Audio Hi-FiSluchawki

Wymiana poglądów dotyczących sprzętu, na jakim (nie) warto słuchać dobrej muzyki oraz technologii zapisu dźwięku.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104460 autor: Belmondo » 12 sie 2013, 21:30

Ostatni post z poprzedniej strony:

musman76 pisze:Ta pokrzepiająca świadomość, że heavy metal to dla błon bębenkowych dźwiękowy rumianek i kojący masaż... ;)


Metal akurat jest dobrym przykladem zawezenia zakresu dynamiki, co m. in. powoduje, ze slucha sie glosniej i glosniej. Do tego zawiera mase transjentow. Dzisiaj jest tez moda na dosc jasne nagrania co nie bez znaczenia jest wytrzymalosci sluchu.

Geronimo pisze:celowo napisałem,że zakłada się dobrą jakość słuchawek dokanałowych.Specjaliści zwracają bowiem uwagę na to , iż im bardziej kiepskie słuchawki tym głośniej się słucha muzyki.A wtedy właściwie nie słuchamy muzyki tylko większego hałasu.


Akurat jest to bledna teza. Jestem sklonny stwierdzic, ze jest dokladnie odwrotnie, w zaleznosci oczywiscie od charakterystyki przetwornika.

Geronimo pisze:I oddam głos specjalistom:

Nie bez znaczenia jest melodia jakiej słuchamy. To, czy muzyka jest mocno natężona, czy puszczana jest tzw. salwami (rock, heavy metal). Taka mocniej uszkadza słuch niż płynna muzyka modulacyjna.


Ach ci specjalisci. Melodia nie ma nic wspolngo z natezeniem dzwieku. To dwa zupelnie rozbiezne pojecia. Dzis kazda 'muzyka jest mocno natezona' - uff co to w ogole za splot wyrazow :shock: . Kazda muzyka sluchana za glosno moze zaszkodzic sluchowi. Izolacja ucha oznacza automatycznie wyzsze cisnienie dzialajace na uklad sluchowy, przez co skraca sie czas, w ktorym uszy moga bezstratnie wytrzymac dane natezenie i wydluza czas, w ktorym pozniej daja rade sie zregenerowac. A im czlowiek starszy tym straty bywaja wieksze.
Sluchu nie da sie przywrocic, dlatego trzeba o niego dbac, bo za 20-30 lat moze sie okazac, ze nic nie pomoze (odpukac w niemalowane).
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104461 autor: RadioactiveTangerine » 12 sie 2013, 21:47

yeske pisze:To ja jeszcze może moje 0,03 PLN wtrącę - mam dokanałówki a-JAYS One, słucha się w nich wybornie. Świetnie izolują - bez źródła dźwięku mogą robić za dobrej jakośc stoppery :roll:
A dodatkowo, gdy cichutko się puści ulubione dźwięki... ech... :listen: :beach:


Skoro Admin forum poleca a i też ceni sobie dźwięki Schulza i TD to pozostaje mi skusić się na te słuchawki. :) Następne po moich PL-21 to będą a-JAYS One. Obym dorwał je za 100. :) Dziękuję za polecenie! :)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Conan
Stary wyga
Posty: 283
Rejestracja: 03 lut 2012, 14:48
Lokalizacja: OOOOOO
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104465 autor: Conan » 13 sie 2013, 15:28

Belmondo pisze:
Conan pisze:izolacja w słuchaniu na zewnątrz to podstawa.


Jedynie w psuciu sobie wlasnego sluchu :razz:

Nie uczyli Cię widocznie w szkole na technice co robić podczas dużego ciśnienia na bębenkach :P
Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Jiddu Krishnamurti

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104469 autor: Belmondo » 13 sie 2013, 21:10

Mnie przynajmniej nauczyli, a nie tylko uczyli :razz: . Otwarcie paszczy pomaga jedynie w przypadku naglego i krotkotrwalego wzrostu cisnienia, nie w przypadku dlugotrwalego trwajacego dziesiat minut ataku na uszy :hi:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104471 autor: musman76 » 13 sie 2013, 21:18

Belmondo pisze:Otwarcie paszczy pomaga [...]


Pomaga albo i nie. Z tego co wiem, otwieranie paszczy przez niektórych wokalistów/niektóre wokalistki też może prowadzić jeśli do nie uszkodzenia słuchu, to w każdym razie do nieprzyjemnych doznań w uszach. :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104530 autor: Geronimo » 20 sie 2013, 16:11

po okresie wygrzania słuchawki Hifimana grają już inaczej: nie tak głośno,ostro,technicznie i energetycznie a bardziej miękko, z większym wyczuciem klimatu kompozycji.Teraz grają bardziej analogowo.Niezmienna pozostała ogromna rozdzielczość muzycznej przestrzeni z dbałością o detale.

Miłym zaskoczeniem jest bardzo dobra jakość zapisu radiowej transmisji koncertu Tangerine Dream z Montrealu ( 9.04.77 ).Również znakomitej jakości jest koncert zespołu z Royal Albert Hall ( 2.04.75 ) z zestawu "Bootleg Box vol. 1".
Ostatnio zmieniony 20 sie 2013, 16:18 przez Geronimo, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104658 autor: DiKey » 02 wrz 2013, 19:56

Geronimo pisze:po okresie wygrzania słuchawki Hifimana grają już inaczej: nie tak głośno,ostro,technicznie i energetycznie a bardziej miękko, z większym wyczuciem klimatu kompozycji.Teraz grają bardziej analogowo.Niezmienna pozostała ogromna rozdzielczość muzycznej przestrzeni z dbałością o detale.


A może po prostu to słuch się męczy? Te audiofilskie terminy czasami wywołują uśmiech na ustach ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104663 autor: Geronimo » 02 wrz 2013, 20:32

Na takie postawienie sprawy powiem tak: niech każdy z forumowiczów sobie sam odpowie, czy słuch się po prostu jakimś czasie męczy, czy wygrzane słuchawki grają inaczej. A co do tych różnych pojęć, no cóż.. nie każdy ma jakiekolwiek doświadczenie z dobrym brzmieniem.Czasami woli tkwić w niewiedzy, czasem pod nosem z głupoty się uśmiechając.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2013, 20:37 przez Geronimo, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104664 autor: DiKey » 02 wrz 2013, 20:38

No to że słuch się męczy - jestem pewien, a czy sprzęt się wygrzewa i brzmi inaczej hm.... Pewnie jest masa literatury o tym w necie. Nie wiem, nie upieram się.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104665 autor: Geronimo » 02 wrz 2013, 20:48

Bo widzisz Ty tego nie doświadczyłeś. A ja tu piszę o swoich doświadczeniach. I wierz mi jest to pewna wiedza, którą można doświadczyć w praktyce. Nie jest to nic wydumanego. Ignorancja , uśmiech niedowierzania-tak , ale tylko do momentu , gdy sam choć trochę , z umiarem tego nie liźniesz.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2013, 20:52 przez Geronimo, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104673 autor: Belmondo » 03 wrz 2013, 17:20

Przetwornik w sluchawkach zawiera elementy mechaniczne. Jest rzecza calkowicie normalna, ze w trakcie uzywania caly uklad zmienia charakterystyke dzialania.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104679 autor: DiKey » 03 wrz 2013, 17:52

Ba.. nawet rzeczy nieużywane przez człowieka też zmieniają swoją charakterystykę - blacha strzela pod wpływem zimna, woda zamarza itp. Pytanie brzmi - czy zmienne odczucia słuchowe w trakcie używania słuchawek są efektem ich używania (zmian charakterystyki w słuchawkach), czy bardziej męczenia się słuchu...
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2013, 17:54 przez DiKey, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104682 autor: musman76 » 03 wrz 2013, 19:36

DiKey pisze:Ba.. nawet rzeczy nieużywane przez człowieka też zmieniają swoją charakterystykę - blacha strzela pod wpływem zimna, woda zamarza itp. Pytanie brzmi - czy zmienne odczucia słuchowe w trakcie używania słuchawek są efektem ich używania (zmian charakterystyki w słuchawkach), czy bardziej męczenia się słuchu...


Trzeba by pewnie przyłożyć ucho do strzelającej blachy albo do świeżo powstałej, cienkiej warstwy lodu i porównać. ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104686 autor: Jamick » 03 wrz 2013, 21:16

A ja sobie musiałem zakupić nowe słuchawki do pracy.
Miałem Kosy Prota Pro, a wczoraj zakupiłem sobie Philips SHL3000

Dźwiękowo super , ale kabel to ma ok 120 cm !! czyli masakra, w sumie tylko do jakiegoś MP3 odtwarzacza, a niby że do DJ..
Czymże są chmury
Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?
Czymże jest życie
Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104688 autor: Belmondo » 03 wrz 2013, 21:22

DiKey pisze:Pytanie brzmi - czy zmienne odczucia słuchowe w trakcie używania słuchawek są efektem ich używania (zmian charakterystyki w słuchawkach), czy bardziej męczenia się słuchu...


Najbardziej- wyobrazni sluchajacego :hi: . Bardzo latwo jest bowiem oszukac siebie.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104753 autor: musman76 » 13 wrz 2013, 17:30

A ja ostatnio odkryłem pewne zadziwiające słuchawki - model douszny, dodawany do Samsunga Galaxy. Zadziwiające jest w nich zaś to, że ludzie słuchają przez nie muzyki. Niezależnie bowiem od źródła odtwarzania, dźwięk w nich pozostaje w ścisłym związku z samym telefonem - jest równie cienki i płaski.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2013, 17:30 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #105117 autor: musman76 » 19 paź 2013, 21:21

Belmondo pisze:W kontekscie Bose, dajecie sie Panowie nabierac na najprostsze chwyty marketingowe [...]


Ostatnio znów się trafiło, że przechodziłem obok jednego sklepu tej firmy - przyciągnęły mnie dźwięki muzyki poważnej tym razem. Obok siebie stały trzy kompaktowe urządzenia, każde z własnym głośnikiem, i dźwięk był taki, że na pierwszy rzut ucha trudno było stwierdzić, które z nich gra. Tym razem haczyk mógł być faktycznie i tkwić w sposobie ich wyeksponowania: ze względu na otwory w płycie (nie były to po prostu przepusty kablowe, dodam) za tymi odtwarzaczami nie zdziwiłbym się, gdyby tylna część szafki, na której półce stały, okazała się komorą rezonansową. Ogólnie zresztą zabudowa wnętrza mogła nie być przypadkowa, jeśli chodzi o akustykę.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #112178 autor: musman76 » 04 sty 2016, 22:37

W temacie słuchawek...

Potrzebne mi słuchawki douszne do słuchania audioksiążek w formacie mp3 i okazjonalnego odtwarzania muzyki - nie chodzi więc o dźwiękowe ani cenowe Himalaje. Inne podstawowe kryteria to:
- nakładane gumowe końcówki, żeby nie było problemu z rozmiarem i wypadaniem z ucha (z drugiej strony, nie mogą sięgać zbyt głęboko),
- wtyczka kątowa i trwałe wykonanie w tym zakresie,
- kabel od 1,2 do 1,5 m (nie powinien się plątać).

Słuchawek jest od groma i trudno znaleźć jakieś w akurat takiej konfiguracji, więc może ktoś zna takie, które by spełniały te kryteria.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #112181 autor: Geronimo » 05 sty 2016, 17:12

ktoś pewnie zna, pewno jest ktoś taki :grin:

Polecam SoundMagic E10 . Cenione wśród odbiorców, za w miarę nieduże pieniądze.Nie mają co prawda wtyczki kątowej, ale kabel to solidna skrętka w miarę sztywna, więc nic nie ma prawa się przerywać.

Jeśli jednak zależy Ci tak bardzo na wtyku kątowym, to polecam model wyższy E50 .
Ostatnio zmieniony 05 sty 2016, 17:23 przez Geronimo, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #112240 autor: musman76 » 22 sty 2016, 12:06

Geronimo pisze:Polecam SoundMagic E10 . Cenione wśród odbiorców, za w miarę nieduże pieniądze.Nie mają co prawda wtyczki kątowej, ale kabel to solidna skrętka w miarę sztywna, więc nic nie ma prawa się przerywać.

Jeśli jednak zależy Ci tak bardzo na wtyku kątowym, to polecam model wyższy E50 .


No, dzięki, dzięki, Geronimo. Co prawda, akurat zmieniły się priorytety wydatków w związku z zaplanowanym słuchaniem muzyki na żywo, ale wrócę do tego zakupu, a przez ten czas może jeszcze coś wypłynie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113564 autor: musman76 » 31 paź 2016, 16:34

Belmondo pisze:Metal akurat jest dobrym przykladem zawezenia zakresu dynamiki, co m. in. powoduje, ze slucha sie glosniej i glosniej.

Tutaj
Belmondo pisze:Hmm... sprawa kompresji... dotyczy ona glownie materialu zrodlowego. Niestety nauczono sie na etapie masteringu bardzo mocno podbijac glosnosc (kompresja, uzywanie bezmyslne ekspanderow, byle by bylo glosniej).


Przy panującej wojnie głośności trudno powiedzieć właściwie, czy kompresja/zawężenie zakresu dynamiki to cecha całego tego gatunku, niemniej jednak trudno uwolnić się od pytania, dlaczego klient stawiający na cyfrowy format bezstratny jest skazany na jakość tak fatalną, że cda czy flac mógłby równie dobrze zastąpić plikami mp3. A odkurzam ten temat dlatego, że jedna z tegorocznych metalowych premier okazała się dla mnie sporym rozczarowaniem w tej materii: kopia cyfrowa jest za głośna (nie da się więc podkręcać głośności, bo i bez tego męczy uszy), z charczącym i rzężącym dźwiękiem, jak przesterowana, podczas gdy wersja winylowa ma dobre opinie. Ameryki tu nie odkrywam, rzecz jasna, i pytam retorycznie raczej, ale dlaczego to, co brzmi porządnie na winylu albo na dawniej wydawanych CD, nie może być takie samo na obecnych wydaniach cyfrowych?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Audio Hi-Fi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia