Ulubieni wykonawcy: ::: VANGELIS :::
Enneagram: 5w4 Pomógł: 4 razy Wiek: 25 Dołączył: 17 Gru 2004 Posty: 1587 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-14, 22:11
Jako niegdyś zagorzały fan JMJ mam pomysł, aby zrobić Jarrowi małą niespodziankę (niekoniecznie miłą).
Dać znać, że nie jesteśmy ślepi i fanów bardzo boli bezczelne oszukiwanie.
Może taki transparent zamiast WE LOVE YOU taki "STOP PLAYBACKING, STOP CLOWNING - EXFANS"
Może dałoby mu to do myślenia....ale chyba jedyna metoda to przestać kupować bilety na takie show.
_________________ Always look on the bright side of life...
Pomysł dobry! ale jeszcze puści focha na Polskę obrazi się na Wałęsę i co będzie ?? ...Najbardziej mnie bawią nie tyle jego zamaszyste pajacyki jakby pozdrawiał miliony ludzi ale to jego rockowo-punkowe wymachiwanie peruką nad klawiszami. W jakimś stopniu przypomina mi on Michaela Jacksona, niedługo odpadnie mu na koncercie nos, rzęsy albo włosy ...rozsypie się cały.
Drżę o tą jego kolejną płytę (nad którą niby pracuje..?! On w ogóle kiedykolwiek pracował?)
Ulubieni wykonawcy: JM Jarre, Kraftwerk
Enneagram: 4w5 Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Dołączył: 02 Mar 2007 Posty: 1238 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-12-15, 13:31
Kto mi wyjaśni, jak to możliwe, że ta sama osoba, która skomponowała taką płytę jak Equinoxe np może się potem AŻ TAK(!) zniżyć? To jednak trochę dziwne... Co do mojej opinii.
"ogólnie było ok" - to była ironia. Trzeba czasami podejść do takich rzeczy z humorem...
Ulubieni wykonawcy: ::: VANGELIS :::
Enneagram: 5w4 Pomógł: 4 razy Wiek: 25 Dołączył: 17 Gru 2004 Posty: 1587 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-15, 14:37
Pomysł może i dobry, ale jednak aby go zrealizować potrzeba jeszcze kogoś...bo wiem, że często takie akcje kończą się na słomianym zapale.
Miałem zamiar powiedzieć JMJowi osobiście co myślę o T&T w trakcie jego wizytacji w Arkadii...miałem jednak do podpisania płytę....byłem wtedy sam i ta aura podnieconych fanów nie sprzyjała wbijaniu JMJ "noża w plecy"... poza tym pośpiech, bądź co bądź bariera językowa.
Ale może z Jarre3 i Kamilem93 się uda
Boje się tylko linczu z drugiego obozu.
_________________ Always look on the bright side of life...
Ostatnio zmieniony przez eMJey 2008-12-15, 14:42, w całości zmieniany 2 razy
Ulubieni wykonawcy: JM Jarre, Kraftwerk
Enneagram: 4w5 Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Dołączył: 02 Mar 2007 Posty: 1238 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-12-15, 15:15
Ja się postaram jak będzie możliwość powiedzieć mu co myślę o T&T oraz Oxygene tour. Ale na 100% nie we Wrocławiu, może będzie koncert w Pradze, albo Bratysławie itp, to wpadnę, ale do Wrocławia NIE!
Może skupimy się na PB wszystkich wykonawców w tym dziale?
Bo qrwa już nic sensownego nie mogę tu przeczytać... w każdym topicku to samo
wiedzieliście jak będzie to po kiego chu** szliście na koncert
A no chyba tyko po to aby właśnie debatować czy to playback z tego instrumentu czy głos też z playback-u podłożony, czy może Jarre to hologram czy coś tam... za chwilę to i do tego dojdzie.
Z takiego założenia wychodząc nie ma po co z domu wychodzić i iść na jakikolwiek koncert bo to się mija z celem. Jak idę na koncert to po to aby posłuchać muzyki w innym otoczeniu niż własny pokój czy słuchawki i zobaczyć na własne oczy wykonawcę którego lubię a nie się wpatrywać czy nacisnął klawisz odpowiedni do dźwięku lub czy pajacyki robił. Dajcie już z tym spokój
Ja wybrałem się na koncert JMJ żeby poczuć klimat Oxygene. Klimat jak najbardziej fantastyczny, do którego mam naprawdę DUŻY sentyment (dodatkowo spotęgowany "elementem wieku"... poznawałem elektronikę przez Equinoxe'a i Oxygene kilka lat po ukazaniu się owych płyt)
Dlatego nie byłem w Gdańsku, dlatego nie chciałem jechać na żaden inny koncert w stylu laserowe show.
Pojechałem z nadzieją na KLIMAT - taki jak na płycie winylowej OXYGENE (którą pieszczę i doglądam)
Otrzymałem: poprawne, koncertowe wykonanie Oxygene, BEZ KLIMATU, ZA GŁOŚNO, Z PODSKOKAMI i WYGIBASAMI (nijak nie pasującymi mi do klimatu OXYGENE)
Możesz mi wierzyć lub nie, ale przykro mi, że... nie poczułem NIC Z MAGII...
cóż... widocznie dziś lepiej jednak słuchać tych, epokowych skądinąd, kompozycji w domu, po prostu w domu...
Ulubieni wykonawcy: JM Jarre, Kraftwerk
Enneagram: 4w5 Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Dołączył: 02 Mar 2007 Posty: 1238 Skąd: Radom
Wysłany: 2008-12-16, 00:09
Był jeden bardzo miły moment, gdzie można było poczuć troszeczkę tej magii, początek Oxygene 5, ta organowa wolna barwa, dotąd aż JMJ nie wszedł z RMI, bardzo mi się podobał ten moment, troszkę brakowało mi trzasków z mojego winyla, ale to przecież koncert. Natomiast pozostałe...
Ulubieni wykonawcy: ::: VANGELIS :::
Enneagram: 5w4 Pomógł: 4 razy Wiek: 25 Dołączył: 17 Gru 2004 Posty: 1587 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 11:41
Ale to nie wytwórnia komponuje kawałki
No chyba, że powróci do czasu gdy mu Michel Geiss dopracowywał/komponował kawałki
A właśnie co z nim się dzieje? Czy jest jeszcze w ekipie JMJ?
_________________ Always look on the bright side of life...
Ostatnio zmieniony przez eMJey 2008-12-16, 11:43, w całości zmieniany 3 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Adaptacja & utrzymanie: yeske 2004-2010 Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu
Studio Nagrań nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii użytkowników Internetu wyrażanych w jakikolwiek sposób na stronach serwisu studio-nagran.pl. Treści te są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Studio Nagrań zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawa Studia Nagrań lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie, o których mowa powyżej, może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
R E K L A M A
Bez sztuki człowiek nie jest lepszy od szympansa. Inteligencja ludzka bierze początek z pocałunku muz.