna" to są od siebie odległe, już pomijając, że obecnie mało kto tworzy na syntezatorach, skoro wystarczy komputer, VST i jakaś klawiatura sterująca..
Vangelis i Autechre.. Ja tu części wspólnej nie widzę żadnej. A niby to i to muzyka elektroniczna.
Owszem jedni drugimi mogą się inspirować jak najbardziej, ale to trochę tak, jakby w black metalu porównywać ja wiem? Np. Venom i Emperor.. Niby to i to równie blackmetalowe, będące wyznacznikiem swojego gatunku.. I co? Znów manowce..

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104896 autor: jman » 26 wrz 2013, 8:42

brood.k masz sporo racji, dokładnie w tym wątku napisałem, że to są jednak już dwa odmienne gatunki.

Ale jeśli mielibyśmy myśleć w ten sposób - okaże się, że elmuzyka lub klasyczna elektronika albo się skonczyła, albo utknęła w martwym punkcie i nieustannie podjada własny ogon. W tej perspektywie nowa elektronika - jako odrębny gatunek - wciąż jednak się rozwija. Wystarczy spojrzeć na kolejne płyty właśnie Autechre.

Bo kiedy zaczynali, związki z Vangelisem dało się wyczuć: http://www.youtube.com/watch?v=G3FznotHuJA

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 321
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104901 autor: brood.k » 26 wrz 2013, 15:33

Nie skończyła. Vide choćby i Redshift. A co do związków Autechre z Vangelisem, to cóż, posłuchałem i po prostu jedni drugim się inspirują.. czy też inspirowali wówczas a teraz poszli swoją drogą - nie wiem, muszę pośledzić, akurat w ich przypadku mam braki.

Natomiast ogólnie - stawianie wyraźnych granic międzygatunkowych jest błędem, utrudnianiem sobie życia, podczas gdy jest sporo zespołów/projektów pięknie balansujących na granicy gatunków, czerpiących z obu stron tej barykady którą tak wytrwale tu budujecie. :wink:

Przykładem mogą być chociażby tacy Boards of Canada. Stare to czy nowe? A jak traktować Redshift, który niby jest nowym projektem (mimo że ze Shreeve'a debiutant żaden ;) ) a gra elektronikę jak najbardziej sekwencyjnie klasyczną, osadzoną mocno w latach jeszcze 70 tych..

W muzyce poważnej też już były takie przypadki - swego czasu u Beethovena, niby klasyk, a w końcowej twórczości emocje i rozwiązania już jak najbardziej romantyczne. Albo Satie, świadomie anachroniczny i wyciszony, a wokół potężne dramatyczne dzieła które wówczas tworzył choćby Wagner. Historia lubi się powtarzać, że tak kolokwialnie zakończę, a gatunki muzyki od lat przenikają się płynnie, bez wyraźnych granic.
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2013, 15:37 przez brood.k, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104904 autor: jman » 26 wrz 2013, 21:21

Przykładem mogą być chociażby tacy Boards of Canada. Stare to czy nowe?


Nowe: http://www.youtube.com/watch?v=he8fMUmxHOU - dla tutejszych to jest dyskoteka.

A jak traktować Redshift, który gra elektronikę jak najbardziej sekwencyjnie klasyczną


Ambient. Pojęcie niezwykle szerokie :-)

Z jednej strony nie ma sensu budować murów między gatunkami, z drugiej - jeśli tego nie zrobimy, to tu zawsze będą pisać, że Moderat to nic interesującego, bo wszystko to już było. Jak żyć? ;-)

Pozdrawiam!
Krzysiek
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2013, 21:22 przez jman, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104941 autor: Geronimo » 30 wrz 2013, 17:16

jman pisze:
A jak traktować Redshift, który gra elektronikę jak najbardziej sekwencyjnie klasyczną


Ambient. Pojęcie niezwykle szerokie :-)


Mylisz się.Właśnie ta sekwencyjność muzyki Redshift całkowicie wyklucza jej przynależność do gatunku ambient.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104946 autor: wojcik2202 » 30 wrz 2013, 18:01

Geronimo pisze:Mylisz się.Właśnie ta sekwencyjność muzyki Redshift całkowicie wyklucza jej przynależność do gatunku ambient.



Geronimo w pewnym sensie masz racje ale z drugiej strony ...Są utwory zaliczane pod ambient , w których to dość zgrabie wykorzystano sekwencer , taki delikatny ale jednak .....tak wiec wiesz może nie do końca sekwencer burzy tu styl - ambient music :beee: http://www.youtube.com/watch?v=Wa6k6nteXbw
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2013, 18:05 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104950 autor: Geronimo » 30 wrz 2013, 18:45

Redshift to nie ambient.To słychać od pierwszej minuty. A Paul Ellis to muzyka na granicy ambientu i muzyki sekwencyjnej.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2013, 19:40 przez Geronimo, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DigitalSWorld
Twardziel
Posty: 541
Rejestracja: 21 sie 2008, 17:41
Lokalizacja: Poland
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104968 autor: DigitalSWorld » 02 paź 2013, 21:51

Ciekawe, właśnie, kiedy ambient przestaje nim być.
Muzyka
https://digitalsimplyworld.bandcamp.com

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104969 autor: DiKey » 03 paź 2013, 10:06

Definicja ambientu na wiki dość wyraźnie to określa.. Rzecz w tym, że żaden kompozytor nie tworzy pod definicję, a synkretyzm w muzyce to ciekawa sprawa....

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104973 autor: jman » 03 paź 2013, 17:39

Mylisz się.Właśnie ta sekwencyjność muzyki Redshift całkowicie wyklucza jej przynależność do gatunku ambient.


No skoro tak, to już nic nie mówię :-) Dla mnie ambient jest bardzo szeroki - posłuchaj np. Selected Ambient Track II Aphex Twina.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104975 autor: Geronimo » 03 paź 2013, 19:38

jeszcze raz mówię: w przypadku Redshift pomyliłeś się i to grubo.Zadziwiłeś mnie , gdzie Ty tam usłyszałeś Ambient ?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104976 autor: musman76 » 03 paź 2013, 20:53

Geronimo pisze:[...] gdzie Ty tam usłyszałeś Ambient ?


Hm, odpowiedź - jeśli można się wtrącić - jest prosta, jak sądzę: tam, gdzie niektórzy nie słyszą (?).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104977 autor: Geronimo » 03 paź 2013, 21:17

pewnie w tych kilkunastu najważniejszych sekundach.Tak to musi być płyta ambientowa zatem.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104978 autor: musman76 » 03 paź 2013, 22:06

Wasz spór jest taki sam, jak ironia w poprzedniej wypowiedzi - zabawny. A to z racji przeciwstawnych biegunów, na jakich się znajdujecie: z jednej strony, zagorzały miłośnik klasycznych, berlińskich klimatów reprezentowanych przez Redshift, z drugiej - namiętny poszukiwacz, wskazywacz (doszukiwacz się) i wielbiciel nowej elektroniki. W ten sposób będziecie się przekonywać w nieskończoność - i nieskończenie bezskutecznie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104979 autor: smith » 03 paź 2013, 23:41

PM7 pisze: Dla mnie to powrót do wprowadzających w trans rytmicznych tańców ludów pierwotnych


Ośmielam się stwierdzić, że to są korzenie typowej muzyki elektronicznej opartej o repetycje, niezależnie, czy to Tangerine Dream "Cherokee Lane", czy LaserDance "Powerrun" czy Aphex Twin "On", czy Moderat "Bad Kingdom" czy Boards Of Canada "Reach for the dead". Mamy to chyba wyryte gdzies w układzie limbicznym od czasów pierwotnych. Słusznie ktoś tu napisał, że nie ma sensu stawiać murów między gatunkami, a jeśli dla kogos ambient to tylko Robert Rich itp a dla kogoś innego również Autechre to i jeden i drugi ma prawo nazywać to jak chce.

Z tym ambientem to sprawa tak się ma, że zrobił się worek bardzo pojemny - czasami na łatwiznę ludzie wrzucają tam wszystko co jest housem i dubstepem (lub czymś innnym z wysokim tempem) - i to jest często mylące. Natomiast gatunki tak się przeniknęły, że dziś ambient to już nie tylko stojące drony i rozmglone pejzaże.

No, a my tu gadu, gadu, a Vangelis dalej milczy..... :smile:
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 924
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #105012 autor: PM7 » 07 paź 2013, 21:48

smith pisze: Mamy to chyba wyryte gdzies w układzie limbicznym od czasów pierwotnych.


Ja to widzę tak: Utwór prosty i powtarzalny łatwiej wpada w ucho, a i muzyk zadowolony bo ma mniej do roboty.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia