RetroOd monotronow aż do....

czyli instrumenty sprzed lat...

Moderator: fantomasz


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Od monotronow aż do....

Post #101400 autor: radek tymecki » 27 sty 2013, 19:21

wiedziałem, że prędzej czy poźniej to nastąpi. szkoda tylko że pomniejszona wersja

http://www.youtube.com/watch?v=oJkcGug7W8Y

tak czy siak... 599$ :D jak myślicie, rynek analogowych modeli się zalamie? :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

PM7
Beton
Posty: 901
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101405 autor: PM7 » 28 sty 2013, 0:37

Tyle tego sprzętu się sprzedaje, a gdzie można skutków posłuchać?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101406 autor: radek tymecki » 28 sty 2013, 1:05

na youtube :P
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1231
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101417 autor: smith » 28 sty 2013, 22:24

radek tymecki pisze:tak czy siak... 599$ :D jak myślicie, rynek analogowych modeli się zalamie? :D


Byloby wskazane :). Nie rozumiem, skad problem w seryjnej produkcji prostych ukladow i to cale napinanie banki cenowej syntezatorow analogowych? Mam na mysli konstrukcje typu Korg Polysix, Roland Juno 106, 60, itp. Wieksza konkurencja i produkcja na masowa skale na pewno spowodowalaby spadek cen.
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


t
Niedoświadczony
Posty: 25
Rejestracja: 16 lip 2009, 10:56
Lokalizacja: warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101419 autor: t » 28 sty 2013, 22:32

Przypuszczam, że wyprodukowanie kopii juna albo polysixa to bardzo droga sprawa. MS20 to tak naprawdę względnie mało materiałów i jedna płytka pod panelem - a na niej jeden układ filtra, dwa generatory... byle syntezator polifoniczny to już parę razy więcej, nie wspominając o fakcie, że od poly wszyscy będą wymagać pamięci co komplikuje konstrukcję.

Tak naprawdę ceny jun i poly6 są nadal dobre - jeżeli zapomnieć o tym, że wraz z wiekiem stają się podatniejsze na awarię i trudniejsze do naprawy. Niedługo ktoś będzie musiał zacząć robić zamienniki scalaków. W przypadku juno 106 już powstają...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1231
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101424 autor: smith » 28 sty 2013, 23:42

Czy to nalezy rozumiec w ten sposob, ze konktrukcja takiego np. Roland V-Synth GT jest prostsza niz Korga Polysixa? Chyba nie... ;)
W obu przypadkach da sie zbudowac zautomatyzowana tasme montażową i puscic produkcje na wieksza skale. Pamiec presetow itp. to juz nie rocket-science - i nie musza to byc jota w jotę te same komponenty co w oryginalach (bo np. jest na nie deficyt bo sie nie produkuje tych scalakow). Mam wrazenie, ze producenci probuja ksztaltowac rynek w jakis pokretny sposob. Skoro Novation Ultranova kosztuje w PLNach ~2500 to dlaczego analog o jednak mniejszych mozliwosciach ma kosztowac 3000 ?

Popyt jest na stare analogi i nie koniecznie te 30-letnie, ale ich klony. Predzej czy pozniej ktos ten popyt zaspokoi.
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


t
Niedoświadczony
Posty: 25
Rejestracja: 16 lip 2009, 10:56
Lokalizacja: warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101426 autor: t » 29 sty 2013, 1:59

smith pisze:Czy to nalezy rozumiec w ten sposob, ze konktrukcja takiego np. Roland V-Synth GT jest prostsza niz Korga Polysixa? Chyba nie... ;)
W obu przypadkach da sie zbudowac zautomatyzowana tasme montażową i puscic produkcje na wieksza skale. Pamiec presetow itp. to juz nie rocket-science - i nie musza to byc jota w jotę te same komponenty co w oryginalach (bo np. jest na nie deficyt bo sie nie produkuje tych scalakow). Mam wrazenie, ze producenci probuja ksztaltowac rynek w jakis pokretny sposob. Skoro Novation Ultranova kosztuje w PLNach ~2500 to dlaczego analog o jednak mniejszych mozliwosciach ma kosztowac 3000 ?

Popyt jest na stare analogi i nie koniecznie te 30-letnie, ale ich klony. Predzej czy pozniej ktos ten popyt zaspokoi.


A na jakiej podstawie zakładasz, że ilość funkcji przekłada się na koszt produkcji?

Nie chodzi o prostotę czy zaawansowanie, ale koszt komponentów. Produkowane teraz syntezatory cyfrowe to po prostu wyspecjalizowane komputery z klawiaturą i jakimś interfejsem. Produkcja komputerów jest tania, bo wszystkie budowane są z tych samych elementów. Nie ma potrzeby opracowywania nowych układów ani budowania nowych linii produkcyjnych. Są jak samochody - różne nadwozia, te same bebechy i płyty podłogowe.
Trzeba do cyfrowców opracować soft, ale to jednak z pewnością tańsze.
Nowe funkcje toru syntezy w cyfrówce dodaje sie aktualizacją softu. W analogu - dodaniem wyspecjalizowanych układów które kosztują więcej niż poprawka w programie.

Wyprodukowanie v-syntha jest dużo prostsze i tańsze niż - gdyby teraz ktoś chciał - polysixa.
Ostatnio zmieniony 29 sty 2013, 2:02 przez t, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101436 autor: radek tymecki » 29 sty 2013, 19:57

suma sumarum. wolę takiego ms20 mini za 1500 niż to samo ciut większe za 2000+ $ :D

skoro architektura ta sama to pierwsze co w nim zrobię to dodanie sync i pwm in :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1231
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101444 autor: smith » 29 sty 2013, 23:08

@ Radek - a o co chodzi z tą klawiatura w tym mini MS20? Bo coś tam gadaja na tych filmikach, że to jest jedyny element cyfrowy - tzn. da sie to wybebeszyc do większej klawiatury z klawiszami o normalnych rozmiarach czy tam po prostu jest jakas konwersja z midi na cv?

@ t - masz wiedze, zatem podrążę temat jako jednak wiedzący mniej. Mnie sie wydaje, ze seryjna produkcja nie ma wiele wspolnego z tym czy lutujemy na plytce zaawansowane procesory i gigabajty pamieci czy kilka scalakow odpowiedzialnych za generatory, filtr, presety, wraz z cala gama elementow dyskretnych. OK, kupię argument, że dojdzie ręczne strojenie. Poza tym konktrukcja nie musi byc chyba oparta na klasycznym laminacie tylko moze to byc np. smd.
Domyslam sie, ze problem jest w scalakach, ktore juz nie sa produkowane i albo sztukuje sie zamienniki, albo skupuje na aukcjach. To o czym mowie to ewentualny re-design na bazie komponentow dostepnych obecnie, lub nawet uruchomienie produkcji tych chipow na potrzeby skladania synthow seryjnie (ktos tu chyba wspominal, ze to juz zaczyna miec miejsce).
Co zatem decyduje o tych wiekszych kosztach produkcji? Czy tak na prawde bardziej chodzi tu juz nie koszty a o marze ?
Ostatnio zmieniony 29 sty 2013, 23:10 przez smith, łącznie zmieniany 1 raz.
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101447 autor: radek tymecki » 30 sty 2013, 0:26

odwzorowanie układu 1:1 [w smd], dodatkowo usb i midi in, rozmiar 86% oryginaly, waga coś kolo 4.5kg, klawa od nowa rozkminiona

premiera w kwietniu :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


t
Niedoświadczony
Posty: 25
Rejestracja: 16 lip 2009, 10:56
Lokalizacja: warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101450 autor: t » 30 sty 2013, 13:33

smith pisze:@ Radek - a o co chodzi z tą klawiatura w tym mini MS20? Bo coś tam gadaja na tych filmikach, że to jest jedyny element cyfrowy - tzn. da sie to wybebeszyc do większej klawiatury z klawiszami o normalnych rozmiarach czy tam po prostu jest jakas konwersja z midi na cv?

@ t - masz wiedze, zatem podrążę temat jako jednak wiedzący mniej. Mnie sie wydaje, ze seryjna produkcja nie ma wiele wspolnego z tym czy lutujemy na plytce zaawansowane procesory i gigabajty pamieci czy kilka scalakow odpowiedzialnych za generatory, filtr, presety, wraz z cala gama elementow dyskretnych. OK, kupię argument, że dojdzie ręczne strojenie. Poza tym konktrukcja nie musi byc chyba oparta na klasycznym laminacie tylko moze to byc np. smd.
Domyslam sie, ze problem jest w scalakach, ktore juz nie sa produkowane i albo sztukuje sie zamienniki, albo skupuje na aukcjach. To o czym mowie to ewentualny re-design na bazie komponentow dostepnych obecnie, lub nawet uruchomienie produkcji tych chipow na potrzeby skladania synthow seryjnie (ktos tu chyba wspominal, ze to juz zaczyna miec miejsce).
Co zatem decyduje o tych wiekszych kosztach produkcji? Czy tak na prawde bardziej chodzi tu juz nie koszty a o marze ?


Największe koszty to pewnie uruchomienie linii produkcyjnych nowych układów scalonych. To w końcu specyficzne elementy danego syntezatora - i chyba tu analog najbardziej różni się od cyfry - brzmienie analoga definiują także "custom ic". Cyfrę buduje się bardziej jak komputer, a zatem z części dostępnych od producentów elektroniki.

Ale, zeby nie było, wgryzłem się nieco w syntezatory, ich producentem nie jestem...

Pewne jednak jest, że wszystko zależy zarówno od stopnia komplikacji konstrukcji jak i desginu. Jak widać, ms20 mini udało się zrobić tanio. Ale to prawdopodobnie możliwe w przypadku nielicznych analogów - jakoś nie wierzę, aby polifoniczny syntezator o sensownym brzmieniu i parametrach mógł być wyprodukowany tanio z użyciem tech. analogowej.

[ Dodano: 2013-01-30, 13:33 ]
smith pisze:@ Radek - a o co chodzi z tą klawiatura w tym mini MS20? Bo coś tam gadaja na tych filmikach, że to jest jedyny element cyfrowy - tzn. da sie to wybebeszyc do większej klawiatury z klawiszami o normalnych rozmiarach czy tam po prostu jest jakas konwersja z midi na cv?

@ t - masz wiedze, zatem podrążę temat jako jednak wiedzący mniej. Mnie sie wydaje, ze seryjna produkcja nie ma wiele wspolnego z tym czy lutujemy na plytce zaawansowane procesory i gigabajty pamieci czy kilka scalakow odpowiedzialnych za generatory, filtr, presety, wraz z cala gama elementow dyskretnych. OK, kupię argument, że dojdzie ręczne strojenie. Poza tym konktrukcja nie musi byc chyba oparta na klasycznym laminacie tylko moze to byc np. smd.
Domyslam sie, ze problem jest w scalakach, ktore juz nie sa produkowane i albo sztukuje sie zamienniki, albo skupuje na aukcjach. To o czym mowie to ewentualny re-design na bazie komponentow dostepnych obecnie, lub nawet uruchomienie produkcji tych chipow na potrzeby skladania synthow seryjnie (ktos tu chyba wspominal, ze to juz zaczyna miec miejsce).
Co zatem decyduje o tych wiekszych kosztach produkcji? Czy tak na prawde bardziej chodzi tu juz nie koszty a o marze ?


Największe koszty to pewnie uruchomienie linii produkcyjnych nowych układów scalonych. To w końcu specyficzne elementy danego syntezatora - i chyba tu analog najbardziej różni się od cyfry - brzmienie analoga definiują także "custom ic". Cyfrę buduje się bardziej jak komputer, a zatem z części dostępnych od producentów elektroniki.

Ale, zeby nie było, wgryzłem się nieco w syntezatory, ich producentem nie jestem...

Pewne jednak jest, że wszystko zależy zarówno od stopnia komplikacji konstrukcji jak i desginu. Jak widać, ms20 mini udało się zrobić tanio. Ale to prawdopodobnie możliwe w przypadku nielicznych analogów - jakoś nie wierzę, aby polifoniczny syntezator o sensownym brzmieniu i parametrach mógł być wyprodukowany tanio z użyciem tech. analogowej.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101478 autor: Belmondo » 31 sty 2013, 21:59

smith pisze:Mnie sie wydaje, ze seryjna produkcja nie ma wiele wspolnego z tym czy lutujemy na plytce zaawansowane procesory i gigabajty pamieci czy kilka scalakow odpowiedzialnych za generatory, filtr, presety, wraz z cala gama elementow dyskretnych. OK, kupię argument, że dojdzie ręczne strojenie. Poza tym konktrukcja nie musi byc chyba oparta na klasycznym laminacie tylko moze to byc np. smd.
Domyslam sie, ze problem jest w scalakach, ktore juz nie sa produkowane i albo sztukuje sie zamienniki, albo skupuje na aukcjach.


Sprawa jest bardzo prosta. Wyzsza cena wynika z dwoch rzeczy. Pierwsza- mniej potencjalnych odbiorcow co bezposrednio przeklada sie na wyzsze koszty produkcji. Druga- stosowanie zamiennikow. Niestety zastosowanie zamiennikow wiaze sie z cala masa problemow, bo dosc czesto calosc na tych zamiennikach zwyczajnie nie brzmi jak oryginal, a potencjalny klient takiego syntezatora nie jest zazwycaj glupi i taka roznice bardzo szybko wychwyci. Skutki dlugoterminowe pojscia na skroty przez tylko bezmyslne zastosowanie zamiennikow bez przemyslenia brzmienia i konstrukcji sa oczywiste. To wszystko to sa kolejne koszty.
Do tego zwroc uwage, ze zazwyczaj w analogowych syntezatorach jest wiecej fizycznych elementow, dzis, jak poprzednik napisal, cyfrowy syntezator, to po prostu zwykly pecet, tylko ze z oprogramowaniem, ktorego napisanie jest duzo tansze, zwlaszcza, ze mozna je wykorzystac w wielu modelach, bez znaczacych modyfikacji. A w dobie touchscreenow, to juz w ogole koszt sterowania syntezatorem jest naprawde smieszny.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 901
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101494 autor: PM7 » 01 lut 2013, 18:27

Belmondo pisze: touchscreenow


Multizadaniowość kontrolerów to coś czego szczerze nienawidzę. Zamiast panelu, mamy labirynt.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1231
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101502 autor: smith » 01 lut 2013, 20:47

Belmondo pisze:Niestety zastosowanie zamiennikow wiaze sie z cala masa problemow, bo dosc czesto calosc na tych zamiennikach zwyczajnie nie brzmi jak oryginal, a potencjalny klient takiego syntezatora nie jest zazwycaj glupi i taka roznice bardzo szybko wychwyci.


To zalezy od postawionego celu. Konstruktorzy dajmy na to Polysixa mieli za cel stworzenie syntezatora polifonicznego, ze stabilnymi oscylatorami i pamiecia presetow (no, tak z grubsza). Uzyli dostepnych wowczas komponentow (lub tez produkcja takowych zostala na ten cel uruchomiona - nie znam szczegolow). Chodzi mi o to,ze ich celem nie bylo stworzenie niuansow, ktore dzis znawcy "wychwytuja" i w ten sposob definiuja dany model syntezatora. Po prostu na jakims etapie prototypu czy cos poprzestali na takim a nie innym brzmieniu i podjeto decyzje o produkcji przy takich a nie innych parametrach.
Mnie nie chodzi o idealne odwzorowanie oryginalu, ale o syntezator po prostu o podobnych mozliwosciach. Dla mnie on moze brzmiec po swojemu i jestem pewien, ze niuanse toru analogowego beda wyrazne i beda spelnialy narzucone przy konstrukcji wymagania takie jak mieli konstruktorzy Polysixa.

Zgodze sie, ze uruchomienie linii produkcyjnej, w tym osobnej na produkcje komponentow znacznie podniesie cene koncowa (a raczej stanowi o tym, ze przy obecnej skali i cenach jest to nie oplacalne). Jakos jednak powstaja klony syntezatorow analogowych albo wspolczesne modulary, mysle ze wieksza konkurencja, szczegolnie cos na bardziej masowa skale spowodowalaby spadek cen, w tym takze ograniczyloby to cale szalenstwo cenowe oryginalow, w ktore trzeba potem drugie tyle popmpowac, zeby utrzymac przy zyciu.
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


t
Niedoświadczony
Posty: 25
Rejestracja: 16 lip 2009, 10:56
Lokalizacja: warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101505 autor: t » 01 lut 2013, 22:56

Po 30 latach chyba żaden analog nie brzmi tak, jak brzmiał nowy w sklepie. Komponenty starzeją się. Z nagrań także nie znamy ich brzmienia, gdyż było modyfikowane przez cały łańcuszek urządzeń, a nawet jeśli nie, to przez sam rejestrator.
Po remoncie i np. wymianie kondensatorów brzmienie także lekko się zmienia.
Oryginał słyszeli tylko ci, którzy słuchali go gdy był nowy.
Jeżeli zaś tyle czasu minęło to wasze wrażenia i tak przeszły już przez ogromną ilość filtrów...

Zagłębianie się w dystynkcje czy porównania z "TYMI PRAWDZIWYMI KLASYKAMI" to zazwyczaj tylko przeszkoda. Popatrzcie na tzw. audiofili i ich audio-voodoo ;)

Korg ma brzmieć interesująco, dawać duże możliwości ingerencji w tor syntezy i być solidnie zbudowany. Wydaje się, że wszystkie te kryteria spełni - na youtube pojawiają się ciekawe dema (inne niż "solówki" grane przez przedstawicieli na targach...).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101524 autor: radek tymecki » 02 lut 2013, 20:27

jeste coraz grubiej. ja czekam na więcej info nt nowego two voice i 4osc propheta12 ;)
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101556 autor: Belmondo » 03 lut 2013, 23:37

PM7 pisze:Multizadaniowość kontrolerów to coś czego szczerze nienawidzę. Zamiast panelu, mamy labirynt.


Ale za to jak latwo na tym zarobic :beach:

[ Dodano: 2013-02-03, 23:40 ]
smith pisze:Chodzi mi o to,ze ich celem nie bylo stworzenie niuansow, ktore dzis znawcy "wychwytuja" i w ten sposob definiuja dany model syntezatora.

Ale dzis wiekszosc potencjalnych klientow usiluje odtworzyc dokladnie to brzmienie.
Chociaz w przypadku Polysixa rzeczywiscie to jakos specjalnie trudne nie jest.

smith pisze:Mnie nie chodzi o idealne odwzorowanie oryginalu, ale o syntezator po prostu o podobnych mozliwosciach.


Tobie moze nie, ale wiekszosc klientow wlasnie o to chodzi.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101633 autor: Belmondo » 07 lut 2013, 11:46

Troche inaczej na poczatku zrozumialem Twoja wypowiedz, ale generalnie odnosilem sie do tego:
smith pisze:Popyt jest na stare analogi i nie koniecznie te 30-letnie, ale ich klony. Predzej czy pozniej ktos ten popyt zaspokoi.


Raczej nie zaspokoi z powodow, o ktorych t i ja pisalismy wyzej. Tu jest wiele czynnikow, ktore trzeba spelnic, biorac pod uwage to co pisal t o starzeniu sie komponentow i ich wplywie na brzmienie. Co wiecej, sa takie dylematy co wziac za wzor skoro czesto trudno znalezc dwa egzemplarze, ktore brzmia tak samo. W ten sposob powstaje milion zmiennych, ktore trzeba wziac pod uwage mierzac sie ze zbudowaniem klona. To wszystko to sa koszta. Do tego dochodzi rynek, ktory wymaga (i tu naprawde wymaga), a przy tym jest niewielki.

A jesli pojawi sie ktos taki, kto bedzie twierdzil, ze mu sie udalo i to w niskiej cenie, to z duzym prawdopodobienstwem w wielu miejscach poszedl na skroty i rynek bardzo szybko to zweryfikuje, co odbije sie na sprzedazy.

Jesli chodzi o kwestie Polysixa i zbudowania syntezatora o podobnych wlasciwosciach- jest tego mnostwo na rynku, tylko, ze trudno zejsc z cena od obecnego poziomu.
Ze wzgledu na koszty elementow, czasu pracy (tego hindus czy inny chiniczyk raczej nie obgoni) i mala liczbe odbiorcow czesto to wszystko robia manufaktury, gdzie o otwarciu linii produkcyjnej nie ma nawet co marzyc.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102546 autor: radek tymecki » 02 kwie 2013, 13:18

korg zapowiedział że jeśli zainteresowanie ms20 będzie duże to nie wyklucza wypuszczenie kolejnego retro. na co stawiacie? monopoly? polysix? :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102548 autor: Belmondo » 02 kwie 2013, 14:10

Ja tam stawiam na to, ze to bardzo sprawny zabieg marketingowy :mrgreen: . Nic nie obiecac a jednoczesnie pobudzic sprzedaz przez zrzucenie odpowiedzialnosci na nabywcow za wypuszczenie kolejnego instrumentu :hi: .

Zobaczymy jak sie przyjmie obecny produkt. Ja niestety nie mialem jeszcze okazji sie blizej przyjrzec, bo nie mam za bardzo ostatnio ani czasu ani troche checi, bo pachnie mi to totalnym lowendem :beach:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Retro”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia