Ogłoszenie
Studio Nagrań zostało przebudowane i uruchomione w oparciu o najnowsze dostępne skrypty phpBB. W procesie konwersji z dotychczasowej wersji ("by Przemo") mogły wystąpić drobne błędy. W przypadku dostrzeżenia jakichkolwiek nieprawidłowości proszę informować Administrację.

KomponowanieNajlepszy syntezator do nagrywania, komponowania

Tworzysz el-muzykę? Tu możesz się podzielić informacjami na temat sprzętu, programów, brzmień, itp.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #98993 autor: monophonic » 31 lip 2012, 9:52

Ostatni post z poprzedniej strony:

Stefan pisze:Te starocie się nie nadają do współczesnej sceny ! Są za ciężkie, za zawodne , za ubogie jak na wymogi muzyki (chyba że ktoś poobstawia sie jak Mark Kelly, he,he)

Stefan pisze:Myślę że koledze chodzi o dobre workstation z klasycznymi brzmieniami progresywnych klawisz i tyle. Stąd te Di, G czy cuś :hi:

No ale ja na powyższe tezy już odpowiedziałem. A Ty Stefan nie odpowiedziałeś na moje pytania :smile:
Stefan pisze:Nawet żeby je okablować trzeba sporo roboty, akustycy je olewają, i trzeba wtedy osobny stage-premix. Po co ?

A tu się zgodzę, że często różnoracy "akustycy" boją się nawet podchodzić do drewnianej skrzynki na scenie. Pamiętam jak kiedyś taki gość na koncercie stwierdził, że nie wepnie mojego piana, bo się obawia o życie swoje i innych :grin: No ale wtedy to naprawdę było ekstremum, bo grałem na zdezelowanym pianie YAMAHA PF-15, które się wyłączało z niewiadomych przyczyn. Wyglądała jak ze śmietnika, miała na stałe odkręconą pokrywę (była na zawiasach, więc wygodnie się otwierała i zamykała), a obok leżał śrubokręt, żeby w razie w szybko ją uleczyć (wystarczyło popukać i postukać)... Jak zobaczył to nagłośnieniowiec - rzeczywiście mógł się przestraszyć. Ale ostatecznie podpiął i nawet nie nawaliła w trakcie koncertu :smile:

Zależy też na jakich scenach się gra, a na początku zawsze się gra najwięcej na tych podłych. W wielu miejscach bywało problematycznie: brak sprzętu, fatalne warunki, o fachowości wspomnianych akustyków nie wspominając. Ogarniając kilka synthów na scenie i tak trzeba mieć mały mikser dla siebie. A po co to wszystko? Po co, to już było: bo lepiej gada.
Pozdrawiam
AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1712
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99004 autor: Stefan » 01 sie 2012, 7:46

No fajnie, AQ że jesteś tak wierny analogom - w 100 % sie z Tobą zgadzam co do argumentacji "za". Ale przecież nie chodzi tu o to czy analogi sa lepsze (bo są :dance: ) ale o to czy nasz Kolega - Inicjator będzie miał to czego oczekuje na scenie. A opcje ma takie:
- analog lub inny klasyk (np DX7)
- workstation
- full wypas nowość ,
- VST

Zakładam że Dawid83 oczekuje: nienagannej klawiatury, pojemnego banku, małego ciężaru, wygody transportu, prostoty i niezawodności (styki, kable, patche) no i ekspresyjnego panelu...
Zakładam tez że jest człowiekiem z generacji "Alt-Ctrl-Del" a nie - z całym szacunkiem- majsterkowiczem z lutownicą i oscyloskopem i bezpiecznikami.
Stąd moja opinia, że conajmniej klasyki i VST-ki odpadają :wink:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.
https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99006 autor: monophonic » 01 sie 2012, 14:30

Jestem im wierny, bo nie da się ich podrobić w żaden sposób, brzmią jedynie w swoim rodzaju i warto z nich korzystać w miarę możliwości. Kolega (jak i każdy rozsądny) powinien oczekiwać na scenie maksymalnej osiągalnej JAKOŚCI (brzmienia i wykonania instrumentu) za dostępne sobie pieniądze. I chce grać rocka. Skąd się tutaj wzięła jeszcze DX7? Mimo wielkiej popularności jeszcze całkiem niedawno, to dziś chyba jeszcze większa nisza na scenie niż analogi i syntezatory pokroju JD-800. Dawidowi83 się nie przyda. Full wypasu nowości nie będzie za 6000 zł, będzie marna marketingowa namiastka nowożytnego luksusu. I ja założyłem, za Dawidem83 i Tobą takie same wymagania wobec omawianego tu klawisza. Tylko z miejsca odrzuciłem jedno: dobry, profesjonalny sprzęt musi swoje ważyć, tego się nie uniknie. Prostota i niezawodność odeszły wraz z nadejściem cyfry. Odnośnie styków, wykonania też pisałem - im klawiatura prostsza (klasyki) a współcześnie na odwrót: bardziej zaawansowana, solidna, markowa (czyli droższa) tym bardziej niezawodna. Plastikowe, chińskie gniazda, w których ruszają się jacki znajdziemy dzisiaj w większości klawiszowej tandety. Zawsze to kilkadziesiąt gram metalu taniej. Współczesne syntezatory wyglądają jak wyprasowane z jednorazówek z marketu. Biorąc to to do ręki mam wrażenie zabawki. Przecież ja nie nawołuję do targania połamanego analogowego złomu na koncerty. Tak jak pisałem faktem jest, że SPRAWNY stary klawisz jest z zasady niezawodny, większość strasznych opowieści na temat klasyków można włożyć między bajki. Ciągle się z tym nie zgadzasz, ale nic ponad to. Oscyloskop..? Widziałeś naprawdę jakieś większe tragedie z analogami w roli głównej? Ktoś lutował minimooga na scenie? Spłonął klub? "Diabelski syntezator zabił muzyka"..? A VST-ki z miejsca odpadają, bo generalnie nie nadają się do grania rocka...

Od kilku postów się droczę z Tobą, bo konsekwentnie demonizujesz analogi. Przyznałeś, że są lepsze, a mimo to zamiast nich radzisz używać jednych z najbardziej plastikowych współczesnych syntezatorów, typowych konsumenckich rewelacji sezonu. Nie idziemy dalej, bo wracasz do omówionych już wątków. Dlaczego przedkładasz takie plusy jak mała masa i wygoda transportu nad brzmienie, charakter i jakość instrumentu? To jest na dobrą sprawę hołdowanie miernocie. Idąc tą drogą zaczniemy się zaraz zastanawiać po co gitarzyści ciągle dźwigają te piece lampowe? Dlaczego nadal wozi się Rhodesy po scenach? Przecież to ciężkie, wystarczy ZOOM G3 wpięty w linię i "E.Piano 2" z syntezatora wirtualnego. Lżej, taniej, bez wysiłku. Tylko gdzie tu jest ROCK ze swoimi podwalinami? I czy warto jeszcze o niego walczyć?
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1712
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99007 autor: Stefan » 01 sie 2012, 15:58

No dobra, nie mam argumentu wobec chęci dźwigania rockowych gratów :mrgreen: Sam woziłem na specjalnym wózeczku Korga PE-1000 w Jarocinie'86 (ważył ze 15 kilo) ale jak ktoś pokazał nam wtedy (chyba Ziyo) Korga Poly-800 to sie nagle okazało że mój instrument "to grat" że "mebel" że "do chałtur" itp. W zasadzie chodziło o wygodę transportu, na scenie a nie brzmienia, choć możliwościami to 800 - tka wtedy powalała.
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99016 autor: monophonic » 02 sie 2012, 15:45

Trochę inne czasy. Kto się wtedy nie zachłysnął nowym cyfrowym? Lżejszym, tańszym, nowoczesnym,"lepszym"? Nagle można było mieć trąbkę w parapecie. Wtem zjawił się Poly-800, ważył 6 kg, robił właściwie to samo co PE-1000 i jeszcze można go sobie na szyję założyć. To musiała być Rewolucja. Swoją drogą PE-1000 też specyficzny, ograniczony presetowiec, podobny dylemat mam ze swoją Sigmą - niby syntezator, VCO, świetnie brzmi, ale też ma presety i ogólnie jakiś taki kundelkowaty :)

Robi się offtop, ale nie mogę się powstrzymać... Wspomnianą już YAMAHĘ PF-15 nosiło się we dwóch, jak trumnę - ważyła 32 kg. Pianino elektroniczne z dawnej górnej półki. Synteza FM ale o bardzo "analogowym" wrażeniu, 10 brzmień, cieplutki Stereo Chorus, głośność, transpozycja. Ostało mi się kilka zdjęć tego rupcia, którego używałem. Zagrałem na niej kilka koncertów z Roadside. W tym stanie co widać :grin: Zwróćcie uwagę jak skonstruowany jest ten instrument, klawiatura, głośniki... Polecam też zerknąć na INSTRUKCJĘ, YAMAHA podpowiada podłączenie do tego piana przez LINE IN: syntezatora CS-01, kaseciaka lub beatmaszyny :grin: Heh, kawał pieknej historii...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
DM King :grin:
Obrazek
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


radek tymecki
Habitué
Posty: 2199
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99018 autor: radek tymecki » 02 sie 2012, 22:48

panie ja się pytam gdzie ty masz tego pe1k? ja od kilku lat poluję na pe2000 :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1712
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99020 autor: Stefan » 03 sie 2012, 7:59

Korga Polyphonic Ensemble'a PE-1000 obżeniłem gdzieś około 1988 roku w Katowicach. Pewnie gdzieś u kogoś leży zakurzony.... :sad:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99023 autor: monophonic » 03 sie 2012, 12:46

radek tymecki pisze:ja od kilku lat poluję na pe2000


Obrazek

TAK :handup:
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


radek tymecki
Habitué
Posty: 2199
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99368 autor: radek tymecki » 16 wrz 2012, 10:46

Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


tangroam
Niedoświadczony
Posty: 20
Rejestracja: 16 lis 2012, 15:03
Lokalizacja: gdansk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100751 autor: tangroam » 21 gru 2012, 15:11

Ja jestem posiadaczem Rolanda Juno Di. W połaczeniu z edytorem programowym to całkiem przyzwoita maszyna do tworzenia, korekcji i nagrywania. w praktyce ma wszystko co trzeba.
Do tego Roland Gaia SH-01 (dzwięki nietypowe - od podstaw) i jechane :dance: . Postaram sie zamiescic cos wkrotce..

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100798 autor: monophonic » 22 gru 2012, 20:24

tangroam pisze:Ja jestem posiadaczem Rolanda Juno Di. W połaczeniu z edytorem programowym to całkiem przyzwoita maszyna do tworzenia, korekcji i nagrywania. w praktyce ma wszystko co trzeba.


Nie ma wszystkiego czego trzeba i o co nam chodzi w tym wątku. Nie ma przede wszystkim sekwensera, więc do tworzenia i nagrywania z poziomu klawisza się nie nadaje. Co masz na myśli mówiąc o "korekcji"..? W praktyce to przyzwoita maszyna za 2000 zł. Ale niestety te 2000 zł słychać...
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100854 autor: monophonic » 26 gru 2012, 11:57

Kogo stać to brać!!!

http://allegro.pl/kurzweil-k2500x-88-wa ... 60137.html

Moderatorze, może by przenieść ten wątek do kategorii SPRZĘT..?
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1182
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #100855 autor: musman76 » 26 gru 2012, 12:46

AQ pisze:"Diabelski syntezator zabił muzyka"


Świetne! Brzmi jak nagłówek z tytułowej strony "Faktu". :D
Ostatnio zmieniony 26 gru 2012, 12:47 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100856 autor: monophonic » 26 gru 2012, 13:57

musman76 pisze:Świetne! Brzmi jak nagłówek z tytułowej strony "Faktu". :grin:

Przed nagłówkiem powinno być jeszcze: SZOK! :grin:
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


tangroam
Niedoświadczony
Posty: 20
Rejestracja: 16 lis 2012, 15:03
Lokalizacja: gdansk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100962 autor: tangroam » 03 sty 2013, 12:13

AQ pisze:
tangroam pisze:Ja jestem posiadaczem Rolanda Juno Di. W połaczeniu z edytorem programowym to całkiem przyzwoita maszyna do tworzenia, korekcji i nagrywania. w praktyce ma wszystko co trzeba.


Nie ma wszystkiego czego trzeba i o co nam chodzi w tym wątku. Nie ma przede wszystkim sekwensera, więc do tworzenia i nagrywania z poziomu klawisza się nie nadaje. Co masz na myśli mówiąc o "korekcji"..? W praktyce to przyzwoita maszyna za 2000 zł. Ale niestety te 2000 zł słychać...


Nie zgadzam sie. Ma wszystko co trzeba, dla tych, ktorzy potrafia obyc sie m in. BEZ sekwencera. Ponadto, nie ocenialbym sprzetu wedlug ceny (podano nieprawdziwa). To trąca nieco snobizmem.. :) Pozdrawiam :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1712
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100963 autor: Stefan » 03 sty 2013, 13:14

Zarzucam nowy wątek: V-Machine. "To coś" plus klawiatura MIDI plus jakikolwiek sekwencer (nawet Atari) to już poniżej 2000 zł a spełnia wszystkie oczekiwania: wypaśne moogi i Hammondy, delaye itp
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


tangroam
Niedoświadczony
Posty: 20
Rejestracja: 16 lis 2012, 15:03
Lokalizacja: gdansk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100976 autor: tangroam » 04 sty 2013, 14:41

[quote][/quote] a mozesz nieco przyblizyc to cudo? :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1712
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100979 autor: Stefan » 04 sty 2013, 19:40

A jest tutaj do kupienia

Ładujesz VST-ki, i zamiast kompa odpalasz to na scenie :-)
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 337
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101098 autor: monophonic » 10 sty 2013, 21:47

tangroam pisze:Nie zgadzam sie. Ma wszystko co trzeba, dla tych, ktorzy potrafia obyc sie m in. BEZ sekwencera. Ponadto, nie ocenialbym sprzetu wedlug ceny (podano nieprawdziwa). To trąca nieco snobizmem.. :) Pozdrawiam :)


Wszystko co trzeba czyli co? 1000 presetów? Kontroler podczerwieni? Prawie że vocoder? Rozmawialiśmy raczej o workstation, zapisie pomysłów na żywo. A JUNO-Di nie ma (m.in) sekwencera. Samo wykonanie tego klawisza dowodzi, że jest syntezatorem przeznaczonym na rynek amatorski, przypomina raczej zabawkę do karaoke. Jest namiastką profesjonalnego instrumentu, upakowaną w marketowy plastik. Brzmi dobrze, na pewno najlepiej w swojej klasie, co już mówiłem. Ale jest w zasadzie niestety beznadziejny. Baterie w tego typu instrumentach od dawna określają pewien target. Odtwarzacz mp3 i jego tajemnicza funkcja kasowania wokalu też :) W niczym nie przypomina to to workstacji/aranżera/syntezatora z krwi i kości, żeby być dosłownym. Miałem JUNO-Di przez rok, używałem na wielu próbach, jamach i koncertach. Kupiłem niemal nowy za 1800 zł. Sprawował mi się bardzo przyzwoicie jako bank brzmień elektroakustycznych, ale kiedy tylko mogłem zaopatrzyć się w coś bardziej poważnego, pogoniłem dziada i nie oglądałem się za siebie. Większość starszych, profesjonalnych instrumentów zmiażdży Di. Bo Di okrojono z istotnych funkcji na rzecz podwórkowych gadżetów. Bo ma egzotyczny rozmiar klawiszy, małe możliwości edycji, na dłuższą metę paskudne brzmienia, bijące sprasowaną komprechą po głowie. Toporne, chińskie wykonanie , itp., itd. Jest "mobilnym syntezatorem z odtwarzaczem utworów", którego zamierzonym przeznaczeniem zdaje się być amerykańskie podwórko. Przynajmniej tak wynika z oficjalnych reklamówek. Nie wiedziałem natomiast, że aż tak podskoczyły ceny! Prawie 3K za nowego? Nieźle musi się zatem sprzedawać! Za 3000 można również kupić używanego K2500 z samplerem, jak wyżej. Taki KURZ okrutnie zdeklasuje JUNO-Di w jakimkolwiek porównaniu. Nie oceniam sprzętu jedynie według ceny i głównie odradzam nowości na rzecz używanych parapetów. Gdzie Ty tu widzisz snobizm? :D

Stefan pisze:Zarzucam nowy wątek: V-Machine. "To coś" plus klawiatura MIDI plus jakikolwiek sekwencer (nawet Atari) to już poniżej 2000 zł a spełnia wszystkie oczekiwania: wypaśne moogi i Hammondy, delaye itp

tangroam pisze:a mozesz nieco przyblizyc to cudo? :hi:

Stefan pisze:A jest tutaj do kupienia

Ładujesz VST-ki, i zamiast kompa odpalasz to na scenie :-)


Panowie, z całym szacunkiem ale myślałem, że nie rozmawiamy o "kompach", "vstkach", "tym czymś" czy jakich "cudach" tylko "Najlepszych syntezatorach do nagrywania, komponowania", o "klawiszach do komponowania muzyki". Temat o V-machine już z resztą jest :hi:
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


tangroam
Niedoświadczony
Posty: 20
Rejestracja: 16 lis 2012, 15:03
Lokalizacja: gdansk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101431 autor: tangroam » 29 sty 2013, 14:51

Nie pamietam kto, ale ktoś już ładnie się wyraził w tej kwestii. Mianowicie tak, że owe "parapety" nie są szczytowym produktem ludzkości. Są dzieckiem swoich czasów które już (bezpowrotnie ) mineły. Może i faktycznie jest coś imponujacego w dysponowaniu 6 cioma tonami gratów, ale to raczej argument mocno "niszowy". z produkcyjnego punktu widzenia te pogardzane (niesłusznie) przez Ciebie instrumenty w niczym nie ustepują "parapetom", a te ostatnie nic nie "wymiatają", sa tylko duże, ciężkie i zawodne. Proponuję Koledze zająć się samodzielną syntezą dzwięków a nie kontrargumentowaniem z użyciem "1000 presetów".
Doceniam zauroczenie starociami, ale w rozsądnych granicach.....

Pozdro :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1182
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #101463 autor: musman76 » 31 sty 2013, 13:02

AQ pisze:
musman76 pisze:Świetne! Brzmi jak nagłówek z tytułowej strony "Faktu". :grin:

Przed nagłówkiem powinno być jeszcze: SZOK! :grin:


A po nim - "Sprawdź!" albo "Zobacz!", jak na Onecie. :grin:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Komponowanie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia