Ogłoszenie
Studio Nagrań zostało przebudowane i uruchomione w oparciu o najnowsze dostępne skrypty phpBB. W procesie konwersji z dotychczasowej wersji ("by Przemo") mogły wystąpić drobne błędy. W przypadku dostrzeżenia jakichkolwiek nieprawidłowości proszę informować Administrację.

Neue Berliner SchuleLanie betonu

Dyskusje o muzykach uprawiających ten gatunek

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4128
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Lanie betonu

Post #114356 autor: yeske » 20 lip 2017, 13:25

Ostatni post z poprzedniej strony:

mp3... :cry:
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 913
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Status: Offline

Post #114383 autor: Lord Rayden » 16 sie 2017, 23:04

Sequentia Legenda (muzyk z Francji)
https://sequentia-legenda.bandcamp.com/album/ethereal

Wydaje mi się ten muzyk jakimś nieślubnym synem ;) lub klonem Klausa Schulze. Kiedy gra, przychodzi mi na myśl KS. Naprawdę. Na razie posłuchałem fragmentów z Etheral, ale na Bandcamp można wysłuchać innych Jego płyt. Rzecz świeża z 2017.
""ETHEREAL is an album full of emotions, which are present through the sequences and the sonic texture. The Moog Modular brings a particular color to the sound palette of this new opus. I wanted to achieve a result in harmony with my vision of the Berlin school: an extension of this musical movement" Laurent Schieber (Sequentia Legenda)"

jeszcze linki :
http://clairetobscur.fr/sequentia-legen ... expansion/
http://phaedra.pl/sequentia-legenda-blue-dream-2014/ [nie wiedziałem,że phaedra zauważył SL i płytę Blue Dream, ja na tego twórcę wpadłem dopiero teraz.]
http://www.progarchives.com/artist.asp?id=9536
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114394 autor: Michal Zelazowski » 21 sie 2017, 16:37

tak, Sequentia Legenda jest mi znany i faktycznie masz Artur rację że klonuje Klausa, nad wyraz przyjemnie.
niestety to jeden z tych co nie wiedzą że klawiatura służy głównie do grania solówek, i tylko czaruje padami i sekwencjami w tych swoich półgodzinnych mszach ku czci Klausa... trochę szkoda, bo atmosferą jego kawałki bardzo mi się podobają.
Analogowy purysta Jeffrey Koepper cierpi na identyczną chorobę - parząca klawiatura.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114395 autor: Michal Zelazowski » 21 sie 2017, 16:43

ku mej radości uaktywnił się ostatnio projekt o wiele mówiącej nazwie Berlin Heritage.
muzyk o swojskim nazwisku Robert Sigmuntowski wydał w 2012 "Land Of The Rising Sun" oraz w 2014 "Phoenix", oba wypełnione dostojnym, klimatycznym berlinem, czyli bez eksperymentów ani szaleństw, tylko godne ukłony w stronę dziadka Klausa.
teraz pojawiły się 3 nowe tytuły:
"Berlin Oldschool" - zbiór znacznie dłuższy niż standardowe 70 minut, kilkanaście długich utworów, lecz uwaga, to jest ambient, czyli żadnych sekwencji, rytmów ani solówek. Klimatyczne i nastrojowe, lecz to nie berlin wbrew nazwie
"For A Deeper Mind" - podobnie
"Concert In The Evening" - tutaj lądujemy na cudownie znajomym gruncie: 2 półgodzinne suity, gdzie mamy wszystko co trzeba: powolnie modulowane piętrowe sekwencje, nastrojowe pady, rozlewne solówy i ogólna zdrowa berlińska karuzela
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

00adamek
Zaawansowany
Posty: 128
Rejestracja: 12 lip 2004, 17:23
Lokalizacja: Dobra k.Szczecina
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: dużo by wymieniać ...
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 56
Status: Offline

Post #114398 autor: 00adamek » 24 sie 2017, 11:14

Michal Zelazowski pisze:tak, Sequentia Legenda jest mi znany i faktycznie masz Artur rację że klonuje Klausa, nad wyraz przyjemnie.
niestety to jeden z tych co nie wiedzą że klawiatura służy głównie do grania solówek, i tylko czaruje padami i sekwencjami w tych swoich półgodzinnych mszach ku czci Klausa... trochę szkoda, bo atmosferą jego kawałki bardzo mi się podobają.
Analogowy purysta Jeffrey Koepper cierpi na identyczną chorobę - parząca klawiatura.


Hm ... Ciekawe spostrzeżenie. Mam podobne zdanie o ubu Panach. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 913
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Status: Offline

Post #114399 autor: Lord Rayden » 25 sie 2017, 10:41

Michal Zelazowski pisze:tak, Sequentia Legenda jest mi znany i faktycznie masz Artur rację że klonuje Klausa, nad wyraz przyjemnie.
niestety to jeden z tych co nie wiedzą że klawiatura służy głównie do grania solówek, i tylko czaruje padami i sekwencjami w tych swoich półgodzinnych mszach ku czci Klausa... trochę szkoda, bo atmosferą jego kawałki bardzo mi się podobają.
Analogowy purysta Jeffrey Koepper cierpi na identyczną chorobę - parząca klawiatura.


Lubie posłuchać SL, bardzo przypomina mi KS. Masz oczywiście rację co do wyrażenia "msza ku czci Klausa" - za mało daje od siebie.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114419 autor: Michal Zelazowski » 09 wrz 2017, 9:51

odsłuchałem nowy cd Ramp - czy też trzymając się wymyślnego nazewnictwa ['ramp] - o tytule "Synchronize Or Die".
jest to świetne berlińskie granie w analogowym stylu, tyle że poza sekwencjami nic tam nie ma. mam z tą płytą takie same odczucia jak z Cosmic Ground - świetne sekwencje ale nic poza tym, po 30-40 minutach gęba wygina się w ziew.
ale czytelnicy tego wątku, czyli Gminny Cech Betoniarzy znajdą ten krążek rzetelnym.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114428 autor: Michal Zelazowski » 17 wrz 2017, 20:59

wieczorne niedzielne słuchanie: Jeffrey Koepper "Live At Star's End"

artysta od którego 11 lat temu (tak tak!) zaczął się cały ten wątek.
zapis z koncertu radiowego dla audycji "Star's End" Chucka van Zyla, gdzie grali już i ARC, i John Serrie, i wielu wielu innych.
przyznam że ostatnia koncertówka Koeppera "Radiate" przyprawiła mnie o zgrzyt zębów łączony z ziewaniem, bo facet toczka w toczkę odegrał materiał z płyt, nic nie poimprowizował, nic nie zaproponował nowego. kompletna strata czasu.
tutaj jest znacznie lepiej, poza nowościami z nowej płyty "Mantrasequent" jest całkiem sporo nowego nieznanego materiału. niemal godzina analogowej magii.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114430 autor: Michal Zelazowski » 18 wrz 2017, 14:19

coś takiego odkryłem ostatnio węsząc za betonem po bandcampie:
https://glenalexander2.bandcamp.com/alb ... strumental

zupełnie nieznany mi artysta.
posłuchałem, nowa galaktyka to nie jest, ale miły wieczór słuchania mi zapewnił
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114434 autor: Michal Zelazowski » 25 wrz 2017, 11:12

Perge "Catharsis - The Secret Tapes vol.3 Greek Theater LA 1977"

ten angielski duet ma ciekawy pomysł na współczesną reanimację TD. Dwaj fani wybierają swoje ulubione płyty (nie tylko regularne, ale także pozycje z TTree) i nagrywają je po swojemu, udając kapelę z tamtej epoki, z całą otoczką płyt, tras koncertowych itd. Historie są oczywiście charakteryzowane na prawdziwe. Taka sentymentalna zabawa w spełnianie swoich marzen (ja też takie miałem) o odnalezieniu jakiegoś zapomnianego bandu z tamtych lat który grał podobnie jak TD. kilkanaście lat temu podobny patent wymyślił zresztą Lawler ze swoim projektem Arcane, ale tam muzycznie nie było tak oczywistej zżynki. Perge kopiuje nawet - z minimalnymi zmianami - styl okładek i tytuły, jednak trzeba przyznać że z humorem.
w sumie, jeśli ktoś to lubi, to czemu nie? ja w to wchodzę.

tym razem wzięli na warsztat Encore.
tytuły kawałków wywołują uśmiech: "Okefenokee Lane", "Monoglot", "Drywater Ravine", "Dessert Cream".

muzycznie cóż - wiadomo kogo kopiują i zupełnie się z tym nie kryją. Jest wszystko jak na oryginale, czyli stylizowana zapowiedź z amerykanskim akcentem, piano solo na początku "Monoglot" itd. .Materiał jest zrobiony porządnie i dobrze się tego słucha, z sentymentalną zadumą rzecz jasna, mimo że już czasami ociera się o coverowanie, zarówno pod kątem wątków melodycznych, jak i struktury i brzmienia. Nawet wejścia aplauzu widowni są w tych samych miejscach. Ale dają też sporo od siebie, a możność powrotu w tamte lata jest fajna.

ps. nasze forum chyba zastyga, nikt nie komentuje wątku, nikt nie odpowiada... fora o KS i TD martwe od tygodnia, o JMJ i Kraftwerk od ponad miesiąca...
czas chyba i dla mnie stąd znikać.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

froese1983
Ekspert
Posty: 181
Rejestracja: 13 wrz 2009, 19:33
Lokalizacja: Ciekawe pytanie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114436 autor: froese1983 » 25 wrz 2017, 22:25

Michal Zelazowski pisze:coś takiego odkryłem ostatnio węsząc za betonem po bandcampie:
https://glenalexander2.bandcamp.com/alb ... strumental

zupełnie nieznany mi artysta.
posłuchałem, nowa galaktyka to nie jest, ale miły wieczór słuchania mi zapewnił


No to jeszcze coś takiego:
https://ogresound.bandcamp.com/album/gradients-live
https://ogresound.bandcamp.com/album/murals

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 372
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114438 autor: Sublime » 26 wrz 2017, 22:50

Perge to akurat zawsze mnie trochę odstraszał tym właśnie takim naśladownictwem do przesady. Podobieństwo w nazwach, okładkach... no ale dobrze, że są wciąż tak oddani fani tej muzyki, którzy są w stanie "marnować" swój czas na takie produkcje. Im więcej, tym lepiej. ;)
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 913
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 49
Status: Offline

Post #114439 autor: Lord Rayden » 27 wrz 2017, 13:06

Również z zainteresowaniem wysłuchałem "nowego" Perge Dream :) . Chyba ich największą twórczą zrzynką jest Mythos. Z Bandcampa nawet znikł (ale kupiłem wcześniej). Poland jak ta lala. Lubię wrzucić czasem na uszy ich muzykę. Stare dobre czasy się przypominają.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

00adamek
Zaawansowany
Posty: 128
Rejestracja: 12 lip 2004, 17:23
Lokalizacja: Dobra k.Szczecina
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: dużo by wymieniać ...
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 56
Status: Offline

Post #114444 autor: 00adamek » 30 wrz 2017, 12:47

Sublime pisze:Perge to akurat zawsze mnie trochę odstraszał tym właśnie takim naśladownictwem do przesady. Podobieństwo w nazwach, okładkach... no ale dobrze, że są wciąż tak oddani fani tej muzyki, którzy są w stanie "marnować" swój czas na takie produkcje. Im więcej, tym lepiej. ;)


No cóż, wolę "marnować" swój czas na takie produkcje, niż na większość współczesnych. Szczerze mówiąc, jak dla mnie, do poziomu TD, ich stylu z lat 70-80, nikt z współczesnych, nawet się nie zbliżył, z wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej ręki. Nawet jeśli Perge jest wtórne, i na bazie inych dokonań, to wolę taki klimat i takie klasyczne brzmienie z wszystkimi tymi fujarami, smykami, chórami, trąbkami oraz obojami na bazie melotronu, z tym dialogowaniem instrumentów, niż plastikowe współczesne produkcje, gdzie przeważają muzyczne plamy krojobrazowe, gdzie dialogu, tematu czy solówki, jest jak na lekarstwo. Gdzie, jak tylko usłyszymy przwoite sekwencje, to już uważamy, jaki to dobry "berlin" czy beton. Dobre sekwencje wg mnie, są tylko odpowiednim dodatkiem nawet nie są bazą, gdzie bez pozostałego "wyposażenia" dany utwór, nie pozyska uznania.
W tamtych czasach, praktycznie każde wydanie, kolejnej płyty TD, było wydarzeniem artystycznym. W obecnej zalewie pojawiającego się materiału, nie ma na to miejsca.
Co do Perge, to zawsze uważałem, że jest mnóstwo materiału bootlegowego TD z lat 70 tych, który można, a niekiedy trzeba "odtworzyć" ponownie, w ramach pewnych wariacji muzycznych, za to w lepszym technicznie brzmieniu niż zostało to zarejestrowane pierwotnie. Niekoniecznie musi to być Encore ale czekałbym na przykład na ponowne wydanie, może być Perge, może być inny podobny band, utworów, które były grane na turne TD 1977 r. w Ameryce a nie zostały wydane na płycie oficjalnej. Dla mnie Encore bez problemu mógł być albumem poczwórnym a nie podwójnym w wersji analogowej, tym bardziej, że uważna lektura nagrań z TT czy TL tamtego okresu(turne w USA 1977), nie zawiera nawet cytatów z utworów jak Desert Dream czy Cold Water Canyon, co świadczy, że były studyjną robotą na potrzeby tej płyty. Zawartość pozostała, która nie była wydana w ramach Encore, a zawarta na przykład na TT vol. 18 (Canada, 9 April 1977, Montreal Place Des Arts), jak dla mnie, czeka na kogoś takiego jak Perge. Takich nagrań oczekujących na ich "poprawę" jest znacznie więcej np.:
TTree vol 27: Belgium, 9th February 1976( Brussels Auditorium Paul-Emile Janson),
TTree vol 06: Bilbao Pabellón de la Casilla, 31 January 1976,
TTree vol 01: England, 08 November 1976(Nottingham Albert Hall),
TTree vol 13(Manhaim Mozart Saal 1976).
Pokaźna skarbnica tematów, klimatu i brzmień.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 372
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114459 autor: Sublime » 02 paź 2017, 23:41

00adamek pisze:No cóż, wolę "marnować" swój czas na takie produkcje, niż na większość współczesnych. Szczerze mówiąc, jak dla mnie, do poziomu TD, ich stylu z lat 70-80, nikt z współczesnych, nawet się nie zbliżył, z wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej ręki. Nawet jeśli Perge jest wtórne, i na bazie inych dokonań, to wolę taki klimat i takie klasyczne brzmienie z wszystkimi tymi fujarami, smykami, chórami, trąbkami oraz obojami na bazie melotronu, z tym dialogowaniem instrumentów, niż plastikowe współczesne produkcje, gdzie przeważają muzyczne plamy krojobrazowe, gdzie dialogu, tematu czy solówki, jest jak na lekarstwo. Gdzie, jak tylko usłyszymy przwoite sekwencje, to już uważamy, jaki to dobry "berlin" czy beton. Dobre sekwencje wg mnie, są tylko odpowiednim dodatkiem nawet nie są bazą, gdzie bez pozostałego "wyposażenia" dany utwór, nie pozyska uznania.


Nawet Redshift trochę w pewnym momencie wpadł w tę pułapkę, bo na nowszych płytach brakuje tych wyraźniejszych motywów - na szczęście "Life To Come" godził to wszystko, a do tego brzmiał jak na to klasyczne brzmienie dość... świeżo.

Akurat w sferze nowych muzyków berlina zawsze będę podawał przykład Lawlera, co akurat wielu nie przekonuje. :wink: Ale było też Node, które szczególnie na drugiej płycie wyraźnie eksponuje w utworach tematy i melodie, co przyniosło jak dla mnie świetny efekt. Na jedynce tego trochę brakuje.

Kolejny punkt to te ambientowe plamy i sekwencje. Śmiało mogę powiedzieć, że przynajmniej 2/3 muzyków dzisiaj grających "berlin" chce polegać na tym utartym schemacie.. Co gorsza, brzmienie cyfrowe tych sekwencji kompletnie się nie nadaje do grania berlina, co słychać na produktach takich asów jak Schonwalder, Kistenmacher czy Emmens. Dzięki temu ich płyt nie da się słuchać. Nawet Brendan Pollard, który wiernie naśladuje brzmienie Mandarynek, po prostu nudzi.

A przecież wystarczy się cofnąć do tych lat 70., 80. i przysłuchać się tym mniej popularnym płytom. Gdzie się ucha nie przystawi, tam właściwie te tematy, motywy i solówki są najistotniejsze, a sekwencje są tylko dodatkiem, który "robi różnicę". Clara Mondshine, Cultural Noise, Wolfgang Duren, Wavestar czy takie mniej znane zespoły jak Cybotron, Peru czy Ose. Do tego dochodzą muzycy zza żelaznej kurtyny, którzy też stawiali na to spory nacisk. Już nie wspomnę o Pinhasie, który na takim "Iceland" czaruje w sposób niesamowity. Znakomity progresywny minimalizm.

W tamtych czasach, praktycznie każde wydanie, kolejnej płyty TD, było wydarzeniem artystycznym. W obecnej zalewie pojawiającego się materiału, nie ma na to miejsca.


Tutaj trochę bym też uważał, bo z perspektywy czasu taki Logos jest po prostu uszytym na miarę dawnych utworów zbiorem mniej lub bardziej udanych melodyjek. Ale poza tym zgadzam się.

Co do Perge, to zawsze uważałem, że jest mnóstwo materiału bootlegowego TD z lat 70 tych, który można, a niekiedy trzeba "odtworzyć" ponownie, w ramach pewnych wariacji muzycznych, za to w lepszym technicznie brzmieniu niż zostało to zarejestrowane pierwotnie. (...) Dla mnie Encore bez problemu mógł być albumem poczwórnym a nie podwójnym w wersji analogowej, tym bardziej, że uważna lektura nagrań z TT czy TL tamtego okresu(turne w USA 1977), nie zawiera nawet cytatów z utworów jak Desert Dream czy Cold Water Canyon, co świadczy, że były studyjną robotą na potrzeby tej płyty. Zawartość pozostała, która nie była wydana w ramach Encore, a zawarta na przykład na TT vol. 18 (Canada, 9 April 1977, Montreal Place Des Arts), jak dla mnie, czeka na kogoś takiego jak Perge. Takich nagrań oczekujących na ich "poprawę" jest znacznie więcej np.:
TTree vol 27: Belgium, 9th February 1976( Brussels Auditorium Paul-Emile Janson),
TTree vol 06: Bilbao Pabellón de la Casilla, 31 January 1976,
TTree vol 01: England, 08 November 1976(Nottingham Albert Hall),
TTree vol 13(Manhaim Mozart Saal 1976).
Pokaźna skarbnica tematów, klimatu i brzmień.


Jeśli znajdą się na to słuchacze... nie ma problemu. Do koncertu brukselskiego i tego w Kraju Basków dołożyłbym jeszcze jeden z koncertów z trasy brytyjskiej z 1981 roku. Grany wtedy pierwszy set był i jest wciąż jednym z większych osiągnięć artystycznych zespołu, choć mocno zapomnianym. Znakomita wariacja Logosa, Sobornost czy suita Digital Times. Za odtworzenie tego materiału rzeczywiście miałbym wielki szacunek do muzyków Perge.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114581 autor: Michal Zelazowski » 06 gru 2017, 16:38

jest nowy album Schonwalderów z cyklu kolorowego czyli "Yellow".
Stylistycznie nic nowego, czyli lubiący będą lubić, a nielubiący się nie przekonają.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 354
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114582 autor: Michal Zelazowski » 06 gru 2017, 16:38

Michal Zelazowski pisze:wieczorne niedzielne słuchanie: Jeffrey Koepper "Live At Star's End"

artysta od którego 11 lat temu (tak tak!) zaczął się cały ten wątek.
zapis z koncertu radiowego dla audycji "Star's End" Chucka van Zyla, gdzie grali już i ARC, i John Serrie, i wielu wielu innych.
przyznam że ostatnia koncertówka Koeppera "Radiate" przyprawiła mnie o zgrzyt zębów łączony z ziewaniem, bo facet toczka w toczkę odegrał materiał z płyt, nic nie poimprowizował, nic nie zaproponował nowego. kompletna strata czasu.
tutaj jest znacznie lepiej, poza nowościami z nowej płyty "Mantrasequent" jest całkiem sporo nowego nieznanego materiału. niemal godzina analogowej magii.


materiał właśnie wyszedł na cd jako "Transmitter".
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Neue Berliner Schule”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia