Inni muzycy polscyKombi

Dyskusje o muzykach, dla których nie zostały otwarte osobne fora.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #112350 autor: musman76 » 10 lut 2016, 20:42

Ostatni post z poprzedniej strony:

brood.k pisze: A że jest rozdmuchaną pompatyczną kichą z aspiracjami to już wyłącznie Skawińskiego i Tkaczyka problem.


Tkaczyka problem większy lub mniejszy - zależy, jak spojrzeć na jego bierne, smętno-bezradne siedzenie z gitarą w ręku we wspomnianych przeze mnie nagraniach z orkiestrą, dostępnych na YT.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #112352 autor: tommsonn » 10 lut 2016, 21:42

Warto wspomnieć że prawo do nazwy Kombi ma Sławomir Łosowski (orzeczone wyrokiem sądu). Mam przeczucie graniczące z pewnością że od kiedy o zespole Sławka zrobiło się dość głośno to dni cover bandu pod nazwą KOMBII są już policzone. Zresztą już Panowie Skawiński i Tkaczyk kumają się z Chylińską.

Natomiast niedawno ukazało się oświadczenie Jacka Sylwina (manager oryginalnego Kombi z lat 1976-1992) o następującej treści:

"Proszę Państwa! Reklamy 40-lecia Kombii w Radiu RMF i Telewizji Polsat oraz konkursy wokół tego są jednym wielkim kłamstwem! Zespół Kombii istnieje niewiele ponad 10 lat a O.N.A. nie ma nic wspólnego z prawdziwym KOMBI, którego liderem i filarem był Sławomir Łosowski. To KOMBI obchodzi 40-lecie, a Skawińskiego i Tkaczyka nie ma w tym zespole od 24 lat! Piosenki pt. "Przytul mnie", "Jej wspomnienie", "Kochać cie za późno", "Słodkiego miłego życia", itd - to wielkie przeboje zespołu KOMBI, a nie Kombii. Jest to wielka mistyfikacja obu panów muzyków, za którymi wszyscy bezkrytycznie poszli nie zdając sobie sprawy z realiów i prawdy. Media odpowiedzą za to, ponieważ zostały naruszone osobiste i wizerunkowe prawa autorskie! KOMBI to zawsze Sławomir Łosowski, a Kombii to mutant w postaci w postaci dwóch byłych muzyków KOMBI, którzy wykorzystali markową nazwę! Piszę to z pełną odpowiedzialnością, ponieważ byłem managerem i producentem zespołu KOMBI w czasach jego największych sukcesów w Polsce i za granicą" - Jacek Sylwin

Źródło: https://www.facebook.com/KombiLosowski/ ... =3&theater

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115890 autor: tommsonn » 24 gru 2018, 11:09

W ten świąteczny czas, coś lżejszego - Kombi na kolędowo :)

https://www.youtube.com/watch?v=5_PSMm5S9i4


pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115898 autor: Sublime » 26 gru 2018, 21:10

Oj to zdecydowanie zbyt, jak to się mówi, overrated zespół. Nie mówiąc już o postaci samego Łosowskiego, który w wielu miejscach uchodzi za kogoś w rodzaju Mistrza, a to po prostu jeden z wielu miernych kompozytorów. Że też chciało mu się przywracać tego trupa do życia... Ostatecznym świadectwem upadku jest ta płyta o jakże odkrywczej nazwie, która była wydana już jakiś czas temu oraz ta swoista kolejna młodość pod względem pojawiania się w mediach. Przyznam, że filmu nie odpalę, bo już na samą myśl przechodzi mnie dreszcz... :no:
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1033
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115903 autor: jman » 28 gru 2018, 9:48

Z czegoś trzeba żyć...tak czy inaczej to bardzo smutna historia.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115904 autor: tommsonn » 28 gru 2018, 12:40

Sublime pisze:. Nie mówiąc już o postaci samego Łosowskiego, który w wielu miejscach uchodzi za kogoś w rodzaju Mistrza, a to po prostu jeden z wielu miernych kompozytorów.


Sławek Łosowski nigdy nie uważał się za el-muzyka, zawsze komponował muzykę raczej dla mas, co sam przyznaje. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem że "jest jednym z wielu miernych kompozytorów", takie tytuły jak "Wspomnienia z pleneru", "Taniec w słońcu" czy "Bez ograniczeń energii" to dziś klasyka polskiej muzyki rozrywkowej lat 70tych i 80tych.

Sublime pisze: Że też chciało mu się przywracać tego trupa do życia... Ostatecznym świadectwem upadku jest ta płyta o jakże odkrywczej nazwie, która była wydana już jakiś czas temu oraz ta swoista kolejna młodość pod względem pojawiania się w mediach. Przyznam, że filmu nie odpalę, bo już na samą myśl przechodzi mnie dreszcz... :no:


Płyta "Nowy album" dla mnie osobiście nie jest świadectwem upadku a kontynuacją tego co Łosowski robił zawsze, czyli muzykę pop w oparciu o swoje niepowtarzalne i niepodrabialne brzmienie syntezatorów.

jman pisze:Z czegoś trzeba żyć...tak czy inaczej to bardzo smutna historia.


Łosowski akurat żyje nie z tworzenia muzyki , a ze swojej firmy nagłośnieniowej "SL-Sound", którą prowadzi od początku lat 90tych. Na wielu spotkaniach z fanami podkreśla, że teraz po prostu ma czas na to co kocha, czyli muzykę.


Natomiast,co do samego linka, nie dorabiajmy do tego ideologii, to jest tylko kolęda Panowie :)

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115908 autor: Sublime » 28 gru 2018, 19:16

tommsonn pisze:Sławek Łosowski nigdy nie uważał się za el-muzyka, zawsze komponował muzykę raczej dla mas, co sam przyznaje. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem że "jest jednym z wielu miernych kompozytorów", takie tytuły jak "Wspomnienia z pleneru", "Taniec w słońcu" czy "Bez ograniczeń energii" to dziś klasyka polskiej muzyki rozrywkowej lat 70tych i 80tych.


Jarre też się nie uważa, a jednak dostaje mu się zdecydowanie bardziej od wielu słuchaczy za własne decyzje i wybory artystyczne. Przynajmniej na plus Łosowskiemu można przypisać swoistą szczerość, jaką obdarzył w ten sposób swoich słuchaczy. IMO jednak skomponowanie paru dość względnych numerów nie sprawi, że zmienię w stosunku do niego swoje zdanie.

Sublime pisze:Płyta "Nowy album" dla mnie osobiście nie jest świadectwem upadku a kontynuacją tego co Łosowski robił zawsze, czyli muzykę pop w oparciu o swoje niepowtarzalne i niepodrabialne brzmienie syntezatorów.


Niewątpliwie tak, ale to jest świadectwo pewnego anachronizmu i wsteczniactwa. Wychodzi na tym jeszcze gorzej, gdy nieudolnie małpuje pewne patenty używane obecnie - "Miłością zmieniaj świat" to jest dopiero karykatura z tą pseudonowatorską i jakże odkrywczą wstawką rapową, która brzmi niesamowicie sztucznie, ale jednak niezamierzenie. Samo brzmienie tego sprzętu jest skrojone podobnie jak to, co (a jakże) zaproponował Vince Clarke we współpracy z JMJ - w obydwu przypadkach nabrało to dyskotekowo-remizowego wyrazu.

Tym bardziej dziwię się współczesnym piewcom Łosowskiego, którzy za punkt honoru postawili sobie odkrycie prawdy o tym, jakimi to Skawiński i Tkaczyk nie są oszustami i karierowiczami. W każdym możliwym miejscu, czy chociażby pod większością filmów związanych z tymi dwoma ostatnimi, zawsze znajdzie się grupa asów, którzy nie zasną spokojnie bez wspomnienia o tym, że to nie jest prawdziwe Kombi. Szkoda tylko, że jeden chłam zastępują drugim. Z jednej strony śmieszą swoją gorliwością i naiwnością, z drugiej strony przerażają skalą działania. Recenzje typu

Utwór niezwykle dynamiczny,zaaranżowany bardzo ciekawie.Zarówno od strony muzycznej jak i tekstowej noszący znamiona niejako hymnu-apelu.Brawa dla wokalisty za doskonałe wczucie się w tekst.

nie zasługują jednak na zapomnienie. :rofl:

Natomiast,co do samego linka, nie dorabiajmy do tego ideologii, to jest tylko kolęda Panowie :)


Samo wspomnienie tematu Kombi skłoniło mnie do wyrażenia swojego zdania, choć odsłuchanie w całości tego dzieła z filmu mogłoby to tylko przyspieszyć. I śmieszno, i straszno. Łosowskiemu przyjemnie, tyle że słuchaczom wychodzi to bokiem.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115917 autor: tommsonn » 31 gru 2018, 20:40

Sublime pisze:
Jarre też się nie uważa, a jednak dostaje mu się zdecydowanie bardziej od wielu słuchaczy za własne decyzje i wybory artystyczne. Przynajmniej na plus Łosowskiemu można przypisać swoistą szczerość, jaką obdarzył w ten sposób swoich słuchaczy. IMO jednak skomponowanie paru dość względnych numerów nie sprawi, że zmienię w stosunku do niego swoje zdanie.

Sublime pisze:Niewątpliwie tak, ale to jest świadectwo pewnego anachronizmu i wsteczniactwa. Wychodzi na tym jeszcze gorzej, gdy nieudolnie małpuje pewne patenty używane obecnie - "Miłością zmieniaj świat" to jest dopiero karykatura z tą pseudonowatorską i jakże odkrywczą wstawką rapową, która brzmi niesamowicie sztucznie, ale jednak niezamierzenie. Samo brzmienie tego sprzętu jest skrojone podobnie jak to, co (a jakże) zaproponował Vince Clarke we współpracy z JMJ - w obydwu przypadkach nabrało to dyskotekowo-remizowego wyrazu.


Trochę to się wzajemnie wyklucza, bo JMJ najbardziej obrywał właśnie za poszukiwania, co najmniej od czasów "Metamorphoses", starsi fani pamiętają zapewne jak już za Chronologie mu się dostało, bo słyszalny był tam już techno bit. Natomiast Łosowskiego krytykujesz za to że jest wierny temu co robił w zasadzie od zawsze a nawet nazywasz to wstecznictwem.

P.S "Miłością zmieniaj świat" to nastrojowa ballada, w niczym nie ustępująca np. dawnemu hitowi Kombi "Przytul mnie" :) Natomiast ten rap, to jedynie złamanie linii melodycznej.

Sublime pisze:Tym bardziej dziwię się współczesnym piewcom Łosowskiego, którzy za punkt honoru postawili sobie odkrycie prawdy o tym, jakimi to Skawiński i Tkaczyk nie są oszustami i karierowiczami. W każdym możliwym miejscu, czy chociażby pod większością filmów związanych z tymi dwoma ostatnimi, zawsze znajdzie się grupa asów, którzy nie zasną spokojnie bez wspomnienia o tym, że to nie jest prawdziwe Kombi.


Ja mam natomiast wrażenie że jest dokładnie odwrotnie, to fani duetu Skawiński i Tkaczyk wciąż atakują obecną muzyczną działalność Łosowskiego, natomiast fanów Łosowskiego, do których się zaliczam, kompletnie ten duet już nie interesuje ;)

Sublime pisze:Samo wspomnienie tematu Kombi skłoniło mnie do wyrażenia swojego zdania, choć odsłuchanie w całości tego dzieła z filmu mogłoby to tylko przyspieszyć. I śmieszno, i straszno. Łosowskiemu przyjemnie, tyle że słuchaczom wychodzi to bokiem.


Zależy czego oczekujesz, ja od Łosowskiego oczekuję muzyki po prostu lekkiej, przyjemnej.

Niedługo strach będzie napisać na tym forum "wesołych świąt" żeby zaraz nie usłyszeć tekstu: "oklepane", "było" , "nic odkrywczego" "wtórne" itp ;)

Mimo wszystko "Słodkiego, miłego życia" w nowym 2019 roku ;)

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115920 autor: Sublime » 01 sty 2019, 2:40

tommsonn pisze:Trochę to się wzajemnie wyklucza, bo JMJ najbardziej obrywał właśnie za poszukiwania, co najmniej od czasów "Metamorphoses", starsi fani pamiętają zapewne jak już za Chronologie mu się dostało, bo słyszalny był tam już techno bit. Natomiast Łosowskiego krytykujesz za to że jest wierny temu co robił w zasadzie od zawsze a nawet nazywasz to wstecznictwem.

P.S "Miłością zmieniaj świat" to nastrojowa ballada, w niczym nie ustępująca np. dawnemu hitowi Kombi "Przytul mnie" :) Natomiast ten rap, to jedynie złamanie linii melodycznej.


Wiemy dobrze, że ani pojedynczy przykład JMJ w kwestii poszukiwań czy Łosowskiego w kwestii trwania w określonym stylu nie są wzorcowymi. Doszukiwanie się tutaj wykluczania się rozumiem, ale nie widzę sensu. ;)

Czemu wsteczniactwo? Produkuje pop, który całą swoją estetyką, strukturą kompozycji tkwi w latach 80-tych i tu widzę problem. Przecież tego typu muzyka w porównaniu z popem tworzonym przez współczesnych, szczególnie tym brzmieniowo bliskim Łosowskiemu, nie ma żadnych szans. To samo dzieje się w stosunku do starszych kompozycji - granie tego samego setny raz może zadowalać fanatyków. Tyle, że to ta grupa, której zdanie jest na tyle subiektywne, że nie może uchodzić za jakikolwiek punkt odniesienia. Mnie osobiście nie spieszy się do zachwytów nad kolejnym odgrzewaniem czegoś starszego w nowej formule, która paradoksalnie nie niesie niczego nowego.

Nawet ten rap przy takim obliczu całości brzmi archaicznie.

Ja mam natomiast wrażenie że jest dokładnie odwrotnie, to fani duetu Skawiński i Tkaczyk wciąż atakują obecną muzyczną działalność Łosowskiego, natomiast fanów Łosowskiego, do których się zaliczam, kompletnie ten duet już nie interesuje ;)


Ja się powołuję na to, co widzę i z czym mam do czynienia, gdy nieopatrznie zdarzy się gdzieś wpaść na film związany z Kombi/Kombii. Mogę podlinkować, to chwila czasu. :D

Zależy czego oczekujesz, ja od Łosowskiego oczekuję muzyki po prostu lekkiej, przyjemnej.


Jeśli tak, to rozumiem. Ja też lubię czasem się czymś takim potraktować, tyle że akurat to, co wychodzi spod rąk Łosowskiego, niespecjalnie mnie zachwyca i angażuje. Właściwie nie mam oczekiwań, ale chcąc wejść w dyskusję, wolałem sprawdzić. No i wyszło jak wyszło.

Niedługo strach będzie napisać na tym forum "wesołych świąt" żeby zaraz nie usłyszeć tekstu: "oklepane", "było" , "nic odkrywczego" "wtórne" itp ;)

Mimo wszystko "Słodkiego, miłego życia" w nowym 2019 roku ;)

pozdrawiam


Oj tam, oj tam, nie jest tak źle... :P

Również przesyłam życzenia udanego i wesołego nadchodzącego roku. ;)
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Ekspert
Posty: 150
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115922 autor: ardgalen » 01 sty 2019, 13:39

Oj panowie weszliście w ostry spór, w którym obaj macie racje, ale i równocześnie delikatnie majaczycie-bez urazy w nowym roku. Faktem jest, że to co łączy francuza z Łosiem to to, że obaj reprezentują stylistykę el-muzy środka. Łącząc przystępną awangardę z komercją. W przypadku Sławka wypada to znacznie lepiej, gdyż zawsze balansował między jazz rockiem, pop rockiem, ard rockiem i synth popem. to tak jakby W jednym ciele spotkał się Joe Zawinul, Rick Wakeman, Magnus Furunholmen. U francuza no to wiadomo, TD+Schulze+Kraftwerk+Vladimir Cosma+ marketing=Jarre. Odgrzewanie starych kawałków, nie jest według mnie żadną ujmą, jeśli dalej w umiejętny sposób łączy się wyżej wymienione składniki twórcze. Tym bardziej, że odgrzewając też parę kawałków z lat 93-94 czyli droga czasu, czy obietnica, pokazał klasę jako doskonały jazz rockowy klawiszowiec. Francuz pod tym względem nigdy nie był na tyle perfekcyjny, gdyż bardziej szedł w pop, który ratował narracją berlińską, lub Dusseldorfską. Co jest na tyle istotne, że nie stosował, lub przynajmniej wyzbył się umiejętności ukazującej spontaniczną manualną inwencję, jako klawiszowiec. Problem obecnego Sławka, jest taki, że dalej będąc specjalistą od muzy środka, coraz bardziej od tego środka odchodzi wyraźnie ignorując fanów, będących fanami jego instrumentali. Z ostatniej płyty w zasadzie na uwagę zasługuje dla mnie przynajmniej rewelacyjny słoneczny dzień, który podchodzi mi pod okres TD Turn of the Tides, takie mam skojarzenia. Co nie znaczy, że kompozycje 2 i 3 nie są doskonałe mają rockową ekspresję, ale niestety ich wadą są infantylne teksty, oprócz kompozycji nr 9. Co do wtórności, cóż nie wiem czy jest to wtórne czy nie. Ale obserwując rynek muzyczny to w zasadzie od 1996 roku można rzec, że rozwój muzyki nie tylko elektronicznej osiągnął już apogeum, a dalsze poszukiwania będą prowadzić do coraz większego eklektyzmu. Więc albo pozostaje nam pozostać, przy tym co znamy, albo brnąć w plastikową dudniącą głupotę, która przyszła do nas z Detroid. Mój osobisty żal do Sławka jest taki, że od 2011 roku obiecuje nam nowy instrumental, "Narodziny światła", trwający ponad 12 minut. W rozmowie ze Sławkiem w Gniewie, usłyszałem od niego, że jest skomponowany, ale jeszcze nie nagrany i że będzie na nowej płycie, niestety zamiast niego pojawił się nie wiem po co "słodkiego miłego życia" -2019 roku, to tak ode mnie.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115927 autor: tommsonn » 02 sty 2019, 14:06

W zasadzie podpisuję się pod tym co napisał Ardgalen. W sumie, lepiej bym tego nie napisał. Chodziło mi właśnie o to że Łosowski tworzy muzykę środka, fakt że ten środek brzmi dużo bardziej komercyjnie, jak jeszcze w latach 2004 - 2013 (do płyty "Kombi Łosowski- Live"). Jednak dzięki temu ponownie o Łosowskim zrobiło się głośniej.

ardgalen pisze:Tym bardziej, że odgrzewając też parę kawałków z lat 93-94 czyli droga czasu, czy obietnica, pokazał klasę jako doskonały jazz rockowy klawiszowiec.


Oj tak. W ogóle płyta "Nowe narodziny" była bardzo niedoceniona

ardgalen pisze:Mój osobisty żal do Sławka jest taki, że od 2011 roku obiecuje nam nowy instrumental, "Narodziny światła", trwający ponad 12 minut. W rozmowie ze Sławkiem w Gniewie, usłyszałem od niego, że jest skomponowany, ale jeszcze nie nagrany i że będzie na nowej płycie, niestety zamiast niego pojawił się nie wiem po co "słodkiego miłego życia" -2019 roku, to tak ode mnie.


Przy promocji płyty "Nowy album", na spotkaniu autorskim w Empiku, zapytałem o ten utwór. Sławek powiedział wtedy że zmienił koncepcję i ten utwór nie wszedł do nowej płyty, ale planuje wydanie płyty z samymi nowymi instrumentalami i tam ma się on znaleźć. Tyle że to było z dwa lata temu ;)

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115929 autor: Sublime » 02 sty 2019, 17:17

ardgalen pisze:Odgrzewanie starych kawałków, nie jest według mnie żadną ujmą, jeśli dalej w umiejętny sposób łączy się wyżej wymienione składniki twórcze.


No i właśnie tego na "Nowym albumie" nie słychać. Nie jest to żadne novum, nie jest to również zbiór kompozycji przyciągających uwagę przede wszystkim. Tu kieruję zarzut z mojej strony.

Tym bardziej, że odgrzewając też parę kawałków z lat 93-94 czyli droga czasu, czy obietnica, pokazał klasę jako doskonały jazz rockowy klawiszowiec.


Na pewno tym manewrem pokazał, że właśnie obecnie nie stać go na rzeczywiście nowe pomysły... ;)

Problem obecnego Sławka, jest taki, że dalej będąc specjalistą od muzy środka, coraz bardziej od tego środka odchodzi wyraźnie ignorując fanów, będących fanami jego instrumentali.


Z jednej strony to, ale przecież fani ich piosenek raczej stoją po stronie duetu Skawiński & Tkaczyk i tam znajdują, w ramach Kombii, swoją odpowiedź na pewne zapotrzebowanie współczesnego przyziemnego i prostego dance-pop grania. Czyli gra dla nikogo wychodzi na to. :wink:

Ale obserwując rynek muzyczny to w zasadzie od 1996 roku można rzec, że rozwój muzyki nie tylko elektronicznej osiągnął już apogeum, a dalsze poszukiwania będą prowadzić do coraz większego eklektyzmu. Więc albo pozostaje nam pozostać, przy tym co znamy, albo brnąć w plastikową dudniącą głupotę, która przyszła do nas z Detroid.


No to już można było sobie darować... elektronika współczesna oferuje zbyt dużo, by móc tak łatwo rzucać tak niebezpieczny i dość prosty pogląd. Choćby taki najbardziej wyświechtany przykład wytwórni Warp pokazuje, że wciąż tworzy się coś zupełnie nowego.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115942 autor: Belmondo » 10 sty 2019, 11:29

ardgalen pisze: ale i równocześnie delikatnie majaczycie-bez urazy w nowym roku.


Amen.
Tak jak napisal tommsonn Losowski akurat jest dobrym kompozytorem.
Sublime nie mieszaj swoich upooban z czyimis umiejetnosciami.
ardgalen, z kolei kolega nieco miesza pisanie tekstow z kompozycjami, to dwie rozne dziedziny, fakt te teksty sa slabe. Poza tym, poraz kolejny, to ze artysta od czegos odchodzi, to nie jest problem artysty, tylko problem fanow. Kluczem jest zrozumienie, kim jest artysta i dlaczego nim jest.

Kombi to zupelnie inna historia i w dodatku stawiajaca mnostwo pytan.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115947 autor: Sublime » 10 sty 2019, 16:20

Belmondo woli marnować czas na Kombi i na muzyczne igraszki przebrzmiałych artystów. No niech będzie. ;)
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115951 autor: Belmondo » 10 sty 2019, 23:37

Ja po prostu doceniam dorobek artysty bez wzgledu na to czy mi sie podoba to co tworzy, czy nie.
Polecam odrobine szacunku dla kogos, ktory duzo wiecej zrobil i osiagnal od niejednego z nas.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115952 autor: tommsonn » 11 sty 2019, 8:04

Sublime pisze:Belmondo woli marnować czas na Kombi i na muzyczne igraszki przebrzmiałych artystów. No niech będzie. ;)


Widzisz, ja też wolę, jak to określiłeś "marnować czas" na kogoś kogo znam, lubię i cenię niż słuchać kogoś , kto zasnął na klawiszach i wydaje mu się że tworzy coś ambitnego (choć lubię dłużyzny w których coś się dzieje ;) )

Tutaj zgadzam się z Belmondo, nie lubisz - nie słuchaj i po problemie.

Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=33l9zyrsQXo

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115954 autor: Sublime » 11 sty 2019, 17:35

Belmondo pisze:Ja po prostu doceniam dorobek artysty bez wzgledu na to czy mi sie podoba to co tworzy, czy nie.
Polecam odrobine szacunku dla kogos, ktory duzo wiecej zrobil i osiagnal od niejednego z nas.


Oj chyba jednak za dużo tu wielkich słów. Dorobek to słowo, które możemy przypisać znakomitej większości artystów, ale na pewno nie Łosowskiemu. Taki Akcent też ma dorobek warty docenienia, tak jak Łosowski...

Polecam większą wstrzemięźliwość w stosunku do używanych słów. Rzekomy szacunek nie upoważnia do tego, by nie móc krytycznie spoglądać na tę postać i by odmawiać innym formułować tego typu stanowisko. W szczególności w stosunku do tego, co z szyldem Kombi robi Łosowski od momentu wydania "Nowego albumu".

Amen.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 409
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #115960 autor: tommsonn » 12 sty 2019, 11:34

Sublime pisze:Rzekomy szacunek nie upoważnia do tego, by nie móc krytycznie spoglądać na tę postać i by odmawiać innym formułować tego typu stanowisko. W szczególności w stosunku do tego, co z szyldem Kombi robi Łosowski od momentu wydania "Nowego albumu".


Nie wiem tylko czy Ci wiadomo że Łosowski jest prawnym właścicielem tego szyldu, czyli nazwy Kombi. Więc może pod tym szyldem nawet grać na pile jeśli zechce. To że Ty lub ktoś inny tego nie akceptuje, to już problem tych osób.

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115963 autor: Sublime » 12 sty 2019, 19:12

Ale co to w ogóle za argument, przecież to oczywiste. Piętnowanie chłamu i produkowania chałtury wydaje mi się dość oczywiste jako przeciwwaga dla tego, co Wy, Panowie piszecie. :wink:
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Ekspert
Posty: 150
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #115965 autor: ardgalen » 12 sty 2019, 22:23

Jeśli chodzi o zarzut, odnośnie jego piosenek, cóż ja patrzę na to pragmatycznie. Jeśli mam wybór posłuchania starych kawałków, to wybieram Sławkowe wersję, gdyż brzmią bardziej zbliżenie do oryginalnych wersji. Co do współczesnych to wypowiedziałem się już wcześniej. Co do uwagi, że publika bardziej woli te w wersji post rockowo-hiphopowej, wynika z faktu dotowania ich przez wytwórnie bodajże Uniwersal. Zadziałał tutaj klasyczny manewr ukazujący wyższość podaży nad popytem. Nie zgodzę się do końca, że młode pokolenie bardziej odpływa w kierunku kombii. Na koncercie w 2010 r. małolaty świetnie się bawiły zwłaszcza przy "czekam wciąż", jak i współczesnych "biała perła", "pekin", "niebo" To , że nie mają wzięcia medialnego wynika z faktu, bojkotowania, przez esthablishmentowe media ściśle powiązane z Uniwersalem, który oprócz produkcji, chce mieć tez kontrolę, nad dystrybucją przesłania muzycznego swojej inwestycji. Sławek w tamtym czasie był skazany na bardzo niszową oficynę Mtj, która nie może poszczycić się tak wysokim budżetem, pozwalającym wytworzyć sobie siłę przebicia, na rynku dystrybucji radiowo-telewizyjnej. Co do analizy jego ostatniej płyty, dodać mogę jeszcze, że nie należy jej oceniać w całkowity sposób negatywnie. Wielu artystów, bardziej niszowych, zwłaszcza i przede wszystkim zwłaszcza z naszego podwórka, zaczyna mieć podobny problem. Przykład Marek biliński, muzyk ten próbuje uwspółcześnić swoje najlepsze numery, przez dokładanie hiphopowego bitu. Z kolei moja analiza wytwórni warp, może niezbyt obiektywna wykazała, do pewnego stopnia słuszność mojej tezy, którą zawarłem wcześniej odnośnie marazmu na rynku muzycznym. Przesłuchując fragmenty nowych pomysłów Briana Eno z wyżej wymienionej wytwórni, nie usłyszałem zbyt nowych pomysłów, ot klasyczny ambient z lat 70-tych, zmieszany z industrialem rodem z Trobbling Gristle- lata 70. Podsumowując, albo zostajemy przy mieszaniu berlina,z pop rockiem, ambientem, synth popem, jazz, rockiem, industrialem, albo idziemy w Justin Bibera, Shakire, Kombii, Despasito Dode i inne poprawne polityczne potworki, które mają tylko i wyłącznie ogłupiać i mobilizować zasoby ludzkie w wygodnym dla władzy kierunku, jak zaplanowali pozytywiści z 19 wieku pokroju Saint Simona, Herberta Spencera itd.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Twardziel
Posty: 579
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #115966 autor: Sublime » 13 sty 2019, 0:13

ardgalen pisze:Jeśli chodzi o zarzut, odnośnie jego piosenek, cóż ja patrzę na to pragmatycznie. Jeśli mam wybór posłuchania starych kawałków, to wybieram Sławkowe wersję, gdyż brzmią bardziej zbliżenie do oryginalnych wersji. Co do współczesnych to wypowiedziałem się już wcześniej.


Oczywiście, tu nie ma żadnego problemu - jest to dość racjonalny wybór. Ja zazwyczaj w ogóle nie sięgam po te utwory, więc nie mam co się odzywać. ;)

Co do uwagi, że publika bardziej woli te w wersji post rockowo-hiphopowej, wynika z faktu dotowania ich przez wytwórnie bodajże Uniwersal. Zadziałał tutaj klasyczny manewr ukazujący wyższość podaży nad popytem. Nie zgodzę się do końca, że młode pokolenie bardziej odpływa w kierunku kombii. Na koncercie w 2010 r. małolaty świetnie się bawiły zwłaszcza przy "czekam wciąż", jak i współczesnych "biała perła", "pekin", "niebo" To , że nie mają wzięcia medialnego wynika z faktu, bojkotowania, przez esthablishmentowe media ściśle powiązane z Uniwersalem, który oprócz produkcji, chce mieć tez kontrolę, nad dystrybucją przesłania muzycznego swojej inwestycji. Sławek w tamtym czasie był skazany na bardzo niszową oficynę Mtj, która nie może poszczycić się tak wysokim budżetem, pozwalającym wytworzyć sobie siłę przebicia, na rynku dystrybucji radiowo-telewizyjnej. Co do analizy jego ostatniej płyty, dodać mogę jeszcze, że nie należy jej oceniać w całkowity sposób negatywnie. Wielu artystów, bardziej niszowych, zwłaszcza i przede wszystkim zwłaszcza z naszego podwórka, zaczyna mieć podobny problem. Przykład Marek biliński, muzyk ten próbuje uwspółcześnić swoje najlepsze numery, przez dokładanie hiphopowego bitu. Z kolei moja analiza wytwórni warp, może niezbyt obiektywna wykazała, do pewnego stopnia słuszność mojej tezy, którą zawarłem wcześniej odnośnie marazmu na rynku muzycznym. Przesłuchując fragmenty nowych pomysłów Briana Eno z wyżej wymienionej wytwórni, nie usłyszałem zbyt nowych pomysłów, ot klasyczny ambient z lat 70-tych, zmieszany z industrialem rodem z Trobbling Gristle- lata 70. Podsumowując, albo zostajemy przy mieszaniu berlina,z pop rockiem, ambientem, synth popem, jazz, rockiem, industrialem, albo idziemy w Justin Bibera, Shakire, Kombii, Despasito Dode i inne poprawne polityczne potworki, które mają tylko i wyłącznie ogłupiać i mobilizować zasoby ludzkie w wygodnym dla władzy kierunku, jak zaplanowali pozytywiści z 19 wieku pokroju Saint Simona, Herberta Spencera itd.


Tu już jednak więcej naciągania pewnych informacji dla wygodniejszej tezy. Dzisiaj Eno, Biliński czy Kombi/Łosowski to skansen, o ile jeszcze ten pierwszy posiłkuje się czasem dobrymi i kreatywnymi współpracownikami, tak pozostałym zostaje jedynie naprawdę żałosne papugowanie tych teoretycznych "trendów", już dzisiaj nawet mocno przebrzmiałych. Kombii miało przede wszystkim twarze, które były najistotniejszym czynnikiem wpływającym na przypływ słuchaczy. Dzisiaj nawet to nie wystarcza, w związku z tym i ten projekt staje się przeterminowany. Nic nie trwa wiecznie, szczególnie w odniesieniu do tak lotnego gatunku jakim jest szeroko pojęty pop. Skawiński, Tkaczyk, Łosowski... żadni geniusze. Są odpowiedzialni za parę utworów, które po prostu zaczynają rdzawieć. Żaden lifting, nawet tak nieudolny tu nie pomoże... i być może spiski i rzekome związki z Universal byłyby jakimkolwiek wytłumaczeniem, ale jednak prawda jest znacznie prostsza.

Obecny establishment stawia właśnie na Łosowskiego, ale przy takich możliwościach, jakie zawsze będzie miała telewizja publiczna, to można wyciągać dowolnego muzyka z kapelusza, który przy odpowiednio natarczywej kampanii będzie popularniejszy. Polskiemu rynkowi muzycznemu nie życzę powrotu do muzycznych trupów.

A odniesienie do Warp wydaje mi się również nieprawdziwe i szkodliwe, wszak katalog muzyczny Warp chociażby za ostatni rok proponuje naprawdę wiele propozycji, nie tylko ograniczających się do pozycji ambientowych. Pierwszy z brzegu - Aphex Twin na swojej nowej EPce adaptuje footwork do własnego stylu, IMO robi to z niebywałą klasą.

Ostatnie zdania to już naprawdę, bez urazy, ale swoiste "foliowe czapeczki". I przykłady dość mocno przestarzałe, i przede wszystkim nieprawdziwe. Kogo dzisiaj w ogóle "grzeje" Bieber czy Shakira? Czy kogokolwiek grzał na dłuższą metę? Nie róbmy z dyskusji na kolejny temat śmietniska, do którego można śmiało przemycać wątki polityczne.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Inni muzycy polscy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia