AmbientSerdecznie wszystkich zapraszam

Dyskusje o muzykach uprawiających ten gatunek

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102676 autor: timecage » 07 kwie 2013, 21:25

Ostatni post z poprzedniej strony:

DiKey pisze:Najciekawsze fragmenty twojego monumentalnego czasowo dzieła, mają miejsce między 9 a 11 godziną ...


Obawiam się, że, jak to się mawia, "you're missing the point". Mimo wszystko życzę przyjemnego odsłuchu :).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102678 autor: DiKey » 07 kwie 2013, 21:30

Sugerujesz ocenę tylko i wyłącznie przez pryzmat całości?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102679 autor: timecage » 07 kwie 2013, 21:49

DiKey pisze:Sugerujesz ocenę tylko i wyłącznie przez pryzmat całości?


Sugeruję jedynie, iż ocenianie ponad jedenastogodzinnej kompozycji na podstawie końcowych dwóch godzin to trochę jak ocenianie osoby na podstawie jednej nogi :wink: .
Oczywiście każdy słucha jak lubi, więc na tym poprzestanę :).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102682 autor: DiKey » 07 kwie 2013, 22:03

Sam przyznasz, że ta struktura nie przypomina jazdy na rollercoasterze, bardziej dryfowanie nocą łodzią po mrocznym jeziorze.. Nie twierdzę że wcześniej się nic nie dzieje.. Ale zmiany są dość oszczędnie realizowane i mają chyba nie naruszyć idei.. Ktoś nieobyty mógłby mieć czasem mieć wrażenie, że po prostu zostawiłeś rejestrator koło drzwi uruchamianej sporadycznie elektrociepłowni ;). Ja się domyślam że to taki styl, więc luzik.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102684 autor: timecage » 07 kwie 2013, 22:16

DiKey pisze:Ja się domyślam że to taki styl, więc luzik.


To się sprowadza do tego jak wiele atencji słuchacz jest gotowy poświęcić. Na poziomie całego utworu usłyszeć można daleko idące zmiany, na poziomie pomniejszych sekcji zmiany są mniej zauważalne, a uwidaczniają się mikrostruktury melodyczne i chwilowe harmonie. Natomiast we fragmentach rzędu kilku minut faktycznie przybiera to postać bardziej lub mniej jednostajnego dronu. Wniosek z tego, iż na poziomie atencji kilkuminutowej otrzymujemy złudne wrażenie odnośnie całości - stąd moja sugestia, by oceniać nie fragmentami.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110863 autor: timecage » 21 lut 2015, 13:32

Ponieważ przez dłuższy czas zrobiło się z mojej strony bardzo cicho w tym wątku, pozwolę sobie jednym postem podsumować te z minionych wydarzeń, które mogą zainteresować szanownych kolegów na forum :).

Niemiecki muzyk Christian Doil wydał w Rain aż dwa albumy. Pierwszy z nich przekształca banalny przedmiot dzwonka do drzwi w repetytywne, abstrakcyjne struktury dźwiękowe. Drugi to zaklinanie nadmorskiej ciszy dźwiękami dzwonków i ich powolnych wybrzmień.
Obrazek Obrazek
Zdecydowanie polecam, to niesamowicie relaksująca muzyka.

Pojawiło się też kilka albumów mojego autorstwa. Jednym z nich jest "Summerfall", melancholijna, melodyczna kompozycja bez końca i początku, silnie inspirowana pracami Briana Eno w zakresie nieskończonych czasowo form ambientowych.
Obrazek

Doczekał się też właściwego wydania mój dawny, dawny album "Time Cage". Po nieznacznych cięciach edycyjnych, podyktowanych potrzebami natury licencyjnej, oraz subtelnym remasteringu, dostępny jest w serwisie bandcamp.

http://aairria.bandcamp.com/album/time-cage

Wreszcie zachęcam raz jeszcze - pisałem już o tym w dedykowanym wątku - do zapoznania się z debiutem projektu Anairë, którego mam przyjemność być częścią.

https://anaire.bandcamp.com/album/chasm-of-old

Tyle na dzień dzisiejszy. Dziękuję za uwagę :listen: .

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110867 autor: Belmondo » 21 lut 2015, 21:50

timecage pisze:Wreszcie zachęcam raz jeszcze - pisałem już o tym w dedykowanym wątku - do zapoznania się z debiutem projektu Anairë, którego mam przyjemność być częścią.


Ja sie zapoznalem, tylko zapomnialem napisac. Niestety zawartosc zostala zaprezentowana w sposob uniemozliwiajacy pelna ocene zawartosci. Obrazowo, nie wdajac sie szczegoly, sluchajacy bedzie mial wrazenie jakby autor nalozyl foliowy worek na telewizor i chcial zeby tak obejrzec jego film. Ta muzyka w tak zaprezentownej postaci niestety brzmi bardzo slabo, a przypuszczam, ze pod spodem bylo by czego posluchac.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110869 autor: timecage » 21 lut 2015, 22:14

Belmondo pisze:
timecage pisze:Wreszcie zachęcam raz jeszcze - pisałem już o tym w dedykowanym wątku - do zapoznania się z debiutem projektu Anairë, którego mam przyjemność być częścią.


Ja sie zapoznalem, tylko zapomnialem napisac. Niestety zawartosc zostala zaprezentowana w sposob uniemozliwiajacy pelna ocene zawartosci. Obrazowo, nie wdajac sie szczegoly, sluchajacy bedzie mial wrazenie jakby autor nalozyl foliowy worek na telewizor i chcial zeby tak obejrzec jego film. Ta muzyka w tak zaprezentownej postaci niestety brzmi bardzo slabo, a przypuszczam, ze pod spodem bylo by czego posluchac.


Cóż, sposób realizacji nagrania jest też (lub może być) częścią utworu muzycznego i, jako taki, może się podobać lub nie.
Niemniej, w imieniu całego projektu, dziękuję za wysłuchanie i opinię.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110873 autor: Belmondo » 21 lut 2015, 23:01

timecage pisze:Cóż, sposób realizacji nagrania jest też (lub może być) częścią utworu muzycznego i, jako taki, może się podobać lub nie.
Niemniej, w imieniu całego projektu, dziękuję za wysłuchanie i opinię.


No tak powinienem byl przewidziec taka odpowiedz. Nie da sie najprostszych bledow nazywac sposobem realizacji. Sposob realizacji moze byc jak najbardziej czescia pomyslu na finalna postac i brzmienie utworu, pod warunkiem, ze mozemy mowic o realizacji. Tutaj to co zaprezentowano kompletnie uniemozliwia ocene najwazniejszych elementow charakterystyczych dla gatunku, zatem trudno o takowej mowic. Tu popelniono bledy, ktorych nijak nie da sie zakwalifikowac kreatywnie. Dzis dosc rzadko spotyka sie tak slaba brzmieniowo publikacje. Do podobania czy nie podobania w tym przypadku droga jest niestety bardzo daleka. Sugeruje podejsc krytycznie do problemu- bo to jest problem (zreszta dosc charakterystyczny), a nie zrzucac wszystkiego na podobanie, bo to do niczego nie doprowadzi, co najwyzej do kolejnej slabej publikacji.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110882 autor: timecage » 22 lut 2015, 12:52

Belmondo pisze:
timecage pisze:Cóż, sposób realizacji nagrania jest też (lub może być) częścią utworu muzycznego i, jako taki, może się podobać lub nie.
Niemniej, w imieniu całego projektu, dziękuję za wysłuchanie i opinię.


No tak powinienem byl przewidziec taka odpowiedz. Nie da sie najprostszych bledow nazywac sposobem realizacji. Sposob realizacji moze byc jak najbardziej czescia pomyslu na finalna postac i brzmienie utworu, pod warunkiem, ze mozemy mowic o realizacji. Tutaj to co zaprezentowano kompletnie uniemozliwia ocene najwazniejszych elementow charakterystyczych dla gatunku, zatem trudno o takowej mowic. Tu popelniono bledy, ktorych nijak nie da sie zakwalifikowac kreatywnie. Dzis dosc rzadko spotyka sie tak slaba brzmieniowo publikacje. Do podobania czy nie podobania w tym przypadku droga jest niestety bardzo daleka. Sugeruje podejsc krytycznie do problemu- bo to jest problem (zreszta dosc charakterystyczny), a nie zrzucac wszystkiego na podobanie, bo to do niczego nie doprowadzi, co najwyzej do kolejnej slabej publikacji.


Chyba nie dość jasno się wyraziłem.
Istnieje zestaw założeń, dotyczących kształtu dźwiękowego produkcji muzycznych, który uznawany jest powszechnie za poprawny. Wciąż to jednak założenia i, zależnie od światopoglądu i intencji realizatora, mogą zostać zastąpione innymi. To, co dla jednej osoby jest żelazną zasadą lub podstawowym błędem, dla drugiej będzie jedynie kolejną zmienną w programie lub osobistym odczuciem. "Chasm of Old" został zrealizowany zgodnie z intencjami autorów i w takiej formie się im podoba. Kiedy, Szanowny Belmondo, używasz określenia "najprostsze błędy" opierasz się na założeniach, nie prawdzie objawionej i niepodważalnej. Dlatego uznałem, że Tobie się takie brzmienie zwyczajnie nie podoba. Zależnie od głębokości, na jaką zakorzenione są w osobie założenia, może ona sądzić, że nie podlegają działaniu osobistego gustu. Z takim zjawiskiem spotykamy się często w przeróżnych dziedzinach.
Proszę nie uznać po moich wypowiedziach, iż uznaję prezentowane nagranie za perfekcyjne lub, że nie dopuszczam krytyki. Jako projekt mamy świadomość potencjalnych wad zaprezentowanego brzmienia, ale w tym przypadku inne czynniki, niż poprawność realizatorska, były dla nas ważniejsze.
Przyznam też, że to pierwsza opinia na gruncie realizatorskim, z którą się spotykam, więc jest bardzo cenna i, jak już wspomniałem, zobowiązany jestem za nią podziękować.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110883 autor: Belmondo » 22 lut 2015, 21:51

timecage pisze:Chyba nie dość jasno się wyraziłem.
Istnieje zestaw założeń, dotyczących kształtu dźwiękowego produkcji muzycznych, który uznawany jest powszechnie za poprawny. Wciąż to jednak założenia i, zależnie od światopoglądu i intencji realizatora, mogą zostać zastąpione innymi. To, co dla jednej osoby jest żelazną zasadą lub podstawowym błędem, dla drugiej będzie jedynie kolejną zmienną w programie lub osobistym odczuciem. "Chasm of Old" został zrealizowany zgodnie z intencjami autorów i w takiej formie się im podoba. Kiedy, Szanowny Belmondo, używasz określenia "najprostsze błędy" opierasz się na założeniach, nie prawdzie objawionej i niepodważalnej. Dlatego uznałem, że Tobie się takie brzmienie zwyczajnie nie podoba. Zależnie od głębokości, na jaką zakorzenione są w osobie założenia, może ona sądzić, że nie podlegają działaniu osobistego gustu. Z takim zjawiskiem spotykamy się często w przeróżnych dziedzinach.


No i niestety blednie uznales. Przede wszystkim publikacja ma sie podobac sluchaczom, podczas gdy podstawowe bledy spowodowaly pojscie w zupelnie odwrotnym kierunku.
Uzywasz argumentacji przez zaprzeczenie czemus o czym nie wiesz, zupelnie niepotrzebnie. Jest ogromna roznica miedzy sytuacja, w ktorej rzeczywiscie nie ma regul (rzadko spotykana sytuacja we wszechswiecie), a taka w ktorej jest cala masa regul tylko, ze komus nieznanych i dlatego ich nie przyjmuje do wiadomosci. Odbior dzwiekow i muzyki przez audytorium jak i wiekszosc procesow psychoakustycznych z tym zwiazanych jest dosc dobrze rozpoznana i zbadana dziedzina i do tego potwierdzona empirycznie licznymi testami na odbiorcach. Niektore opracowania naukowe na ten temat maja po kilkadziesiat lat (co nie oznacza, ze sa stare i nieaktualne, tylko, ze juz bardzo dawno dany temat przeswietlono). Realizatorzy na calym swiecie pracuja nie dlatego, ze im sie cos podoba badz nie podoba, tylko dlatego, ze realizauja w sposob, w ktory sluchacze chca sluchac/slyszec w doskonalych i niedoskonalych warunkach odsluchowych zwazywszy na cechy charakterystyczne danego gatunku jak i wiele innych istotnych czynnikow. Zaprzeczanie calej tej wiedzy potwierdzonej ogromna liczba testow oraz wieloletniej rzeczywistosci jest zwyczajnie infantylne, jest tez przykladem charaketrystycznych dla braku merytoryki mechanizmow obronnych oraz przede wszystkim przykladem efektu wzmacniania myslenia zyczeniowego kosztem procesow poznawczych. Ciekawy artykul o zjawisku w szerszym kontekscie: http://natemat.pl/70503,czego-nie-rozum ... wet-faktom
Nie pisze tego ze zlosliwosci, tylko raczej z zyczliwosci- widze, ze nie marudzisz, nie narzekasz jak wiekszosc i robisz swoje, tylko niestety niepotrzebnie brniesz w slepy (przede wszyskitm dla siebie) zaulek i upierasz sie przy idiotyzmach wypisywanych wszedzie na forach i informacjach kompletnie zle interpretowanych przez poczatkujacych na skutek braku okreslonej wiedzy albo na skutek braku umiejetnosci jej oceny czy checi jej zdobycia i zrozumienia. Swiat jest naprawde duzo bardziej skomplikowany niz wielu sie wydaje i zaprzeczanie nauce i wiedzy jest kompletnie slepa uliczka dla rozwoju jednostki.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Asuntar
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 20 kwie 2014, 2:06
Lokalizacja: Łódź
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110886 autor: Asuntar » 22 lut 2015, 23:20

Najważniejsze (jak to napisał Belmondo) jest to, żeby słuchacze słuchali, a wydaje mi się, że jest dość liczne grono osób słuchających tych utworów. Ja wysłuchałem i parę moich znajomych też. I wszystkim się podobało. No, ale nie jesteśmy chyba miarodajną grupą odbiorców, bo się nie znamy.
A Dream Within A Dream

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110887 autor: timecage » 23 lut 2015, 1:09

Asuntar pisze:Najważniejsze (jak to napisał Belmondo) jest to, żeby słuchacze słuchali, a wydaje mi się, że jest dość liczne grono osób słuchających tych utworów. Ja wysłuchałem i parę moich znajomych też. I wszystkim się podobało. No, ale nie jesteśmy chyba miarodajną grupą odbiorców, bo się nie znamy.


Nie chciałbym zbyt rozwlekle kontynuować tej dyskusji, bo mimo, że jest to dość ciekawy temat, nie widzę zbytnio celowości w jego tutaj eksplorowaniu. Wypowiedź Asuntara może będzie tu dobrą puentą, gdyż Belmondo, mimo życzliwości, zdajesz się nie rejestrować intencji moich wypowiedzi - moja tu pewnie wina, bo też nie słynę z klarownego wyrażania myśli.

Nie wiem, w którym momencie negowałem osiągnięcia nauk okołodźwiękowych. Stwierdzam tylko - raz kolejny - iż został tu dokonany świadomy wybór, którego wynikiem jest taki, nie inny dźwięk albumu. Wybór jest wynikiem egoistycznego założenia, że produkcja ma się podobać przede wszystkim twórcom. Twórcy ci są skłonni zignorować wszelkie wyniki badań naukowych i zalecenia znawców, jeśli da im to zamierzony efekt. Zignorować, nie zanegować. Muzyka tak powstała nie ma w zamierzeniu trafić do określonych grup słuchaczy lub podobać się większym lub mniejszym ilościom odbiorców. Muzyka tak powstała ma usatysfakcjonować ego jej twórców. Jeśli z jakichś powodów ktoś inny poza twórcami znajdzie w tej muzyce coś wartościowego, to tym lepiej - z tego powodu została opublikowana.

Pozdrów proszę Asuntarze znajomych. To ogromnie miłe uczucie, że ta muzyka się Wam podobała :). Dziękuję za opinię w imieniu projektu.
Ostatnio zmieniony 23 lut 2015, 1:10 przez timecage, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110889 autor: Belmondo » 23 lut 2015, 11:19

Akurat doskonale rozumiem intencje Twoich wypowiedzi, tylko nie widze sensu odnosic sie do oczywistych oczywistosci jaka jest np. zaspokojenie Tworcy w pierwszej kolejnosci.
Publikacja, ktora brzmi bardzo amatorsko, w sposob charakterystyczny jedynie dla amatorskich produkcji i w takiej postaci tworcom sie podoba i jesli jeszcze piszesz o osiagnieciu zamierzonego efektu to to zwyczajnie swiadczy slabo o tworcach. Nie wskazuje to na swiadomy wybor. Co najwyzej na jedyny mozliwy ze wzgledow o ktorych napisalem wyzej. Bo haczyk tutaj jest taki, ze gdybys chcial troche szerzej otworzyc oczy, to sam bys sie na to co obecnie slyszysz usmiechnal.
Zaprzeczeniem jest Twoje przyjete stanowisko. Nie da sie wszystkiego wytlumaczyc 'bo tak chcialem', to moze jedynie kupic srednio ogarniety osobnik. To charaktertstyczne tlumaczenie tylko tych, ktorzy o czyms nie wiedza i przez to nie dopuszczaja innych mozliwosci.
Brakiem logiki jest tez wystawienie publikacji na sprzedaz jesli nie ma ona w zamierzeniu trafic do sluchaczy, podobnie z zachecaniem do sluchania na forum. Kogo chcesz oszukac siebie czy innych :) ? Oczywiscie tez mozesz napisac w tym przypadku, ze taka jest intencja, ze ignorujesz czy zaprzeczasz logice, bo to satysfakcjonuje tworcow. Tylko kto to lyknie ?
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110891 autor: timecage » 23 lut 2015, 17:14

Belmondo pisze:Akurat doskonale rozumiem intencje Twoich wypowiedzi, tylko nie widze sensu odnosic sie do oczywistych oczywistosci jaka jest np. zaspokojenie Tworcy w pierwszej kolejnosci.
Publikacja, ktora brzmi bardzo amatorsko, w sposob charakterystyczny jedynie dla amatorskich produkcji i w takiej postaci tworcom sie podoba i jesli jeszcze piszesz o osiagnieciu zamierzonego efektu to to zwyczajnie swiadczy slabo o tworcach. Nie wskazuje to na swiadomy wybor. Co najwyzej na jedyny mozliwy ze wzgledow o ktorych napisalem wyzej. Bo haczyk tutaj jest taki, ze gdybys chcial troche szerzej otworzyc oczy, to sam bys sie na to co obecnie slyszysz usmiechnal.
Zaprzeczeniem jest Twoje przyjete stanowisko. Nie da sie wszystkiego wytlumaczyc 'bo tak chcialem', to moze jedynie kupic srednio ogarniety osobnik. To charaktertstyczne tlumaczenie tylko tych, ktorzy o czyms nie wiedza i przez to nie dopuszczaja innych mozliwosci.
Brakiem logiki jest tez wystawienie publikacji na sprzedaz jesli nie ma ona w zamierzeniu trafic do sluchaczy, podobnie z zachecaniem do sluchania na forum. Kogo chcesz oszukac siebie czy innych :) ? Oczywiscie tez mozesz napisac w tym przypadku, ze taka jest intencja, ze ignorujesz czy zaprzeczasz logice, bo to satysfakcjonuje tworcow. Tylko kto to lyknie ?


Myślę, że na tym możemy zakończyć temat. Niespecjalnie zależy mi na prostowaniu Twojej lub czyjejkolwiek opinii w kwestiach przedstawionych, szczególnie, że w tym celu trzeba by, na początek, przebić się przez kilka z uczynionych przez Ciebie założeń, bazowanych na przesłankach mi nieznanych. Mam ciekawsze rzeczy do zrobienia w życiu. Pałam nadzieją, iż nie urazi Cię takie stwierdzenie.
Jeżeli moje odpowiedzi nie były satysfakcjonujące, to mogę tylko powiedzieć - trudno.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110897 autor: Belmondo » 24 lut 2015, 13:01

Ja nie oczekiwalem odpowiedzi, wyrazilem opinie. W odpowiedzi zaczales troche brnac, a wystarczylo zapytac co, gdzie, jak i dlaczego :beach:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #110899 autor: brood.k » 24 lut 2015, 17:45

Belmondo, a można by poprosić właśnie takie konkrety a nie ogólniki?
Gdzie popełniono błędy i jakie?
Tak z ciekawości, a i każdy z forumowych grajków może coś skorzystać, gdy jasno przedstawi się swój punkt widzenia. Ja tu telewizora opakowanego w folię nie widzę ani nie słyszę, nic nie szeleści :wink:
Ostatnio zmieniony 24 lut 2015, 17:46 przez brood.k, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110905 autor: Belmondo » 26 lut 2015, 12:39

Prosze Cie bardzo. Jak zalozysz folie na telewizor, to dziala ona jak filtr, ktory powoduje, ze mniej wyraznie widzisz kontury obiektow na ekranie, mniej wyraznie widzisz kolory, w wielu sytuacjach trudno w ogole ocenic co sie dzieje na ekranie.
I tutaj to dzieje sie z dzwiekiem. Zostalo wyeksponowane jakies pasmo, podczas gdy te pasma gdzie wiele instrumentow czy tez barw ma swoja definicje, prezencje itd. zostaly kompletnie zaniedbane. Przez to calosc brzmi jak pudlo kartonowe, dzwiek jest bardzo 'chudy', niemalze jak przez sluchawke telefoniczna albo jakas tube. Brakuje klarownosci, przestrzeni oraz definicji poszczegolnych barw, calosc zostala zatopiona w srodkowym pasmie, ktore m.in. odpowiada za to 'chudosc'. Wszystkie utwory mimo, ze innej budowy dziela te same problemy. A wynikaja one m. in. ze slabego zmiksowania barw- nie zostaly odpowiedno przygotowane by wydobyc z nich najistotniejsze elementy, ktore powinny stanowic trzon utworow i budowac scene muzyczna, wpakowano wszystko jak leci w jeden worek.
Sam gatunek ma to do siebie, ze powinien otaczac sluchacza dzwiekiem i umieszczac go w przestrzeni miedzy poszczegolnymi dzwiekami, tu niestety sluchacz dostaje zmielona papke i umieszczony zostaje przed tuba, z ktorej wydobywaja sie dzwieki.
Muzyka zdaje sie byc calkiem calkiem, lubie takie klimaty, natomiast prezentacja jest fatalna, nie sposob wydobyc z muzyki co tak naprawde sie dzieje, mozna jedynie wnioskowac, ze moze byc ciekawie.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Asuntar
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 20 kwie 2014, 2:06
Lokalizacja: Łódź
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110906 autor: Asuntar » 26 lut 2015, 19:14

A to racja, na marnych głośniczkach komputerowych to nie przeszkadza (na takich słuchałem pierwszy raz), ale już na lepszych słuchawkach lub głośnikach to jest bardzo słyszalne. Miks spłaszczony i panorama stereo mało przekonująca. Sama muzyka bardzo fajna, ale brakuje przestrzeni.
A Dream Within A Dream

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5654
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #110914 autor: Belmondo » 28 lut 2015, 22:28

Hehe, male glosniki, w szczegolnosci komputerowe oszukuja przeokrutnie, niemniej przy dobrym materiale tez moga ciekawiej zabrzmiec. Panorama to bym sie nie przejmowal na tym etapie- sa powazniejsze problemy do rozwiazania zeby zbudowac jakas sensowna scene/przestrzen.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Ambient”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia